Zakupy
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

N26 card neobank norway norwegia

Tagi: Norwegia , Oslo , wystawa , malarstwo , Karolina Jakubowska , Galeria Stylo , obrazy

"Krakowskie impresje"
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-09-02 16:34:08 +0200

Wstawa malarstwa Karoliny Jakubowskiej w Galerii Stylo w Oslo.


W dniach 8 - 23.09 września bieżącego roku w Galerii Stylo (Ljanbruksveien 2-4, 1250 Oslo) można będzie podziwiać prace Karoliny Jakubowskiej. W sobotę 8. września o godzinie 14. galeria zaprasza na wernisaż artystki. Poniżej garść opinii profesorów i krytyków sztuki na temat twórczości Karoliny Jakubowskiej:

Prace prezentują tendencje związane z malarstwem nieprzedstawiającym, z dużym ładunkiem ekspresji. Środki wyrazu to przede wszystkim faktura oraz bardzo gęsty rysunek dyktowany emocjonalnym gestem ręki. Jest to sztuka na pograniczu malarstwa i grafiki klasycznej.

Prof. Juliusz Joniak krótko

Prace Karoliny są konsekwentne, pełne wyrazu i trafnie rozwiązywane kolorystycznie. Sądzę ,że należy do grupy wybitnie uzdolnionych absolwentek naszej Uczelni, rozwijających w swoim malarstwie elementy kolorystycznej ekspresji.

Prof. Stanisław Rodziński o malarstwie Karoliny

Od momentu, w którym człowiek zaczął malować, rysować czy rzeźbić- rozpoczęła się wielka rozmowa artysty z sobą samym, ale i z innymi.

Malując – robimy to dla siebie. Nie myślimy o odbiorcy, cały trud procesu twórczego skierowany jest ku powstającemu dziełu. Rzecz w tym, by w jego formie zawarte były nasze myśli i uczucia, nasze refleksje, ale i nieraz wnikliwe i uważne patrzenie na świat i odczuwanie świata.

Właśnie dlatego patrząc na dzieła sztuki dawnych epok, ale także siedząc w pracowni młode-go, współczesnego artysty i oglądając jego nowe obrazy – jesteśmy świadkami stale ponawianego dramatu: jest to albo intelektualna analiza zjawisk rzeczywistości, albo ekspresyjna reakcja na świat.

Kiedy patrzyłem na nowe prace malarskie i monotypie Karoliny Jakubowskiej- myślałem o tej właśnie ciągłości tego, co w sztuce najważniejsze.

Oczywiście ta łączność dawnego i nowego, łączność podskórna, nieraz tylko wyczuwalna- ma miejsce wtedy gdy artysta świadomie podejmuje dialog z tym, co w sztuce najważniejsze: z formą i treścią, z jakością i przesłaniem.

Patrzę więc na lapidarne, jakby wykreślone błyskawicznie rysunki postaci w monotypiach. Kiedyś może zobaczone, zapamiętane, a teraz wywołane z pamięci i dzięki wyobraźni narysowane. Są to pojedyncze sylwetki ludzi – zjawisk, ale też całe ich szeregi rytmicznie zestawione, narysowane mocno i równie mocno podbarwione tam, gdzie malarka uznała to za istotne, służące właśnie wyrazowi.

Oleje na płótnie i tekturach- mają tę samą wewnętrzną siłę. Punktem wyjścia w pracy jest dla Karoliny Jakubowskiej natura. Pojęcie to może ogólne, ale rzecz tu nie w jakiejś ogólnej nijakości określenia czy udawaniu inspiracji. Patrząc na oleje Jakubowskiej mamy przed sobą malarskie wariacje na temat życia. Na temat form przypominających człowieka, krajobrazy czy rośliny. Malarka gwałtownie malując, korzystając z wyrazistego posługiwania się konturem, plamą barwną czy rozświetleniem- stwarza klimat intensywności przeżywania.

Patrzymy więc na serie obrazów, w których forma jest wynikiem zderzenia plam, wzajemne-go ich przenikania i ma osobliwą biologiczną siłę. Ale w innych płótnach spotykamy pionowe lub poziome rytmy, wzmocnione materią farby pasy które pozwalają myśleć o krajobrazie.

Jeżeli tak właśnie interpretuję obrazy Karoliny Jakubowskiej, to nie dlatego by niemal “wymuszać” na odbiorcy nieustanne odnoszenie się do postaci ludzkiej czy pejzażu.

Wydaje mi się, że malarka w swych monotypiach i obrazach ukazuje skalę inspiracji jaka- tam mi się wydaje- jest dla niej ciągle ważna.
Swego lapidarnego i żywiołowego malarstwa Jakubowska nie chce tłumaczyć poprzez wskazywanie genezy form jakie kreuje.

Sądzę, że maluje swoje przeżycia, odchodzenie i powrót do widzialnej rzeczywistości, radość z patrzenia na świat i rozległość obszaru interpretacji, przetwarzania, deformowania.Ale też deformowanie nie jest “wydziwianiem”. Jest rezultatem malarskiego gestu, wpatrywania się i przeżycia.

