Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi:

Z czego możemy być dumni jako Polacy? Część 2
Marta maryon tomczyk

MARTA TOMCZYK MARYON - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2014-01-09 16:52:17 +0100

Zgodnie z obietnicą kontynuuję noworoczny temat, próbując, z waszą pomocą, odpowiedzieć na pytanie: Z czego jesteśmy dumni jako Polacy?
 

W waszym rankingu oprócz rzeczy, miejsc i osób, wymieniliście wiele cech Polaków. Warto im się przyjrzeć z uwagą. Tym razem zaznaczyłam, które wypowiedzi pochodzą z Polski, a które z Norwegii.

 

Odpowiedzi z Polski:

 

„Potrafimy się, a przynajmniej mnie się tak wydaje, śmiać z siebie  (przypomina mi się m. in.  dobry kawał o stereotypach narodowych, w którym sobie też nieźle dołożyliśmy)” (Marta).

   
„My, jako Polacy powinniśmy być dumni z tego, że mamy serce, jesteśmy otwarci na drugiego człowieka, wiemy i czujemy, co to jest empatia, potrafimy się dzielić tym, co mamy zarówno materialnie, jak i przede wszystkim niematerialnie. Przez całą dekadę utwierdziłam się w przekonaniu, że Polacy potrafią być bezinteresownie otwarci na drugiego człowieka, potrafią pomagać nie tylko w okresie Świąt tylko w każdym czasie, kiedy będzie taka potrzeba. Słowa Jana Pawła II wcielamy w życie docierając coraz więcej, mocniej, bardziej do tych najbiedniejszych i dzielimy się tym, co mamy: słowem, gestem, uśmiechem, podaną dłonią, czasem, którego tak mało w dobie wyścigu szczurów i pogonią za pieniędzmi. Przekonałam się o tym wielokrotnie i gdyby nie Nasza wspólna praca co roku nie byłabym w stanie pomóc 20 najbiedniejszym rodzinom w pełni” (Ola).

 

„Ja osobiście jestem dumny z wrażliwości i wielkiej życzliwości naszego społeczeństwa" (Dariusz).

 

„Z tego ze potrafimy pomagać, w Polakach jest masa dobra tylko trzeba pomoc im je uwolnić” (Asia).

 

„Myślę, że możemy być dumni z romantyzmu i z refleksyjności, które leżą w naszej naturze, z umiejętności nawiązywania głębokich, a nie powierzchownych więzów” (Dorota).

 

„Z niewiarygodnego czasem uporu, jednak dobrego serca i ciekawości świata; no właśnie, z umiejętności dostosowania się, otwarcia na inne przy zachowaniu tożsamości;
z tego, że jak na razie, nie daliśmy się połknąć molochowi konsumpcji i wciąż drzemią w większości (jak mam nadzieję) potrzeby i tęsknoty metafizyczne” (Krystyna).

 

Odpowiedzi z Norwegii:


„Myślę, że możemy być dumni, iż Polacy przyjeżdżają do Norwegii, aby naprawdę pracować.

Polacy mają też łatwość w integrowaniu się w Norwegii. Zachowują swe cechy i rodowód polski, ale stają się jednocześnie naturalną częścią społeczeństwa norweskiego” (Mirek).

 

„Każdy rok spędzony w tym kraju (Norwegii) sprawia, że jestem jeszcze bardziej dumny z bycia Polakiem. Częsta niezaradność Norwegów mnie w tym umacnia. Wiesz, jako Polacy jesteśmy pracowici i bardzo zaradni. Jesteśmy też bardzo rodzinnym narodem, dbamy o dom i o rodzinę” (Krzysztof).


„1. siła do podnoszenia się po niekończących się upadkach

2. niesamowita kreatywność i zdolności artystyczne

3. opanowywanie przynajmniej kilku zawodów w ciągu jednego życia 

Resztę fajnych cech sami sobie przyblokujemy brakiem wiary w siebie i brakiem wzajemnego wsparcia” (Halina).

 

„Ja jestem dumna z tego, że jestem Polką, jestem dumna z mojej energetyczności, z tego, że szybko reaguję na impulsy, z tego, że jestem elastyczna, że szybko się uczę i przystosowuję, że potrafię sobie poradzić w każdej sytuacji. Polacy się szybko uczą języków i wielu jest bardzo flink w tym, co robią” (Magda).

 

Przeczytanie tych cech podniosło mój poziom optymizmu. Tym bardziej, że z większością z nich się zgadzam. Ciekawe jest natomiast odmienne rozłożenie akcentów w wypowiedziach z Polski i stąd. Pierwszą rzeczą, jaka mnie uderzyła, były… zaimki. W wypowiedziach polskich najczęściej „my” w norweskich „ja”. „My Polacy” i „ja Polak/Polka”. Jeśli się jednak chwilę nad tym zastanowić, to różnica ta jest oczywista. W Polsce żyjemy wśród swoich, we wspólnocie, jesteśmy większością, z którą się identyfikujemy. W Norwegii (i każdym innym kraju, do którego emigrujemy) mieszkamy wśród obcych, stanowimy mniejszość. Na emigracji doceniamy w większym stopniu cechy indywidualne, związane z charakterem (czy również narodowym?), szczególnie takie, które pozwalają nam przetrwać w nowej rzeczywistości. Stąd najwięcej osób wymieniło zaradność i szybkość uczenia się nowych rzeczy.

