Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , masakra , strzelanina , bomba , Utoya , zamach , śmierć , tragedia

Masakra w Norwegii

Opublikowano: 2011-08-14 15:47:00 +0200

OSLO - To był wyjątkowo tragiczny weekend. Cały świat żył wydarzeniami z Norwegii, gdzie doszło do bardzo brutalnego zamachu. Najpierw w centrum Oslo wybuchła bomba, a następnie na pobliskiej wyspie Utoya uzbrojony szaleniec około zabił 68 osób, głównie dzieci i młodzieży – podała agencja informacyjna Reuters.

Tragiczne wydarzenia w Norwegii rozpoczęły się już w piątek po południu około godz. 15: 30. Najpierw doszło do wybuchu bomby w dzielnicy rządowej w Oslo. Bomba, jedna lub więcej, eksplodowała w budynku, w którym urzęduje premier oraz ministrowie finansów i ds. ropy naftowej. Premiera Jensa Stolteberga na szczęście nie było w budynku.

Bilans tragedii wciąż rośnie. Działał sam. Chciał zmienić kraj

To był jednak dopiero początek tragedii. Później zaczęły pojawiać się informacje, że na wyspie na obrzeżach Oslo – Utoya – uzbrojony napastnik otworzył ogień do uczestników obozu młodzieżówki rządzącej Partii Pracy. Na obozie miał się pojawić też premier Stoltenberg. Do końca piątku nie zdawano sobie jeszcze sprawy z ogromu tragedii. Wiadomo było, że w wyniku eksplozji bomby zginęło siedem osób, a na wyspie zginęło 10 osób.

Sobotni poranek przyniósł jednak tragiczne informacje. Okazało się, że w wyniku ataku uzbrojonego napastnika zginęło ponad 80 osób. W niedzielę wieczór było wiadomo, że zginęło tam około 68, głównie bardzo młodych ludzi. Media bardzo szybko ustaliły personalia napastnika. Wbrew pierwszym przypuszczeniom ataku wcale nie dopuścili się terroryści związani z islamskim fundamentalizmem, – choć początkowo do ataku przyznała się mała grupa terrorystyczna - czytamy w norweskim dzienniku Aftenposten.

To on stoi za masowym mordem - sylwetka mordercy

Ataku dokonał 32-letni Anders Breivik, rodowity Norweg o skrajnie prawicowych poglądach, sam nazywający się fundamentalistą chrześcijańskim. Kolejne godziny przynosiły więcej informacji. Breivik przygotowywał się do ataku od wielu lat, napisał manifest liczący ponad 1500 stron, w którym przedstawił swoje poglądy, m.in. na stworzenie ogólnoeuropejskiego kościoła antyislamskiego.

Pojawiły się też głosy, że tuż przed atakiem wysłał list do Włoch, w którym groził atakowi temu krajowi oraz papieżowi Benedyktowi XVI, którego nazwał tchórzem. Zaraz po piątkowym zdarzeniu w poniedziałek  ruszył jego proces. Według prawa norweskiego może mu grozić najwyżej 21 lat kary więzienia.

Aktualne informacje mówią o co najmniej 84 zabitych (na obozie)" - powiedział komendant policji Oystein Maeland. "Nie możemy zagwarantować, że ta liczba się nie zwiększy" - wskazał, dodając, że wiele osób jest ciężko rannych.

Maeland oświadczył, że skala ataku była "katastrofalna".

Wcześniej policja informowała, że na obozie młodych socjaldemokratów na wyspie Utoya, ok. 30 km od Oslo, śmierć poniosło ok. 10 osób; służby zastrzegały, że tragiczny bilans może wzrosnąć. W obozie uczestniczyło kilkaset osób.

Świadkowie relacjonowali, że napastnik w policyjnym mundurze strzelał na oślep do młodych ludzi, którzy usiłowali chronić się, skacząc do wody. 15-letnia obozowiczka o imieniu Elise opowiadała, że słyszała strzały, ale gdy zobaczyła mężczyznę o wyglądzie policjanta pomyślała, że jest bezpieczna. Następnie na jej oczach człowiek ten otworzył ogień do młodych ludzi.

"Najpierw strzelał do ludzi na wyspie, a potem zaczął strzelać do ludzi, którzy wskoczyli do wody" - relacjonowała dziewczyna. Dodała, że schroniła się za tą samą skałą, na której stał napastnik. "Słyszałam jego oddech" - mówiła.

Z kolei 42-letnia Anita Lien, która mieszka kilkaset metrów od obozu, powiedziała, że widziała ok. 50 ludzi, którzy chronili się skacząc do wody. "Ludzie płakali, trzęśli się, byli przerażeni" - wskazała, dodając, że wiek uczestników obozu ocenia na 14-19 lat.

Strażnik obozu Simen Braenden Mortensen opowiadał, że napastnik wjechał na jego teren srebrnym samochodem. "Pokazał nawet legitymację, mówiąc, że przyjechał, by skontrolować poziom bezpieczeństwa w związku z atakiem terrorystycznym w Oslo" - powiedział Mortensen w wywiadzie dla dziennika norweskiego dziennika VG.

Na wyspie znaleziono także materiały wybuchowe, które nie zostały zdetonowane.

Z kolei atak bombowy w pobliżu budynków rządowych w stolicy spowodował - według dotychczasowych danych - śmierć siedmiu osób. Policja zaapelowała do mieszkańców, by opuścili centrum Oslo. Na ulicach rozlokowani zostali żołnierze.

To najkrwawsze ataki w Europie Zachodniej od zamachu bombowego w Madrycie, w których zginęło ok. 190 osób - podkreśla Reuters.

Źródła: nPortal/Reuters, Aftenpoisten, VG

728x90 stat ubezpueczenia w norwegii
×