Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Polak , Troms , Fishing Arctic Rebbenesøya , orzeł

Niecodzienny gość w ośrodku na wyspie Rebbenesøya
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2022-03-31 12:16:04 +0200

Właściciel ośrodka wypoczynkowego na Rebbenesøya przez kilka dni gościł u siebie niezwykłego pensjonariusza. Na krótkim turnusie rehabilitacyjnym zatrzymał się orzeł bielik.

Przemysław Mokwiński prowadzi na wyspie Rebbenesøya ośrodek wypoczynkowy Fishing Arctic. Wyspa leży na północy, w okręgu Troms og Finnmark. To spokojne miejsce mające tylko 64 stałych mieszkańców. Daje dobre warunki do górskich wycieczek i obserwacji przyrody, jest też wymarzonym miejscem dla wędkarzy. Zimą można tam polować na najlepsze zdjęcia zorzy polarnej, która pojawia się regularnie.

Kilka dni temu właściciel ośrodka podzielił się w mediach społecznościowych nietypową historią.

- Moja przygoda to wynik decyzji podjętych pod wpływem emocji. Nie poddawałem analizie tego, co robię, szedłem bardziej za głosem sumienia niż zdrowego rozsądku – tłumaczy.

Kto ty jesteś? Orzeł w potrzebie

Polak z Rebbenesøyi zobaczył na tafli wody ptaka. Wyglądało na to, że zwierzę miało problem z wydostaniem się na ląd, więc postanowił mu pomóc. Kiedy podpłynął łodzią, by sprawdzić, co się dzieje, zorientował się, że ma do czynienia z orłem bielikiem o niesprawnym skrzydle. Ptak zachowywał się bardzo spokojnie, pozwolił wyjąć się z wody nie stawiając żadnego oporu. Jego chwilowy opiekun opowiada, że miał wrażenie, jakby zwierzę rozumiało, iż chodzi o akcję ratunkową.

- Orły w Norwegi są pod ścisłą ochroną – przypomina Przemysław Mokwiński.- Chorych lub zranionych dzikich zwierząt nie powinno się zabierać ze sobą do domu. Kiedy znajdzie się takie zwierzę, powinno się to zgłosić odpowiednim służbom. Niestety, zazwyczaj zranione sztuki są dobijane, nie podejmuje się prób ich leczenia.

Jednocześnie norweskie prawo stanowi, że każdy z nas ma obowiązek udzielić pomocy choremu lub rannemu zwierzęciu, tak samo domowemu, jak i dzikiemu. W przypadku dzikiego zwierzęcia powinniśmy zrobić tyle, ile jest możliwe bez narażania bezpieczeństwa własnego bądź dobrostanu zwierzęcia. Jeżeli nie wie się, co robić i jak pomóc, należy od razu zadzwonić na policję pod numer 02800. Do zadań policji należy przekazanie takiej informacji gminnemu urzędnikowi (viltnemnda) zajmującemu się podobnymi sprawami. Niestety, nie zawsze policja czy urzędnik mogą zareagować od razu, bywa to problematyczne szczególnie w słabozaludnionych gminach oraz w weekendy.

Dokładne reguły udzielania pomocy zwierzętom można znaleźć na stronie Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności. W Norwegii można nawet ubiegać się o zwrot kosztów pomocy, na przykład dowiezienia zwierzęcia do weterynarza.

Po pomoc do miłośników ornitologii

Mokwiński nie wiedział od razu, gdzie się zgłosić po pomoc, więc zabrał ptaka do ośrodka. Tam go wysuszył i zostawił w osobnym pomieszczeniu. W kolejnych dniach orzeł nie miał ochoty jeść ani pić, więc zdesperowany opiekun postanowił poić go ze strzykawki i karmić małymi kawałkami filetowanej ryby. Po kilu próbach udało się! Z relacji opiekuna wynika, że moment, w którym ptak zaczął komunikować, iż chce więcej wody, był przełomowy i wzruszający jednocześnie.

W tym samym czasie Polak szukał informacji i pomocy w sprawie nowego, tymczasowego podopiecznego. W internecie trafił na Piotra Nadolskiego, specjalistę od ornitologii, który udzielał mu wskazówek online. Razem oceniali kondycję ptaka i jego zachowanie.

Pożegnanie z orłem

Dzień po dniu orzeł odpoczywający na Rebbenesøya nabierał sił. Zaczął się przechadzać po przeznaczonym dla siebie pokoju, potem biegać. Jadł więcej, był pewniejszy siebie, zaczął znów poruszać skrzydłem. Nie minął tydzień niecodziennej gościny, gdy postanowił odlecieć.

Szacuje się, że na wyspie Rebbenesøya gniazduje około 400 orłów (havørn). Rozpiętość ich skrzydeł dochodzi do 3 metrów. Te drapieżne ptaki z rodziny jastrzebiowatych to czwarte pod względem wielkości orły na świecie

Jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wieku orły te były pod ścisłą ochroną, jednak w ostatnich dziesięcioleciach ich liczba zaczęła wzrastać i stabilizować się. Szacuje się, że 55% światowej populacji bielików gniazduje w Norwegii i Rosji, z czego najwięcej na wybrzeżu Norwegii Północnej.

NPORTAL.no

 

×