Sądzę, że ta naturalna witalność Jakubowskiej- ale też traktowanie malowania jako trudu bycia ze światem, z człowiekiem, z drzewami, z przestrzenią – pozwalają myśleć o jej malarskiej drodze, jako o drodze wiarygodnego poszukiwania tego, co w sztuce najważniejsze. A najważniejsze jest szukanie własnej prawdy o sobie, o rzeczywistości, o Niewidzialnym i widzialnym, odszukiwanie niepowtarzalnego tropu, którym zmierzamy do pełni własnego świata -Stanisław Rodziński.

Dwie dyscypliny twórczości artystycznej - malarstwo i grafika dają Karolinie Jakubowskiej możność wyrażania własnego stosunku do otaczającego nas świata, do złożoności ludzkiej psychiki ujawniającej się poprzez sztukę.
Tworzenie jest dla Karoliny Jakubowskiej potrzebą, nakazem i wyzwoleniem - Prof. Bronisław Chromy

Świat według dziwnych zasad ulega uporządkowaniu. Tak, jakby obraz odgradzał od ukrytej za nim figuralnej rzeczywistości. Następuje nałożenie dwóch światów- rzeczywistego, który był inspiracją oraz powstałego w wyobraźni a potem na płótnie, zdeterminowanego sposobem patrzenia i materiałem. Konsekwencją połączenia staje się nastrój. Nastrój jest siłą a nie podporą pracy. Na płótnach pojawiają się dziwne postaci, nieokreślone, istniejące na skraju nieistnienia.Kolory i kształty nie ukrywają, iż rodzą obraz na skraju nieistnienia - Tadeusz Kornaś – historyk sztuki

Karolinę uważam za jedną z najbardziej interesujących osobowości, z którą zetknąłem się na krakowskiej ASP. Karolina z równą pasją i determinacją oddaje się malowaniu i tworzeniu grafik.Jej prace pozornie dalekie od potocznej rzeczywistości, w istocie są w jej – artystki- własnej rzeczywistości silnie osadzone. Czujemy ich autentyzm, czujemy, że zrodziły się z potrzeby wyrażenia tego, co przeżyte, a nie z zamiaru igrania dekoracyjną formą czy tworzywem. Dla Karoliny uprawianie sztuki jest tak oczywiste i konieczne, że nie wymaga komentarza – więc najchętniej nie komentuje swoich dokonań - Prof. Andrzej Pietsch.

Tylko podczas pierwszego spojrzenia na obrazy Karoliny może powstać w nas wraże-nie, iż mamy do czynienia z malarstwem abstrakcyjnym. Jeśli jednak przyglądnąć się im wnikliwie i pozwolić oddziaływać na siebie, nagle okaże się, iż są to obrazy prezentujące ludzi. Postacie kontrastują z tłem, ożywają cienie, uwidaczniają się z pozoru niezrozumiałe ges-ty, nawet ludzie i ich los stają się wyczuwalne. Konkretne obrazy – nie zaś abstrakcyjne. A jednak konkret jest tutaj nieuchwytny. Człowiek zatraca się w czasie i przestrzeni, w barwie i w formie, wydaje się ginąć w oddali, pozostaje jednak nieustannie tą jedyną fascynacją artystki podobnie zresztą jak odbiorców jej twórczości - Rembert J. Schleicher – krytyk sztuki

Monumentalne obrazy olejne poza światem uzewnętrznionym w mgnieniach rozbłysków, bardzo osobiście postrzeganych chwil, wyrażają tęsknotę za idealną techniką, która byłaby połączeniem kreski, odbitki wypukłej, płaskiej i wklęsłej, prężności malarstwa olejnego i zwiewności akwareli.Malarka dociera do głębin ducha najprostszymi środkami. Taki wydaje się dzisiaj plan twór-czy.

Maluje szorstko, szeroko, bez laserunków. Bez kaligrafii. Za to z intuicją.

“Wpatruje się w cień” Marek Sołtysik- krytyk sztuki

Odkrywamy dzieła, w których zatrzymał się czas, na sekundy, będące dla Karoliny chwilami decydującymi o jej szczęściu - Andrzej Giza – historyk sztuki.

Karolina intrygująco łączy barwy i nie urzeczywistnione, zamienia w rzeczywistość pięknych wizji - Anna Zabdyr- Jamróz –architekt.

W tej twórczości zasadniczą rolę odgrywa kreatywna wyobraźnia, wielka intuicja w sferze trafności odnajdywania tak bardzo sugestywnych i silnie oddziałujących kształtów ,iście buddyjska spontaniczność tworzenia. Ta sztuka nie prowokuje piętrzenia komentarzy interpretacyjnych ,mimom wszędzie obecnej aury poetyckiej. Ona po prostu jest. Jest ze swą żywością i żywiołowością, ze swym bogactwem form i całym układem napięć między nimi. I z czystością koloru, nawet jeśli jest on bardzo skomplikowany w swej konsystencji. I bardzo szczególnym, skondensowanym klimatem emocjonalnym.

