Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Imglotcom gdn kampania swiateczna pl 728x90 1543932842023

Tagi: Norwegia , zakupy , bojkot , handel , sklepy , Black Friday , Czarny Piątek

Wiele sklepów w Norwegii nie przyłączy się do Black Friday
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2018-11-17 15:05:00 +0100

Black Friday to dzień wielkich wyprzedaży. W tym roku część sklepów w Norwegii zbojkotuje akcję zaplanowaną na 23 listopada.

Dzień przedświątecznych wyprzedaży zwany Black Friday to tradycja, która do Europy trafiła z USA. W Stanach Zjednoczonych Czarny Piątek przypada zawsze w pierwszy piątek po Dniu Dziękczynienia, czyli pod koniec listopada. W tym roku to 23 listopada.

Zakupy 24 godziny na dobę

Od początku tego wieku akcja przybiera coraz bardziej komercyjny wymiar, w USA wiele sieci handlowych otwiera sklepy już o północy. Finansowo korzystają głównie giganci, którzy dzięki bogatemu asortymentowi i zręcznym żonglowaniem promocjami potrafią wyjść na swoje, pomimo konieczności obniżki cen.

W ostatnich latach listopadowe wyprzedaże stały się modne również w krajach europejskich. Sprzedawcy oferują wtedy wyjątkowe, jednorazowe okazje, zniżki i rabaty. Do Norwegii akcja trafiła w roku 2009.

I choć podczas Black Friday wiele sklepów notuje rekordy sprzedaży, jest też ciemna strona tej akcji. I nie chodzi tylko o nieodłącznie towarzyszące wyprzedażom gigantyczne kolejki, tłok i pospiech.

Protest w Trondheim

Nie wszystkim sprzedawcom Black Friday się opłaca. Sklepy małej i średniej wielkości rzadko mogą sobie pozwolić na obniżkę i tak już wyśrubowanych cen. Na co dzień konkurują z sieciami handlowymi i dzień dodatkowej straty finansowej może być dla nich kwestią przetrwania. A tego dnia klienci oczekują wyłącznie superokazji.

- Odpowiadam za 18 pracowników, nie mogę sobie pozwolić na branie udziału we wszystkich wyprzedażach – powiedziała dziennikowi „Adresseavisen” Cecilie Klein Reinertsen, szefowa sklepu Bogart Cosmo w Trondheim. – Nasz sklep stawia na jakość, nie na ilość i w tym roku nie będziemy z okazji Czarnego Piątku oferować żadnych promocji.

Reinertsen postanowiła przekazać 10% dochodu z tego dnia na rzecz Kirkens Bymisjon, aby przypomnieć klientom, że w handlu chodzi o coś więcej niż okazje i superceny. Do przyłączenia się do akcji protestacyjnej namówiła właścicieli sześciu innych butików w Trondheim.

Zielony Czwartek?

Podobne akcje protestacyjne organizowane są w wielu norweskich miastach. Black Friday zbojkotują między innymi niektóre sklepy w Oslo, Porsgrunn i Bergen. Butik z ubraniami JF Curated w Oslo ogłosił nawet, że 23 w ramach protestu listopada zamyka podwoje .

- Chcemy dać ludziom trochę do myślenia – powiedziała właścicielka marki, Marte Djupesland w TV2. – Black Friday to mechanizm zachęcający klientów do korzystania wyłącznie z wyprzedaży, stania w kolejkach i uganiania się za okazjami. Czy naprawdę o to ma chodzić w zakupach?

W internecie można też znaleźć wiele akcji pod hasłem „Zielony Czwartek”. Wszystkie mają na celu zachęcanie do wymieniania się używanymi rzeczami zamiast kupowania nowych.

 

 

Local market refinansowanie 728x90
×