Pamiętam, jak po pewnym czasie mieszkania na emigracji zaczął się zmieniać mój obraz Polaków i jak pewnego dnia odkryłam (z pewnym zdziwieniem), że jesteśmy niesamowicie pracowici. Mieszkając w Polsce w ogóle tego nie zauważałam, albo ulegałam fałszywemu wyobrażeniu, że jest dokładnie odwrotnie. Ale pewne rzeczy trzeba zobaczyć na tle innych i z perspektywy - geograficznej i kulturowej.

 

Zastanowiły mnie również stosunkowo częste (również w rozmowach z wami) odpowiedzi, że „jako Polak jestem dumny z tego, że jestem Polakiem”. I bywało tak, że tu wypowiedź się kończyła. I żadne przykłady nie padały, tak jakby podanie ich nie miało żadnego sensu, albo ich nie było. Zdarzyło się, że gdy próbowałam w takim przypadku zachęcić delikwenta do rozmowy i coś podpowiedzieć, np.

- A polska zaradność, umiejętność robienia różnych rzeczy?

To słyszałam:

- No i co z tego, inni też są zaradni. Czy np. Hiszpanie lub Rosjanie radzą sobie w Norwegii gorzej niż my? Przecież to tylko sytuacja ekonomiczna i polityczna zmusiła nas do nauczenia radzenia sobie w każdej sytuacji.

 

Zastanawiam się, jak jest naprawdę. Czy pracowitość i zaradność tkwią pierwotnie w naszej polskiej naturze? A może są tylko konieczną odpowiedzią na trudne warunki, w jakich żyliśmy? Czy są „genetyczne” czy jest to jedynie wynik „ewolucji”? I wreszcie, czy mogą być naszym powodem do dumy? A może gdybyśmy znaleźli się na miejscu młodych Norwegów to również nie potrafilibyśmy już przyszyć guzika i wymienić uszczelki w kranie?

 

W wypowiedziach z kraju uderzyła mnie jeszcze jedna rzecz, a mianowicie bardzo pozytywna ocena obecnej sytuacji ekonomicznej Polski. Oczywiście, wiele zależy tu od osób, które się pyta. Niewykluczone, że większość moich znajomych jest optymistami. Ale jednak, ta wysoka ocena jest dla mnie zaskakująca. Może ja coś przeoczyłam? A może zamieszkanie w Norwegii „spaczyło” mój obraz rzeczywistości?

 

Jedna cecha z rankingu nie budzi moich wątpliwości, ponieważ nie wynika ona bezpośrednio z sytuacji życiowej, i nie wykształciliśmy jej z konieczności. Tą cechą jest wrażliwość na drugiego człowieka i chęć bezinteresownej pomocy. I nawet, jeśli nie charakteryzuje ona 100% populacji, to odnosi się do sporej ilości Polaków. Ktoś z was napisał, że jest dumny z tego, że „wciąż gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy”.  Ja też jestem dumna. I z tego, że w ogóle grają w nas różne piękne melodie.


Inne posty

Opublikowano: 2014-10-04 18:39:16 +0200

Big norway 305815 nporta.no
(Foto: Alamy)

Mam dość jadę do Norwegii...

Opublikowano: 2014-08-05 12:59:16 +0200

Big spain culture nportal.no 1
Spain

Siedzę w samolocie lecącym z Maó do Oslo. Siedzę i piszę, aby jakoś ukoić smutek powrotu. W Maó było 28 stopni, słońce, lekki wiatr. W Oslo, jak powiedział pilot, jest 16 stopni i silny deszcz. Wolałabym, aby poczekał z tymi rewelacjami o pogodzie do końca lotu. A tak, od razu zepsuł zabawę. Ale może lepiej pozbyć się złudzeń?  

Opublikowano: 2014-07-20 13:52:28 +0200

Opublikowano: 2014-06-11 23:04:26 +0200

Big strawberry nportal.no
#Truskawki

Dwa tygodnie temu jadłam polskie truskawki. Bezkarnie i z wielką przyjemnością. W pięknym Wrocławiu. Soczysta słodycz na języku. I jeszcze radość dla oczu, bo owoce były kształtne i intensywnie czerwone, podane w pucharze kryształowym. „Miód malina” jak mawiał pewien bohater przedwojennego filmu polskiego.

Opublikowano: 2014-04-14 22:11:55 +0200

Opublikowano: 2014-03-06 13:19:52 +0100

Opublikowano: 2014-02-26 21:52:19 +0100

Opublikowano: 2013-12-31 12:35:04 +0100

Opublikowano: 2013-12-14 11:43:25 +0100

Opublikowano: 2013-11-10 20:01:50 +0100

Opublikowano: 2013-10-27 19:01:24 +0100

Opublikowano: 2013-08-31 21:51:33 +0200

Opublikowano: 2013-06-30 19:46:20 +0200

×