Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Oslo , Breivik , wyspa , Adrian Pracon , Życie po Utoya , książka norweska tragedia , księgarnia , Cappelen Damm

Życie po Utoya. Książka Adriana Praconia o norweskiej tragedii na wyspie wycofana ze sprzedaży
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-04-21 04:11:22 +0200

OSLO, 20 kwietnia (Portal Press/ Polmedia) - Norweskie wydawnictwo Cappelen Damm podjęło decyzję, że wycofa ze sprzedaży książkę Adriana Praconia „Hjertet mot steinen” ("Serce przeciw kamieniu"), opisującą tragiczne wydarzenia na wyspie Utoya. Stało się tak po protestach rodzin jednej z ofiar.

Jak donosi norweski dziennik "VG" powodem, usunięcia książki z księgarń były nie uzgodnione z rodziną wypowiedzi piętnastolatka Eivinda (15*), który został zabity przez masowego mordercę Andersa Beheriga Breivika.

 

Naszym zdaniem, rodzina powinna mieć możliwość podjęcia decyzji, co powinno być napisane Eivindzie i kto powinien to zrobić, uważa siostra Inger Helen Hovden Aas.

Jej młodszy brat, który został zastrzelony 22 lipca 2011, jest wymieniany w książce aż 23 razy. Autorzy opisali między innymi ostatnią rozmowę telefoniczną piętnastolatka z ojcem.

Po ukazaniu się jej felietonu w lokalnej gazecie Vest-Telemark Blade na początku tego tygodnia, zwrócono uwagę zarówno na fakty, błędy cytatów i etyczne naruszenie - pisze "VG"

 

 

Zgodnie z życzeniem rodziny, usuniemy z książki to, co sobie życzą. Jak do tej pory około 1500 egzemplarzy, zostało wysłanych do sprzedaży, mówi dyrektor Wydawnictwa dla non-fiction w Cappelen Damm Ida Berntsen.

Nowa wersja książki w księgarniach ukaże się w ciągu następnego tygodnia.

Adrian Pracoń, Norweg polskiego pochodzenia, przeżył masakrę na wyspie Utoya. Udało mu się, bo udawał martwego. Był jednym z ostatnich, do którego strzelał Anders Breivik. Duża, szpecąca blizna na ramieniu i wspomnienia z 22 lipca pozostaną z nim na zawsze.

W uporaniu się z bolesnymi przeżyciami pomaga wcześniejsze poradzenie sobie z jakimś życiowym kryzysem. Również Adrian Pracoń ma na to spore szanse. Młody mężczyzna cieszy się już pewną sławą w Norwegii Napisał książkę z dziennikarzem i pisarzem Erik Moller Solheimem.

Pierwsze miesiące po zdarzeniu były ciężkie, męczyła go depresja. – Podczas tych rozmów poplątane epizody w mojej głowie zaczęły się wreszcie ze sobą łączyć – opowiada. Na pomysł spisania swojej relacji wpadł jeszcze w szpitalu.

 

 

Z zarumienioną twarzą wysiada z promu. (…)  – Kamień, na którym leżałem, nie był wówczas pod wodą – zauważa. Wreszcie może pokazać go swojej siostrze. – Sadzę, że teraz czuję większy dystans – mówi w wywiadzie dla niemieckiego dziennika Der Spiegel.

W książce Adrian opowiada o swoim dzieciństwie w Skien, młodości, o ujawnieniu się jako homoseksualista. O tym, jak w wieku 16 lat rzucił szkołę, by powrócić do niej po dwóch latach, kiedy to również przystąpił do AUF.

Książka kreśli sympatyczny obraz kierownictwa AUF, w tym przewodniczącego, Eskila Pedersena, oraz sekretarz generalnej, Tonje Brenny, choć pojawiają się również słowa krytyki.

Pracoń wierzy, że tamte wydarzenia wbudował juz w swoją biografie. Pracuje teraz, jako kelner w barze, pensję płaci mu młodzieżowa organizacja Norweskiej Partii Pracy, chce jednocześnie skończyć szkołę. Potem zamierza zająć się polityką.

 

 

Sądzę, że księgę z tym rozdziałem mojego życia będę mógł wkrótce odłożyć na półkę – mówi, patrząc na róże, które więdną w zaimprowizowanym miejscu pamięci na drodze na wyspie Utoya - cytuje Der Spigel.

Psycholodzy mówią o cechującej niektórych ludzi dużej odporności psychicznej. Adrian określa to własnymi słowami:

 

 

Kiedy dochodzisz do punktu, w którym nie wyobrażasz sobie, że słońce znowu wzejdzie, nie ma nic piękniejszego niż obudzić się rankiem i zobaczyć, że świeci. Ale jedno pytanie jeszcze długo będzie go chyba zaprzątało. – Czasami przez wiele dni nie mogę myśleć o niczym innym, tylko o tym – mówi. – Dlaczego on nie zastrzelił i mnie?

Breivik, bowiem dwukrotnie do niego mierzył. Po raz pierwszy Adrian zobaczył go na samym początku masakry, na plaży. Nagle zamachowiec stanął przed nim na brzegu i z mechaniczną precyzją zaczął zabijać jedną osobę po drugiej.

Kiedy przyszła kolej na Adriana i sprawca wycelował w niego broń, ten krzyknął: "Nie strzelać!". Na to Breivik opuścił lufę i zrobił w tył zwrot, tak po prostu. Niedoszła ofiara zaś stała jak wrośnięta w wodę, która zabarwiała się na czerwono od krwi kolegów.

Podczas drugiego spotkania zamachowiec już go nie oszczędził. Adrian leżał na kamieniu, pod kurtką przeciwdeszczową i udawał martwego. Tym razem jednak Breivik nacisnął na spust.

Huk strzału był potężny – wspomina chłopak. Kula nie dosięgła jednak jego głowy, trafiła go jedynie w ramię. Nie czułem żadnego bólu – mówi. Prawie wszyscy, którzy przeżyli, czują się w jakiś sposób winni, że oni nie zginęli.

W przypadku Adriana było to jeszcze bardziej skomplikowane. Bo zamachowiec nie zabił go przy pierwszym spotkaniu. Poczuł do niego sympatię? To wyobrażenie jest nie do zniesienia.

W aktach śledztwa natknął się na wypowiedź Breivika, która mogłaby wyjaśnić jego zachowanie. Adrian wygląda na młodszego niż jest. Czy masowy zabójca uznał go za zbyt młodego? Czternastoletnią dziewczynkę również oszczędził, bo nie przeszła jeszcze "prania mózgu".

 

 

Adrian Pracoń też zeznaje przed sądem. Nie potrafi przewidzieć, czy zada tam Breivikowi pytanie, dlaczego nie zastrzelił go za pierwszym razem. – Nie wiem, czy będę miał dość odwagi – przyznaje. 

NTB / VG / Der Spigel

 

×