Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenie dla firmy norwegia

Tagi: ACTA

ACTA na śmietnik | Wydawcy i producenci: Odrzucenie zaszkodzi Europie
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-07-05 19:09:15 +0200

W środę Parlament Europejski odrzucił międzynarodową umowę o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi. Przeciwko Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA) [umowa handlowa w sprawie ochrony przed podrabianiem produktów firmowych] zdecydowaną większością głosów (478) (tylko 39 było za, a 168 wstrzymało się od głosu). „To było złe rozwiązanie ochrony własności intelektualnej”, skomentował przewodniczący PE Martin Schulz po głosowaniu.


Na początku roku umowa wywołał masowe protesty, najpierw na ulicach polskich miast, a później w całej Europie, zauważa dziennik Rzeczpospolita. „Protestujący obawiali się, że międzynarodowe porozumienie mogłoby doprowadzić do eksterytorialnej władzy koncernów dostarczających treści w Internecie i możliwości karania użytkowników nawet za dzielenie się plikami muzycznymi czy filmowymi w gronie znajomych”. W efekcie wstrzymano proces ratyfikacji ACTA w Niemczech, Holandii, na Cyprze, w Estonii, na Słowacji, Łotwie, w Czechach i Polsce.

Rzeczpospolita podkreśla, że jeśli ACTA dziś przepadnie, teoretycznie Komisja Europejska może jeszcze raz przesłać porozumienie do ratyfikacji, np. po pozytywnym werdykcie Trybunału Sprawiedliwości i ewentualnych drobnych zmianach. W 2010 r. PE odrzucił umowę SWIFT i zmusił do jego renegocjacji, tak aby zawierał klauzule służące ochronie prywatności obywateli UE. Odrzucenie ACTA przez Parlament Europejski będzie miało szkodliwe skutki dla własności intelektualnej, zatrudnienia i gospodarki Europy - oświadczyli europejscy wydawcy i producenci.

Ich zdaniem, UE straciła szansę na ochronę innowacyjności na światowym rynku. "ACTA to ważne narzędzie promocji europejskich miejsc pracy i własności intelektualnej. Niestety porozumienie miało zły start w Parlamencie Europejskim i jego rzeczywiste i ważne zalety nie przetrwały" - napisała w oświadczeniu dyrektor Federation of European Publishers (FEP) Anne Bergman-Tahon. Zdaniem dyrektora ds. stosunków z rządem Business Software Alliance, Thomasa Boue, "ACTA mogła być ważnym krokiem w kierunku poprawy światowych standardów ochrony praw własności intelektualnej".


- Źle się stało, że porozumienie zostało storpedowane przez różnice między instytucjami i obawy względem przejrzystości - podkreślił dyrektor. "ACTA : zwycięstwo europejskiej demokracji" Odrzuceniem umowy o zwalczeniu handlu podróbkami i sprzeciwiającej się naruszeniom praw autorskich (ACTA), eurodeputowani udowodnili, że potrafią się wsłuchać w głosy opinii publicznej; europejska prasa przyznaje to z satysfakcją, choć zarazem obawia się, czy nie zakwestionowano tym samym zasady ochrony własności intelektualnej. „ACTA umarła, Parlament się obudził”, z satysfakcją notuje Mediapart.


Dla tego francuskiego portalu informacyjnego, odrzucenie umowy zwalczania handlu artykułami podrabianymi w sposób symboliczny naznacza etap w upolitycznianiu Europy. Uważany za konstrukcję skomplikowaną i stojącą daleko na uboczu, świadomie proceduralny, wydający skromniutkie deklaracje i opinie, z niewieloma rozpoznawalnymi politykami (…) Parlament, odrzucając ACTA, pokazał, że może stać się instytucją odwoławczą dla organizujących się obywateli. [Niemniej] umacnianie się europejskiego ustawodawcy wydaje się być ograniczone jedynie do takich kwestii jak wolność i ochrona obywateli.

W pozostałych obszarach debaty europejskiej eurodeputowanych nie słychać.(…) Nic jednak nie pozwała nam sądzić, że inercja (obywateli) utrzyma się, gdy mowa będzie o kwestiach bardziej technicznych, bardziej odległych, ale które jednak stanowią zasadnicze elementy pracy Parlamentu.

W Gazecie Wyborczej komentatorka Ewa Siedlecka ogłasza upadek ACTA jako „wielki triumf społeczeństwa obywatelskiego” i zapewnia, że „lud europejski” w ten sposób objawił swoje istnienie. To pod jego naciskiem politycy, którzy przygotowali i popierali umowę sami ją obalili. (...) Ale ACTA pokazała też brzydką twarz Unii. Umowa powstała w Komisji Europejskiej w sposób maksymalnie nietransparentny. Wszystko opierało się na faktycznie tajnych negocjacjach z USA i Japonią.

Według Rzeczpospolitej, „głosowanie Parlamentu Europejskiego dowodzi, że ACTA, w swojej obecnej postaci, jest martwe”. A jednak, podkreśla dziennik,Protesty użytkowników Internetu nie oznaczają, że ACTA nie ma swoich zwolenników. Około 130 organizacji skupiających autorów i media wypowiadają się na korzyść porozumienia. (…) Koniec ACTA nie oznacza, że UE zrezygnuje z umowy chroniącej własność intelektualną. Świat biznesu oraz autorzy są narażeni każdego roku na poważne straty z powodu piractwa w Internecie oraz importu podrabianych artykułów.


„Jest to zła wiadomość dla wydawców w kwestii praw autorskich”, uważa Edoardo Segantini w Corriere della Sera: Po raz kolejny politycy europejscy okazali się wrażliwi na argumenty fali „internetowej społeczności”, za którą ukrywają się interesy o wiele bardziej precyzyjne tych, którzy chcieliby zarabiać pieniądze bez inwestowania, korzystając jedynie z własności intelektualnej innych – przemysłu, wydawnictw i muzyki, które stanowią 120 mln miejsc pracy w Europie. (…) Populizm polityków nie jest jedynym zaskakującym aspektem całej tej sprawy, innym jest kwestia ewidentnej sympatii – a nawet poparcia – które złodzieje copyrightu w dalszym ciągu wzbudzają wśród tych samych mediów, których, w rzeczywistości, sami są ofiarami.

 

 

Frankfurter Allgemeine Zeitung ubolewa nad „zwycięstwem tłumu”: Tłum się rzucił na ACTA i odniósł zwycięstwo (…) Arogancja stada cyberfanatyków, ta ‘wspólnota sieci’ wyidealizowana i uświęcona, chciała uniemożliwić precedens, który oznaczałby, że nareszcie, zostanie przez państwo zagwarantowane to, co powinno być przez państwo zagwarantowane – prawo. Sposób, w jaki rząd niemiecki, parlament (niemiecki), a teraz Parlament Europejski ulegają, poprzez dezinformację i zastraszenie tej ‘wspólnocie sieci’, jest żałosne.

Jeszcze gorzej, ten bunt przeciwko prawu i zasadom jest celebrowany jako nowa forma demokracji, i każda uwaga na temat totalitarnego charakteru numerycznych mas jest opisana jako rodzaj ‘lobbingu’. A tymczasem kto przeciwstawił się ACTA jeśli nie brutalne lobby?

 
Tylko 5 z 27 krajów członkowskich Unii nie podpisało tego traktatu – mającego służyć ochronie patentów i znaków firmowych, a obejmującego tak szerokie i różnorodne dziedziny, jak leki czy nasiona oraz kultura czy pobieranie z sieci.

Źródła: Mediapart, Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Corriere della Sera, Frankfurter Allgemeine Zeitung

 

 

×