Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Kredyty 1000x150

Tagi: Norwegia , teatr , sztuka , Ibsen

Architekt Ikarem czyli Seks i Solness
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2018-09-11 20:37:40 +0200

Problem ze sztuką Ibsena ”Budowniczy Solness” to jej tytuł. Wieje z niego nudą i kojarzy się z socrealistycznymi produkcyjniakami. Pozory mylą. 

Tekst: Peter Piotr Kuzinski

Bywa, że wybitni twórcy nie przywiązują wagi do tytułów. Jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów Wojciech Has zatytułował jeden ze swoich filmów “Nieciekawa historia”. Muszę tu wyznać, że nigdy tego filmu nie obejrzałem, choć Has był moim profesorem w szkole filmowej. Ciekawe, co Has sobie myślał. Czy można sobie wyobrazić chłopaka zapraszającego dziewczynę do kina na… nieciekawą historię? Myślę, że mogłaby ona nabrać natychmiastowych podejrzeń, że chłopak zaprasza ją (w wiadomych celach) do kina, a nie na film. (Jak wiemy zapraszanie do kina i na film to dwie różne rzeczy.)​

Tak więc do kanonu literatury dramatycznej wszedł “Budowniczy Solness, a nie  np. “Tajemnica mistrza Solnessa” czy “Lęk wysokości” czy “Seks i Solness”.

A szansa była, bo ten tekst aż dyszy od skandali seksualnych, poczucia winy, tajemniczej śmierci i … właśnie lęku wysokości.

Architekt Solness (Mads Ousdal) ma ambiwalentny stosunek do młodości. Obawia się, że młodzi zajmą jego miejsce w jego firmie, ale jednocześnie pociąga go w młodych kobietach właśnie ich wiek. Biologiczna logika, mówiąca, że stare musi ustąpić młodemu kulminuje się w końcu sztuki, kiedy Solnes aby udowodnić swoją witalność wobec młodej dziewczyny posuwa się za daleko i płaci za to najwyższą cenę.

Ibsen jest aktualny i dziś, a jego historia ma znamiona archetypu. Niedawno na norweskiej scenie politycznej Per Sandberg (58l.), polityk partii postępu (FrP), spadł z rusztowania politycznego zahipnotyzowany przez swoją piękną i młodą kochankę z Iranu. Zeszłej jesieni zaś polityka partii pracy (Arbeidepartiet) Tronda Giske nawiedziły młode damy z przeszłości niosące sztandar #metoo.

Solnessa taka młoda dama z przeszłości (Hilde grana przez Mriann Hole) też nawiedza. Obiecał jej zamki w powietrzu i złote góry. A ona uwierzyła i nie ma zamiaru zrezygnować ze zrelizowanie czeku obietnic. Hilde nie da się wodzić za nos jak Kaj (Rebekka Jynge), sksowna i młoda sekretarka budowniczego .

Francuski reżyser i scenograf w jednej osobie Stephane Braunschwig zadecydował, iż Hilde pojawi sie w tym samym punkcie architektonicznej konstrukcji, w którym na końcu budowniczy zniknie. I to działa.

Fascynujące jak pojawiają się i znikają maski, zasłony i, chciałoby się powiedzieć za Gombrowiczem, “gęby”. Żona Solnessa Aline (Gisken Armand) w rozmowie z Hilde zdaje się opłakiwać bardziej stratę lalek w pożarze niż dzieci . Jej mąż przedstawia historie z innej strony, jako jej wielką tragedię jego żony. Co jest maską? Co jest grą pozorów? Życie jest teatrem, zdaje się mówić Ibsen za Szekspirem.

Są i w sztuce bliskie nam, czytelnikom Mickiewicza zmagania z bogiem. Gustaw/Konrad niemal nazywa Boga-carem obwiniając go za cierpienia Polski. Bygmesteer Solness zmaga się z Bogiem i (z rozczarowania lub zemsty) zaprzestaje budowania kościołów po śmierci swoich dzieci. Reżyser, absolwent filozofii, nie odpuścił sobie rozważania kwestii teodycei, choć angażuje ona dziś znacznie mniej dziś niż w dziewiętnastym wieku.

Scenografia jest minimalistyczna, współczesna i nowoczesna. Przypomina, że tłem do akcji jest architektura. Swoją drogą ciekawe, że architekci najsłynniejszej firmy architektonicznej w 'Norwegii, Snøhetta cierpią (jak i budowniczy Solness) na lęk wysokości. Ibsen słyszał o architektach rzucających się z wieży kościołów po zakończeniu budowy, ja myślałem o smutnym końcu pod kołami tramwaju uduchowionego bogiem i przyrodą Gaudiego…

Architektura wyrzuca nas wieżami w górę ku niebiosom.
Ale czasem architekt bywa Ikarem.


"Byggmester Solness", Henrik Ibsen

Reżyseria: Stephane Braunschwig
Scenografia: Stephane Braunschweig i Alexandre de Dardel
Aktorzy: Mads Ousdal, Mariann Hole, Gisken Armand, Rebekka Jynge, Lasse Lindtner, Bjørn Skagestad, Mikkel Bratt Silset.

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Local market refinansowanie 728x90
×