Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi: Norwegia , Polonia , Wybory samorządowe , głosowanie , politycy , kandydaci , Trondheim

Głosuj, nie pytaj?
Sylwia s

Sylwia Skorstad - |

Opublikowano: 2019-09-03 15:43:32 +0200

Zbliżają się wybory samorządowe w Norwegii, w których prawo głosu mają tysiące mieszkających w tym kraju Polaków. Czy uda się nam mądrze wykorzystać szansę na zyskanie swojego przedstawicielstwa?

9 września w Norwegii odbędzie się głosowanie do rad gmin oraz rad sejmików wojewódzkich. Każdy, kto był zameldowany w tym kraju dłużej niż trzy lata, otrzymał już pocztą lub elektronicznie swoją kartę wyborczą.

Mam nadzieję, że przedstawiciele polskiej mniejszości pójdą na te wybory jeszcze bardziej tłumnie niż poprzednio. Brakuje nam polskiego przedstawicielstwa na szczeblu lokalnym. Nikt nie będzie mówił naszym głosem tak dobrze, jak my sami, zatem wszyscy kandydaci przygotowani do wypełniania zadań polityków mają moje poparcie. Jeśli są komunikatywni, otwarci na dialog, merytoryczni w rozmowie, a do tego mają pomysły i konkretne plany na ich realizację, to wierzę, że w odpowiednich okolicznościach mogą zdziałać cuda.

Pozwólcie jednak, że zadam pytanie, czy na pewno wszyscy mamy świadomość, czym zajmują się radni i gdzie przebiagają granice ich możliwości. 

Bezpośrednie loty dla każdego

Jeden z pochodzących z Polski kandydatów, jaki startuje w wyborach do władz miejskich w Trondheim, ogłosił na swoim profilu facebookowym taki oto „program”:

„Moj program wyborczy w wyborach do wladz lokalnych jest prosty. 
po piewsze szkola sobotnia dla polskich dzieci.
Po drugie bezposrednie polaczenie lotnicze Trondheim -centralna Polska. 
Redukcja lub likwidacja oplat za kursy jezyka norweskiego. Godne traktowanie nas w urzedach instytucjach komunalnych takich jak Barneværne NAV, Skatt.”

W mojej opinii to raczej lista życzeń niż merytoryczny plan polityczny, ale dla uproszczenia trzymajmy się słowa „program”. Na pytania, jak kandydat zamierza sfinansować te niezwykle śmiałe projekty, co dokładnie ma na myśli mówiąc o „godnym traktowaniu” i czy jego program został zaakceptowany przez regionalne władze partii, odpowiedział po sześciu dniach, zapraszając mnie na spotkanie wyborcze ze sobą oraz innymi przedstawicielami Høyre. Do tej pory zdążyłam już jednak wysłać mu pytania drogą formalną, czyli poprzez biuro prasowe regionu partii, a także dostać na nie odpowiedź od posłanki Mari Holm Lønseth, pełniącej rolę rzecznika prasowego kandydatów regionu. Odpowiedź, dodajmy, bardzo politycznie poprawną.

„Wszyscy kandydaci na naszej liście mają swobodę wyboru tego, jakie kwestie zamierzają podnosić i walczyć o nie w ramach pracy w Høyre. W sprawach, o które pani pyta, nie zostało powiedziane, że to gmina ma je sfinansować.”

Holm Lønseth wyjaśniła, że sprawa bezpośredniego połączenia lotniczego Trondheim-Warszawa wymagałaby długotrwałej współpracy na szczeblach wyższych niż gminne oraz środowisk biznesowych i nie ma planu zakładającego, iż projekt ten otrzymałby finansowe wsparcie gminy. Dalej dowiedziałam się między innymi, iż Høyre opowiada się za lepszymi kursami norweskiego dla migrantów zarobkowych i zamierza w tej sprawie złożyć konkretny wniosek w radzie miasta, wszyscy powinni być traktowani z szacunkiem, a dzieci każdej nacji powinny mieć dostęp do dobrej oferty edukacyjnej.

Magia zdjęcia z premier

Pytania zadane kandydatowi pod wpisem na temat jego programu wywołały dyskusję. To cieszy, bo im więcej rozmawiamy razem o lokalnej polityce, tym bardziej świadomymi obywatelami się stajemy. Usłyszałam tam między innymi argumenty, iż kandydatowi na pewno się powiedzie, bowiem… ma wsparcie norweskiej premier Erny Solberg. Jak mniemam, zwolennicy kandydata wywnioskowali to z jednego zdjęcia wspomnianego kandydata z panią premier, jakich robi sobie ona podczas każdej kampanii setki, aby w ten sposób wesprzeć lokalnych działaczy swoim autorytetem. Jak widać, ta strategia polityczna, choć niezwykle prosta, wciąż działa.

