Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi:

Polka w Norwegii (Polska szkoła w Oslo, odcinek 1)
Marta maryon tomczyk

MARTA TOMCZYK MARYON - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2013-02-24 19:31:20 +0100

 

Sobota:

godzina 07.15: dzwoni komórka, po omacku szukam jej na nocnym stoliku, z trudem zwlekam się z łóżka, mąż chrapie, kot nawet nie otworzył oczu, za oknem całkowita ciemność.

08.02: kawa, dużo mocnej kawy.

09.32: pomagam dyrektorce szkoły wyładować samochód: ksero, papier, projektor itp. Polska Szkoła Sobotnia wynajmuje sale w Rustand skole, ale umowa opiewa tylko na pomieszczenia i parę półek w bibliotece, więc za każdym razem trzeba wozić niemal cały dobytek.

10.02: pierwsza lekcja, klasa IX, film Dekalog 1 Krzysztofa Kieślowskiego, z miłym zaskoczeniem zauważam, że film im się podoba, dociera, na drugiej lekcji rozmawiamy, rozmowa się klei.

12.14: klasa X, lekcja o przecinkach, no nudna, wiem, ale potrzebna, ostatni tekst, na którym uczniowie zaznaczają przecinki to fragment opowiadania Borowskiego, wiele słów jest niejasnych, przy okazji tłumaczę więcej, np. co to jest komando, pada pytanie: „czy ludzie, których przywożono do obozu wiedzieli, że idą do gazu?”, opowiadam o „prysznicach”, mówię, że to jest temat na następne zajęcia, że będziemy czytać opowiadanie Nałkowskiej. Potem zastanawiam się, czy ja naprawdę chcę robić lekcję o Auschwitz, coraz bardziej rozklejam się przy tym temacie, chyba już nie mogę spokojnie opowiadać o bydlęcych wagonach…

13.55: nagłe zastępstwo w klasie VII, w związku z dzisiejszym kryzysem w szkole - sezon grypowy. Po wejściu do sali czeka mnie regularny bunt, wykrzyczany, a nawet wypisany na kartce: klasa miała wcześniej dwie lekcje polskiego i stanowczo nie chce następnej, powinni mieć religię, „chcemy mieć religię, albo grać w Państwa-miasta!.  Odmawiam poprowadzenia religii nie jestem katechetą ani księdzem, nie czuję się na siłach, Państwa-miasta wyprowadzają mnie z równowagi. Bunt trzeba jednak opanować: na początku następuje ostre starcie, zgadzam się na rozmowę, ale na moich zasadach, czyli każdy ma prawo głosu, ja też, rozmowa zaczyna się od „po cholerę nam ten polski, ta literatura, i ta szkoła”. Dobrze, bunt ma przynajmniej jakiś kierunek. Oddaję im głos, kiedy rozumieją, że słucham i traktuję ich poważnie, zaczyna powoli opadać złość, wreszcie po dwudziestu minutach rozmawiamy normalnie. Sami dostrzegają korzyści dwujęzyczności, np. studia. „Słyszałam, że w Polsce studia medyczne są na wysokim poziomie?”. Tu akurat „jestem w temacie”, więc rzucam liczbami. Na końcu rozmawiamy o polskiej
muzyce i ich zainteresowaniach. Kiedy kończy się lekcja pakuję kartki z fraszką Kochanowskiego, nie omówiliśmy jej. Zamiast tego dowiedziałam się, jak długo każdy z nich mieszka w Norwegii, co czytają i co chcieliby robić w przyszłości. Sądzę, że Kochanowski też wolałby w takiej sytuacji pogadać.

14.50: pakowanie samochodu, ksero, papiery, projektory, tym razem w odwrotnym kierunku.  Mówię dyrektorce, że jest Siłaczką, w samochodzie gadamy o szkole.

15.40: jestem już prawie w domu, mijam sąsiadkę, która właśnie wraca z nart, siadam w kuchni, zmęczona i głodna.

Nie mam wątpliwości, że ta szkoła jest ważna dla polskich dzieci mieszkających w Norwegii. Utracenie języka, korzeni jest stratą, pustym miejscem, którego nie da się niczym zastąpić.  I choć czasem mam tego dosyć, choć wydaje mi się, że trudno w tej szkole przy tak małej ilości godzin (dziesięć godzin lekcyjnych w miesiącu) czegoś nauczyć, to jednak ciągle to robię - sobota godzina 07.15: dzwoni komórka…


Inne posty

Opublikowano: 2014-10-04 18:39:16 +0200

Big norway 305815 nporta.no
(Foto: Alamy)

Mam dość jadę do Norwegii...

Opublikowano: 2014-08-05 12:59:16 +0200

Big spain culture nportal.no 1
Spain

Siedzę w samolocie lecącym z Maó do Oslo. Siedzę i piszę, aby jakoś ukoić smutek powrotu. W Maó było 28 stopni, słońce, lekki wiatr. W Oslo, jak powiedział pilot, jest 16 stopni i silny deszcz. Wolałabym, aby poczekał z tymi rewelacjami o pogodzie do końca lotu. A tak, od razu zepsuł zabawę. Ale może lepiej pozbyć się złudzeń?  

Opublikowano: 2014-07-20 13:52:28 +0200

Opublikowano: 2014-06-11 23:04:26 +0200

Big strawberry nportal.no
#Truskawki

Dwa tygodnie temu jadłam polskie truskawki. Bezkarnie i z wielką przyjemnością. W pięknym Wrocławiu. Soczysta słodycz na języku. I jeszcze radość dla oczu, bo owoce były kształtne i intensywnie czerwone, podane w pucharze kryształowym. „Miód malina” jak mawiał pewien bohater przedwojennego filmu polskiego.

Opublikowano: 2014-04-14 22:11:55 +0200

Opublikowano: 2014-03-06 13:19:52 +0100

Opublikowano: 2014-02-26 21:52:19 +0100

Opublikowano: 2014-01-09 16:52:17 +0100

Opublikowano: 2013-12-31 12:35:04 +0100

Opublikowano: 2013-12-14 11:43:25 +0100

Opublikowano: 2013-11-10 20:01:50 +0100

Opublikowano: 2013-10-27 19:01:24 +0100

Opublikowano: 2013-08-31 21:51:33 +0200

×