Te formy przede wszystkim odnalezione, cechuje je ogromna szybkość i trafność kształtowania. I w tym tkwi największa siła indywidualności Karoliny, jej odwaga bycia sobą mimo wszystko. Na szczególne podkreślenie zasługuje bardzo wysoka zazwyczaj klasa artystyczna jej prac, zarówno w odniesieniu do obrazów w technice olejnej, jak i rysunków - Wojciech Skrodzki- krytyk sztuki.

W malarstwie inspiruje się przyrodą, a raczej samą witalnością natury. Trudno w jej kompozycjach dopatrzyć się jakichkolwiek konkretów, widać jedynie nieregularne, łagodnie zarysowane formy. Ich dynamiczny układ oraz wzajemne przenikanie się sugerują ,że mamy do czynienia z organizmami żywymi, przemieszczającymi się, rozwijającymi. Nic tu nie tkwi w bezruchu, każdy kształt podlega nieustannym przeobrażeniom. Kolory są świetliste, czyste, pięknie skontrastowane. I choć to płótna abstrakcyjne, odnosi się wrażenie, że „pozowała” cała flora i fauna świata, gdzieniegdzie wmieszał się między nie człowiek. Nie przeszkodził jednak naturze lecz dał się porwać jej rytmowi.
„ W rytmie natury” -Monika Małkowska-krytyk sztuki

Karolina Jakubowska, absolwentka krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, bogactwo motywów dla swego malarstwa odnajduje w głównej mierze w barwie, to ona wydaje się być głównym budulcem jej prac. Swe różnorodne kompozycje, artystka tworzy poprzez zestawianie ze sobą kolorów w abstrakcyjne opowieści, nadając im osobliwy, indywidualny rys.

Gra barwnych plam na płaszczyźnie, o wyraźnie zaznaczonym dukcie pędzla, ich połączenia i zestawienia tworzą swoisty sposób odczuwania rzeczywistości przez artystkę. To świat pojmowany za pomocą barw właśnie. Kolory przenikają się, nachodzą na siebie, spotykają się w niezwykłych zestawieniach. Całość za każdym razem tworzy specyficzną harmonię, poprzez dobór barw na obrazie, a tym samym wydobycia z nich wartości emocjonalnych. W tym właśnie abstrakcyjnym świecie pojawia się czasem zarys postaci ludzkich, forma ich, ledwo zauważalna, pozwala szukać w tym malarstwie fragmentów realności. Uproszczony kształt ciała ludzkiego, ograniczony niemalże do plamy barwnej, zlewa się zazwyczaj z abstrakcyjnym otoczeniem, stanowiąc jego integralną część. Niezmiennie jednak, dominantą stanowiącą główną wartość tych prac jest ogromna wrażliwość na barwę i jej odczuwanie przez malarkę.

Uwagę zwraca również, nieustanne poszukiwanie nowych sposób użycia koloru na zilustrowanie przeżywanej zewnętrznej rzeczywistości jak i życia duchowego. Czasami są to prace niemal monochromatyczne, by za chwile inne objawiły się feerią barw. Ta różnorodność motywów w obrębie tej abstrakcyjnej twórczości, ich zestawienie ze sobą daje możliwość dostrzeżenia jak jest wielowątkowa i jak na różny sposób jest malarsko rozwiązywana, patrząc chociażby na monotypie i inne prace na papierze. Barwa, w każdym obrazie inaczej wykorzystywana, nie traktowana jest tylko dekoracyjnie ale niezmiennie buduje jego atmosferę, stanowiąc dopełnienie jego treści.

O tym jak artystka w swym malarstwie, poprzez twórcze poszukiwanie nowych inspiracji przygląda się życiu, jak poszukuje w jego obrębie odpowiedzi na najważniejsze pytania zaświadczają właśnie te prace, przeniknięte duchem emocji i refleksji, co tym samym pozwala bardziej egzystencjonalnie odczytywać treści zawarte w jej obrazach.

Próbując zestawić tę twórczość z tradycją tego typu malarstwa, odnalazłam podobieństwo do ekspresjonizmu abstrakcyjnego, sztuki rozwijającej się od początku lat 40 XX wieku w Ameryce Północnej. W latach 50-tych XX wieku ten sposób malowania został przeszczepiony na powojenną Europę. Color field painting (malarstwo barwnych płaszczyzn), to jedna z gałęzi tego artystycznego nurtu. Siła tego sposobu tworzenia tkwi w kolorze, w sposobie jego pokazania i przez to nadania mu szczególnego znaczenia. To właśnie kolor w tych pracach jest nosicielem emocji i całą jej siłą sprawczą, poprzez to staje się głównym tematem dzieła. Na pozór spontaniczny, automatyczny czy wręcz podświadomy akt twórczy jest jednak bardzo świadomym działaniem. Energia jaka płynie z tych prac, ekspresja barwnych zestawień stanowi o sile wyrazu, a tym samym wartości dzieła. Podobnie, można interpretować prace Karoliny Jakubowskiej. Twórczość tą nawiązuje do bogatej spuścizny malarstwa, które się za pomocą koloru odczuwa i ilustruje rzeczywistość dookoła jak i wewnętrzny świat człowieka - Anna Budzałek - historyk sztuk.

Polmedia | nPortal Press (reporter@nportal.no)

×