Dyskutanci przekonywali mnie, że nie powinnam zadawać pytań, bowiem kandydat jest Polakiem i ma duże zasługi dla lokalnej polskiej mniejszości (czemu nie przeczę). Padły między innymi takie wypowiedzi:

„Apeluje o nie rozdrabnianie sie i poparcie Polskiego kandydata, wieloletniego i zasluzonego dzialacza Polonijnego.”

I kolejny cytat:

„Co niektórzy widzę że na głowę lekko upadli. Zamiast wspierać swojego, dać szansę pomoc to jak nie jeden z drugim poprawiają językowi bo urodzili się "norwegami", to umoralniaja. Znaleźli się znawcyi eksperci polityki. Jak tacy mądrzy jesteście u macie takie zajebistej pomysły to zapraszam, zróbcie to samo, zamiast pierdzielic głupoty na portalu. Człowiek stara się zrobić coś dla nas Polaków i zacznijcie to doceniać zamiast marudzić!!!”

Partner na cztery lata

Moim celem nie jest zniechęcenie nikogo do głosowania. Głosujcie i w tych wyborach i w każdych innych, w których macie do tego prawo! To ważne, bowiem polityka, szczególnie ta lokalna, dotyka życia nas wszystkich na wielu poziomach, czasem w sposób bardzo bezpośredni. Od samorządów zależy przecież na przykład, ile zapłacimy za bramki, czy za rogiem będzie park z placem zabaw czy też supermarket, jaka będzie oferta kulturalna miasta oraz jakość nauczania w przedszkolach oraz szkołach, ile wydamy na bilet autobusowy itp.

Głosujcie na tych kandydatów, z których poglądami się zgadzacie i którzy waszym zdaniem będą was mądrze reprezentować. Jeśli macie w swoich gminach i okręgach polskich kandydatów, którzy będą mądrym głosem naszej mniejszości, to tym bardziej na nich głosujcie! Wasze wsparcie może być ich biletem do polityki, bo w wyborach na tym szczeblu czasem nawet 150-200 głosów robi znaczącą różnicę.

Zastanówcie się tylko przez chwilę, czy bycie z pochodzenia Polakiem to jedyna cecha jaka powinna predysponować kandydata do otrzymania waszego głosu. Ten, kogo wybierzecie, zostanie na cztery lata waszym przedstawicielem we władzach lokalnych i możliwe, że to przez jego pryzmat będziecie tam oceniani. Stanie się on kolegą i partnerem do dyskusji lokalnych działaczy miejskich. Jeśli zrobi dobrą robotę, możliwe, iż zyska na tym cała społeczność.

Warto jednak pamiętać, że ten kij ma dwa końce. Radny, który zacznie kadencję na przykład od postulatu, by wbrew ekonomicznej kalkulacji wprowadzić bezpośrednie loty z miasta, za jakie właśnie przejął współodpowiedzialność, wzbudzi raczej zdumienie, jeśli nie wesołość, niż szacunek. Czy na pewno będzie to z korzyścią dla nas?

Sprawdzaj

Wybory samorządowe to zwykle dobra lekcja tego, jak demokracja działa w praktyce. Jako wyborcy mamy w nich szansę spotkać kandydata (czy to Polaka, czy Norwega) na najbliższej ulicy i porozmawiać z nim. Warto wykorzystać tę okazję, by zadać pytania o konkretne pomysły na realizację prezentowanych przez niego pomysłów.

Moja rada zatem – zawsze, gdy macie ku temu okazję, mówcie kandydatom „sprawdzam”. Na ile to realne, by na przykład wesprzeć z budżetu miejskiego szkolnictwo narodowe tylko dla jednej, konkretnej mniejszości? Jaki wpływ ma radny na działanie takiej instytucji, jak na przykład Urząd Skarbowy? Czy dany pomysł zyskał wsparcie partii politycznej i dzięki temu ma szansę przerodzić się w projekt polityczny?

Sprawdzajcie nawet, jeśli w odpowiedzi usłyszycie zarzuty, że „lekko upadliście na głowę”. Lepiej w tym znaczeniu lekko upaść na głowę niż potem się rozczarować, iż bezpośredniego samolotu jednak nie podstawiono.

 

×