Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi: Norwegia , pieniądze , dom , Finanstilsynet , pożyczka , banki , bank , finanse , kredyt hipoteczny , audyt , Morten Baltzersen , Dagens Næringsliv (DN) , nieruchomość , mieszkanie w Norwegii , hipoteka

W Norwegii Będzie Jeszcze Trudniej o Kredyt Hipoteczny
Lukasz kedzierkski nportal.no

ŁUKASZ J.KĘDZIERSKI - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-10-15 01:16:33 +0200

Choć Norwegia nie doświadczyła jeszcze kryzysu w kredytach hipotecznych i finanse publiczne mają się całkiem nieźle, to po raz kolejny Urząd Regulacji Rynku Finansowego (Finanstilsynet) proponuje wprowadzić dodatkowe ograniczenia w dostępie do finansowania zakupu nieruchomości w Norwegii. W ten sposób władze chcą zapobiegać nadmiernemu zadłużaniu się mieszkańców kraju i pęknięcia bańki na rynku nieruchomości.

Jeszcze kilka lat temu, przed kryzysem w 2008 roku, umożliwiono zaciąganie kredytu hipotecznego na 100 proc. wartości nieruchomości. Jednak od długiego czasu ekonomiści ostrzegają przed ryzykiem bańki kredytowej.

W związku z tym od 2008 r. rząd zaczął ograniczać dostęp do kredytów hipotecznych - warunki minimalne, jakie musi spełniać kredytobiorca, takie jak np. wkład własny i okres spłaty kredytu określa w Norwegii Urząd Regulacji Rynku Finansowego. Rok temu minimalny wymóg wkładu własnego Finanstilsynet wyznaczyło na poziomie 15 proc.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Oto źródło niestabilności w norweskiej gospodarce

Obecne proponowane zaostrzenia są drugą zmianą w ciągu roku. To może jeszcze bardziej utrudnić proces starania się o kredyt hipoteczny i podnieść jego oprocentowanie, alarmuje dziennik finansowo - gospodarczy Dagens Næringsliv (DN).

Dyrektor Finanstilsynet, Morten Baltzersen obawia się, że DNB i inne norweskie banki pożyczyły zbyt dużo pieniędzy ze słabym zabezpieczeniem zdolności kredydowej dla gospodarstw domowych.

W krótkim czasie banki i istytucje finasowe pożyczyły 780 miliardów NOK na cele mieszkaniowe - zwraca uwagę urząd regulacji rynku finansowego. Kredyty te mają niższe oprocentowanie dla gospodarstw domowych, które poparte jest norweskim portfelem hipotecznym. Pożyczki te nazywane są obligacjami (OMF).

Banki zmniejszyły kredyty dla przedsiębiorstw, przez co mocno zwiększyły swój udział w kredytach dla gospodarstw domowych i ograniczyły dostępności finansowania. W obecnych warunkach rynkowych ilość hipotek w stosunku do obligacji jest stosunkowo niekorzystna. A to doprowadzić może do niekorzystnego bodźca w celu zapewnienia kredytów hipotecznych - mówi Baltzersen gazecie (DN).

Szef audytu już wcześniej ostrzegał przed rozwojem rynku nieruchomości. Wierzy, że ceny domów i wzrost zadłużenia wśród większości ludzi nie jest trwały. Jednym z działań mających na celu zahamowanie wzrostu zadłużeń było zwiększenie minimalnego kapitału własnego w wysokości 10 proc., a później 15 proc. Teraz wkład własny może jeszcze się zwiększyć.

Z perspektywy widzenia makro-ekonomii, znaczne zwiększenie kredytów hipotecznych wczasie, gdy zmniejsza się wzrost na rynku biznesowym, może być szkodliwe dla gospodarki. Musimy rozważyć ograniczenie kredytów z nadzorem dla poszczególnych banków, biorąc pod uwagę wartość obligacji w ocenie ryzyka i kapitału - podkreśla Baltzersen.

Jak podał w sierpniu centralny urząd statystyczny Norwegii (SSB) dług krajowy brutto gospodarstw domowych wyniósł 2318 miliardów koron, w porównaniu z 2.307 mld w miesiącu lipcu

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kredyty - największym problemem Europy

Cena kredytów hipotecznych oraz linii kredytowych, dla których zabezpieczeniem jest hipoteka, jest obecnie w Norwegii na historycznie niskim poziomie - ok. 3,5 proc. Tani kredyt sprawia, że sprzedający domy czy mieszkania często uzyskują cenę powyżej wystawionej.

Agenci nieruchomości w Oslo od dawna mówią o "wojnie podczas licytacji" przy sprzedaży atrakcyjnych domów. Niektórzy agenci, zwracają uwagę też, że w okolicach Oslo i regionie Stavanger koniunkturę nakręcają także osoby, które sprzedają nieruchomości w dużych miastach i przenoszą się do nieco tańszych mniejszych miejscowości.

Łukasz Jakubów Kędzierski (lukasz@nportal.no)

Copyright © 2012 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

×