Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Oslo , policja , sąd , ofiary , zamachy , Anders Beherig Brevik , porcer , sędzia , krewni , norweski model

W norweskim stylu
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-04-21 16:48:31 +0200

Rozpoczęty 16 kwietnia proces Andersa Brehinga Breivika stanowi dla Norwegii istotnie podwójne wyzwanie i pewien przykład dla innch. Demokracja i państwo prawa wystawione są w tych dniach w sądzie w Oslo na ciężką próbę.


Sprawa ta może zmienić oblicze całego narodu: jeśli zabójca nie jest szaleńcem, to trzeba jakoś pogodzić ideę zła z idealistycznym obrazkiem pogodnej, cywilizowanej i racjonalnej Norwegii.

Po pierwsze, wyzwanie dla Norwegów, którzy musieli znowu przeżywać traumę z 22 lipca ubiegłego roku (77 śmiertelnych ofiar w Oslo i na wyspie Utøya) i znieść od pierwszych chwil procesu buńczuczną postawę Breivika.

Oskarżony nie tylko nie wyraził skruchy z powodu popełnionego przez siebie czynu, nie tylko oświadczył, że gotów jest dopuścić się go ponownie, ale dostał zgodę na siedemdziesięciopięciominutową lekturę trzynastostronicowego tekstu, w którym przedstawił pobudki swojego postępku.


Jego współobywatele, poczynając od osób, które uszły z życiem z miejsca zbrodni, i rodzin ofiar, muszą się oprzeć pokusie zemsty, zaufać wymiarowi sprawiedliwości, i wytworzyć w sobie antyciała, które zapobiegną rozmnożeniu się uczniów mordercy.

Po drugie, wyzwanie dla Europejczyków, ponieważ medialna wrzawa nadana procesowi Andersa Breivika i zasady procedury sądowej (posiedzenie z udziałem publiczności, swoboda wypowiedzi zagwarantowana oskarżonemu) doprowadziły do niebywałego nagłośnienia jego poglądów nie tylko w Norwegii – „proces jest wymarzoną okazją”, napisał w manifeście, który umieścił w Internecie, zanim dokonał zamachów.

A przecież nie brak Europejczyków podzielających jego idee – islamofobię, ksenofobię, nienawiść do elit, do socjaldemokratów, do liberałów i do wielokulturowości.

I nieczęsto wyznawcy tych poglądów mają w Europie szansę przedstawić je bez cenzury i jakichkolwiek ograniczeń przed sądem, mogąc liczyć na retransmisję posiedzenia urbi et orbi. W wielu krajach wypowiedzi takie jak Breivika podlegają karze ze względu na to, że są przesączone nienawiścią i przemocą lub dlatego, że do nienawiści i przemocy podżegają.


Dzień po zamachach premier Jens Stoltenberg, wywodzący się z tej samej Partii Pracy co młodzi ludzie zamordowani na wyspie Utøya, oświadczył, że na czyn Breivika powinno się odpowiedzieć „większym otwarciem i większą demokracją”. „Miło jest stwierdzić, że państwo prawa działa i że społeczeństwo posuwa się do przodu”, napisał z kolei w przeddzień procesu Eskil Pedersen, jeden z tych, którzy uszli z życiem z Utøi.

I na tym właśnie polega norweski przykład – pewne siebie demokratyczne społeczeństwo zbudowane wokół państwa prawa nie boi się kogoś, kto chce podważyć jego fundamentalne zasady ani jego wypowiedzi, ponieważ dysponuje narzędziami prawnymi – i przede wszystkim kulturowymi – które pozwalają się mu przed tym bronić. To chyba główna lekcja, jaką można wyciągnąć z tej sprawy.

nPortal Press/Polmedia (reporter@nportal.no)

×