Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Refinansowanie norwegia kredyt oferty localmarket.no

Tagi:

„Ci głupi Norwedzy”
Marta maryon tomczyk

MARTA TOMCZYK MARYON - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2013-08-31 21:51:33 +0200

(Foto: Terry Borrder/POLMEDIA)


Od jakiegoś czasu zastanawia mnie pewien fenomen, który obserwuję u wielu moich rodaków mieszkających w Norwegii. Zjawisko polega na specyficznym postrzeganiu Norwegów, które zawiera się w zdaniu „Ci głupi Norwedzy”. Za tą sentencją idzie zazwyczaj druga, może niewypowiadana, wprost, ale narzucająca się w oczywisty sposób, a mianowicie „My, mądrzy/sprytni Polacy”. Jak widać, wszystko opiera się na schemacie „my” i „oni”. My jesteśmy fajni, oni są beznadziejni. My jesteśmy ziomale, oni cieniasy. I tak dalej.  Zastanawiam się skąd się bierze ten obraz rodem z krzywego zwierciadła?
 

Inteligencja lub jej brak nie ma żadnego związku z przynależnością narodową. Norwedzy są równie mądrzy jak Polacy. Polacy są równie głupi jak Norwedzy. Nie ma „mądrości i głupoty narodowej”, jest tylko jednostkowa. Przypuszczam, że istnieje taka sama ilość głupich Norwegów jak Polaków. Przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia. Od kiedy zamieszkałam w Norwegii poznałam Norwegów interesujących i nieinteresujących. Sympatycznych, takich, „co to do rany przyłóż” oraz nadętych i pustych jak wielkie balony. To samo tyczy się Polaków mieszkających tutaj.
 

Ale najbardziej ciekawi mnie skąd nam się bierze ten negatywny stosunek do innych nacji. Jestem prawie pewna, że podobne zjawisko występuje wśród Polaków zamieszkałych w innych krajach, gdzie zmianie ulega tylko jedno słowo, na np. „Ci głupi Anglicy”, „Ci beznadziejni Niemcy”. Tak, więc, jeśli nie chodzi tu o konkretną nację, ale o uzupełnienie podmiotu w zdaniu, to… zasadniczo widzę dwa wytłumaczenia naszej niechęci do innych.

Przez okres komunizmu (który trwał naprawdę długo) utrwalił nam się odruch „my” i „wy”. Ponieważ żyliśmy w chorym systemie i chorej rzeczywistości, wytworzyliśmy „odruch obronny my i wy”, my - normalni ludzie i wy – władza. Odruch ten pozwalał zachować moralny pion. W czasach PRL-u był czymś potrzebnym i dobrym. Ale to, co sprawdza się na wojnie, najczęściej nie ma zastosowania w czasach pokoju. Ten sposób myślenia tak głęboko wszedł nam w krew, w podświadomość, że nie potrafimy się z niego wyzwolić. I teraz w zupełnie innej, emigracyjnej rzeczywistości stosujemy go z uporem. Czy nie jesteśmy trochę jak psy Pawłowa?
 

Drugim powodem naszej niechęci do innych nacji jest strach, zwyczajny strach. Życie w nowym kraju, znacznie różniącym się od Polski, rodzi sporo frustracji. Kiedy zaczyna się wszystko od nowa, kiedy trzeba nauczyć się nowych zasad, zaakceptować nowe wartości (lub przynajmniej dopuścić ich istnienie) jest naprawdę trudno. Do tego dochodzi nauka języka, który do najprostszych nie należy. I którego wielu się uczyć nie chce (pisałam już o tym, więc nie będę się powtarzać). Nieznajomość języka czyni z człowieka niemowę, osobę „upośledzoną”, która nagle odkrywa, że kupienie biletu miesięcznego jest górą lodową, a zarejestrowanie się w NAV-ie  to zdobycie Himalajów. W takiej sytuacji, co zrozumiałe, rodzi się lęk, frustracja, które często prowadzą do agresji.

A na kim najlepiej wylądować złość? Wiadomo – na „nich”, na „tych głupich Norwegach”, którzy nas zatrudniają (albo, co gorsza zatrudnić nie chcą), którzy mają stałą pracę, domy, samochody, którzy nie muszą odkładać każdego grosza, tylko dlatego, że mieli szczęście urodzić się w kraju ropą płynącym. Niestety, wieloma Polakami kieruje zazdrość i kompleksy. Te choroby trudno i długo się leczy (Zastanawiam się czy jestem od nich wolna?).
 

Ale wracając do punktu wyjścia. Wszystko wskazuje na to, że zdanie „Ci głupi Norwedzy” należy zamienić na „Ci inni (od nas) Norwedzy”. Po przeprowadzeniu takiej transformacji gramatycznej okazuje się, że tak naprawdę nie chodzi o Norwegów, ale o nas.
 


Inne posty

Opublikowano: 2014-10-04 18:39:16 +0200

Big norway 305815 nporta.no
(Foto: Alamy)

Mam dość jadę do Norwegii...

Opublikowano: 2014-08-05 12:59:16 +0200

Big spain culture nportal.no 1
Spain

Siedzę w samolocie lecącym z Maó do Oslo. Siedzę i piszę, aby jakoś ukoić smutek powrotu. W Maó było 28 stopni, słońce, lekki wiatr. W Oslo, jak powiedział pilot, jest 16 stopni i silny deszcz. Wolałabym, aby poczekał z tymi rewelacjami o pogodzie do końca lotu. A tak, od razu zepsuł zabawę. Ale może lepiej pozbyć się złudzeń?  

Opublikowano: 2014-07-20 13:52:28 +0200

Opublikowano: 2014-06-11 23:04:26 +0200

Big strawberry nportal.no
#Truskawki

Dwa tygodnie temu jadłam polskie truskawki. Bezkarnie i z wielką przyjemnością. W pięknym Wrocławiu. Soczysta słodycz na języku. I jeszcze radość dla oczu, bo owoce były kształtne i intensywnie czerwone, podane w pucharze kryształowym. „Miód malina” jak mawiał pewien bohater przedwojennego filmu polskiego.

Opublikowano: 2014-04-14 22:11:55 +0200

Opublikowano: 2014-03-06 13:19:52 +0100

Opublikowano: 2014-02-26 21:52:19 +0100

Opublikowano: 2014-01-09 16:52:17 +0100

Opublikowano: 2013-12-31 12:35:04 +0100

Opublikowano: 2013-12-14 11:43:25 +0100

Opublikowano: 2013-11-10 20:01:50 +0100

Opublikowano: 2013-10-27 19:01:24 +0100

Opublikowano: 2013-06-30 19:46:20 +0200

×