Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

N26 card neobank norway norwegia

Tagi: Norwegia , Polacy , Erna Solberg , imigranci , pandemia , statystyki , debata , rasizm , Partia Postępu FrP

Premier łagodzi nastroje wobec imigrantów
Sylwia

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2020-11-16 10:34:17 +0100

Erna Solberg przestrzega przed mówieniem o „imporcie zakażeń” oraz  sugerowaniem, że walka z pandemią obchodzi imigrantów mniej niż Norwegów.

W ostatnich tygodniach imigranci nie mają w Norwegii dobrej prasy. Mieszkańcy, którzy urodzili się poza Norwegią, są wyraźnie nadreprezentowani w statystykach zakażeń koronawirusem. W skali kraju stanowią obecnie 34% wszystkich chorych na COVID-19, natomiast w Oslo blisko 50%. O różnicach w statystykach zachorowań pisaliśmy wcześniej na NPORTAL.no TUTAJ.

Delikatna granica tolerancji

W norweskim słowniku medialnym modne stało się ostatnio słowo „smitteimport”. Używane w kontekście obcokrajowców nabiera negatywnych konotacji. Najważniejsze gazety codziennie pisały o imigrantach, w tym Polakach, którzy przylatują do Norwegii zarażeni koronawirusem.

Kilka dni temu odpowiedzialny za politykę migracyjną Jon Helgheim z Partii Postępu (FrP) odnosząc się do walki z pandemią powiedział:

- Istnieje podstawa, by sądzić, że część imigrantów nie przejmuje się (obostrzeniami) w takim samym stopniu jak reszta społeczeństwa.

Helgheim dodał, że obcokrajowcy częściej od Norwegów pracują w zawodach wymagających stałego kontaktu z ludźmi (np.: jako kierowcy autobusów, taksówkarze, kelnerzy itp.) oraz statystycznie mają większe rodziny i mieszkają na mniejszych przestrzeniach, co tłumaczy niektóre różnice w zachorowaniach, jednak nie wszystkie. Podejrzewa, iż dla niektórych imigrantów nie ma znaczenia, że ktoś może się od nich zarazić.  

To, co mówią politycy oraz media, szybko staje się częścią publicznej debaty i jest widoczne w komentarzach zamieszczanych w mediach społecznościowych. A tam nastroje robią się wrogie. 

Mowa nienawiści czy stwierdzenie faktu?

O to, czy określenie „smitteimport” oraz słowa przedstawiciela Partii Postępu są wyrazem rasizmu, spierali się 13 listopada uczestnicy debaty naukowej, jaka odbyła się w Litteraturhuset w Trondheim. Profesor Frode Helland i publicysta Espen Goffeng zgodzili się, iż tego rodzaju retoryka niesie ze sobą zagrożenie stygmatyzowania grup mniejszościowych. Choć żaden nie uznał określenia „import zakażeń” za jednoznacznie rasistowskie, Helland zauważył, iż budzi ono skojarzenia z najgorszymi wypowiedziami, jakie zna współczesna historia, czyli twierdzeniem, iż dana grupa narodowa stwarza zagrożenie epidemiologiczne. Drugi uczestnik debaty zwracał jednak uwagę na istnienie innego zagrożenia, czyli niechęci do mówienia o faktach w obawie, iż urazi to daną grupę mniejszościową i zostanie odebrane jako rasistowskie.

Na informacje o znaczącej nadreprezentacji chorych wśród imigrantów w Norwegii różnie reagują Polacy. Dla jednych to sprawa dość oczywista – jeśli ktoś jedzie z wizytą do Polski, gdzie obecnie blisko połowa wszystkich pobieranych próbek jest dodatnia, nie będzie tam miał tak łatwego dostępu do testów na koronawirusa, jak w Norwegii, zatem może się zdarzyć, iż w drogę powrotną ruszy zakażony, ale bez objawów.

Inni, jak na przykład Joanna Leks z Oslo, apelują do norweskich mediów o zmianę optyki:

- Rozumiem problematyczność faktu, iż wielu obcokrajowców przyjeżdża do Norwegii zakażonych i absolutnie się zgadzam, że w związku z tym należy podjąć dodatkowe kroki – napisała Joanna. -  Wszystko jednak należy robić  za zachowaniem szacunku do drugiej strony. Nie trzeba pisać wielkich nagłówków, przesadzać i stygmatyzować. Wszyscy mamy teraz ciężko. Powinniśmy pozostać solidarni bez względu na narodowość. (…) Nie róbcie tego, co robi polski rząd, nie rozsiewajcie nienawiści i nie doprowadzajcie do podziału społeczeństwa.

Solberg o Polakach

W niedzielę o zmianę retoryki w opisywaniu problemu zaapelowała premier Erna Solberg. Powiedziała, iż spotkała się z przedstawicielami mniejszości narodowych (w tym z Polakami) i w jej opinii lokalne organizacje środowisk imigranckich robią wiele, aby rzetelnie informować o pandemii oraz zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.

- Musimy przestać się nawzajem podżegać - zaapelowała  premier. – Szwedzi, którzy pracowali w Norwegii, czuli się jak pod lupą, czyli obserwowani i obmawiani. Polacy, którzy przylatują do Norwegii, doświadczają tego samego, bowiem wcześniej z Polski przyleciało wiele osób zarażonych.

W ostatnich wypowiedziach Erna Solberg podkreślała, iż ponieważ COVID-19 może przebiegać bezobjawowo, a symptomy daje dopiero po kilku dniach od zakażenia, większość chorych przenosi go nieświadomie. Jej zdaniem szukanie kozłów ofiarnych nikomu w takiej sytuacji nie pomoże.

nrk.no, vg, no, aftenposten.no, NPORTAL.no

 

N26
×