Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , studenci , pandemia , psycholog , koronawirus , COVID-19 , NTNU

Kto nam tu roznosi wirusa?
Sylwia

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2020-08-26 12:22:12 +0200

Profesor psychologii radzi, by nie formułować pochopnie krytycznych ocen związanych z zachowaniami społecznymi podczas pandemii.

25 sierpnia w Norwegii zdiagnozowano 59 nowych przypadków koronawirusa. 18 pacjentów cierpiących na COVID-19 przebywa w szpitalach. Po kilku dniach przyrostu liczby wykrywanych przypadków trend zachorowań jest obecnie płaski. Daleko nam do rekordowego pod tym względem 1 kwietnia, kiedy w szpitalach przebywało 324 pacjentów z koronawirusem, jednak tendencje w Europie i przyrost zachorowań w Norwegii mogą niepokoić.

Co ci młodzi wyprawiają?

Wszędzie tam, gdzie liczba zarażonych rośnie, na przykład w Kanadzie, Australii, Wielkiej Brytanii, czy USA, wini się za to głównie ludzi młodych, którzy zdają się podchodzić lekceważąco do restrykcji mających na celu ograniczenie i spowolnienie pandemii. Jednocześnie trzeba jednak zauważyć, że to poluzowanie restrykcji (przywrócenie możliwości podróżowania, wychodzenia do restauracji, robienia zakupów itp.) jest główną przyczyną wzrostu zachorowań.

Profesor psychologii na NTNU, Leif Edward Ottesen Kennair, apeluje na łamach portalu gemini.no, aby nie ferować wyroków zbyt pochopnie.

- Młodzi ludzie są bardziej impulsywni i z natury mniejszą wagę przywiązują do myślenia o przyszłości oraz konsekwencji, to normalne zjawisko – tłumaczy. – Mają dużo większe potrzeby społeczne od dorosłych. Przebywali w izolacji przez długi okres i tej wiosny stracili coś ze swojej młodości. Tak samo jak reszta populacji potrzebują poczuć się mniej przygnębieni, samotni i zaniepokojeni.

Profesor Keinar podkreśla, że dorośli, którzy chętnie wskazują palcem na młodych, szukając głównego źródła problemu, sami nie świecą przykładem. Na zakupy do Szwecji wybierają się głównie ci, którzy okres studiów mają już dawno za sobą. To oni również, częściej od studentów, decydują się na podróże turystyczne do krajów, w których jest się łatwiej zarazić niż w Norwegii. 

Nowe słowo: „koronasceptycy”

Tak samo, jak lekceważąca postawa studentów urządzających huczne imprezy z okazji rozpoczęcia nowego roku akademickiego, niepokoić mogą działania „koronasceptyków”. Wszędzie tam, gdzie wprowadzono restrykcje związane z pandemią, istnieje grupa osób, które nie wierzą w istnienie choroby i protestują na przykład przeciwko noszeniu maseczek czy zakazowi organizowania imprez masowych. Manifestacje zwolenników tezy, iż pandemia jest pretekstem do ograniczania ich praw obywatelskich, odbyły się między innymi w Polsce, Niemczech, Belgii czy Francji.

- Czy znasz osobiście kogoś, kto zmarł z powodu koronawirusa? – pytają koronasceptycy.

W Norwegii między innymi dziennik „VG” przygotował obszerny reportaż na temat osób, które zmarły z powodu COVID-19.

Nasza sprawa

To, czy w kraju dojdzie do drugiej fali zachorowań, zależy od nas wszystkich, bez względu na wiek i poglądy. To nie przypadek, że gdy wskazujemy na kogoś palcem, trzy inne zwracają się w naszym kierunku. 

Nie chodzi o to, aby znając wyjaśnienie danego zjawiska, na przykład dlaczego nastolatki zdają się być w obliczu pandemii bardziej beztroskie od dorosłych, ignorować je, ale by dyskutować i przedstawiać własny punkt widzenia oraz fakty podawane przez rzetelne źródła

W naszym prywatnym środowisku ustalanie granic jest stosunkowo łatwe – możemy przedyskutować z dziećmi czy dziadkami, jakie zachowania są bezpieczne, a jakie nie. W przestrzeni publicznej, na przykład w pociągu czy sklepie, warto wykorzystać sposób, jaki polecają psychologowie, czyli operować konkretnymi i personalnymi komunikatami, na przykład: „Jestem w grupie ryzyka/mam członków rodziny w grupie ryzyka i nie czuję się komfortowo, gdy siadasz blisko/nie masz maseczki”. Może zadziała skuteczniej niż ostre spojrzenia?

gemini.no, helsenorge.no, aftenposten.no, vg.no, warszawawpigulce.pl, NPORTAL.no

N26
×