Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Kredyty 1000x150

Tagi: Norwegia , imigranci , dzieci , szpital , leczenie , lekarz , służba zdrowia

Gorsza opieka medyczna dla dzieci imigrantów
Sylwia s

Sylwia Skorstad - |

Opublikowano: 2018-09-09 12:21:42 +0200

Z analiz przeprowadzonych na NTNU wynika, iż dzieci imigrantów otrzymują w norweskich szpitalach gorszą opiekę niż pozostali mali pacjenci. Dlaczego tak się dzieje?

Imigranci są zawsze sceptyczni wobec systemu opieki zdrowotnej kraju, do którego przybywają. Dotyczy to tak samo Polaków czy Szwedów w Norwegii, jak Norwegów czy Ukraińców w Polsce. Ponieważ w kontakcie z lekarzem chcemy się przede wszystkim czuć pewnie i bezpiecznie, najchętniej hołdujemy przekonaniu, że nasza rodzima służba zdrowia jest najsolidniejsza, bowiem znamy ją i rozumiemy rządzące nią mechanizmy. Bywa, że zamiast leczyć sie na miejscu, wolimy poczekać i wybrać sie do lekarza podczas wizyty w Polsce. Z czasem sceptycyzm do miejscowej opieki zdrowotnej tylko rośnie.

Ta strategia może mieć niebezpieczne skutki, nie tylko dla nas samych.

Niedoleczone dzieci?

Sigrid Johanne Husøy, doktorantka ekonomiki zdrowia na uniwersytecie NTNU, przeprowadziła analizy, z jakich wynika, że w norweskich szpitalach na leczenie dzieci imigrantów wydaje się średnio o 15% mniej niż na leczenie dzieci miejscowych. Norwescy mali pacjenci otrzymują zwykle droższe, szybsze i bardziej zaawansowane leczenie. Liczby nie kłamią – rocznie na leczenie miejscowego dziecka wydaje się średnio 4280 koron, zaś na leczenie dziecka pochodzącego spoza Norwegii o 642 korony mniej.

Z analiz Husøy wynika, iż zjawisko to dotyczy tak samo dzieci imigrantów pochodzących z krajów europejskich, jak i afrykańskich czy azjatyckich. W opinii  badaczki przyczyną nie jest celowa dyskryminacja. Aby wyjaśnić, co leży u podstawy różnicy w leczeniu, należy wziąć pod uwagę wiele czynników.  

Niepewni rodzice

W rozmowie z dziennikiem „Adresseavisen” Sigrid Johanne Husøy wyraziła przypuszczenie, że rodziny imigranckie mniej chętnie od norweskich korzystają z miejscowej służby zdrowia. Są bardziej od przeciętnej sceptyczne wobec na przykład wizyty w szpitalu. Jeśli dziecko już trafi do szpitala, to rodzice imigranccy są w procesie leczenia mniej aktywni od rodziców norweskich, np. rzadziej nalegają na zlecenie badań czy przeprowadzenie konsultacji.

Husøy uważa, iż problemy językowe oraz brak znajomości norweskiego systemu opieki zdrowotnej są dla przyjezdnych dużą barierą,  na czym nierzadko cierpią dzieci. Jej zdaniem rodziny imigranckie potrzebują więcej wsparcia od norweskiej służby zdrowia, szczególnie w pierwszych latach pobytu. Jeśli go nie otrzymają, to możliwe, że ich dzieci będą odczuwały konsekwencje nawet przez całe życie.

Imigranci pytają rzadziej

„Adresseavisen” cytuje pediatrę Annę Owczarz ze szpitala w Kristiansund, która uważa, że analityczka z NTNU porusza ważny i aktualny problem:

- Rodziny pochodzące z zagranicy w kontakcie z służbą zdrowia nie zawsze mają świadomość swoich praw, na przykład prawa do bezpłatnego tłumacza. Poza tym mają większe od Norwegów opory, by skontaktować się z miejscowym lekarzem i szybciej się poddają, jeśli napotykają problemy – komentuje pochodząca z Polski pediatra.

Annę Owczarz konkluduje, że również w procesie leczenia specjalistycznego rodzice pochodzący z zagranicy są zwykle mniej aktywni od miejscowych, zadają mniej pytań, rzadziej przekazują informacje zwrotne czy dyskutują problemy związane z terapią.

Coś do rozważenia

Sigrid Johanne Husøy analizuje w swoich badaniach problem, a nie jego przyczyny. To my powinniśmy ocenić, czy jej próby wyjaśnienia opisywanego zjawiska są wyczerpujące i słuszne, czy nie. Na pewno warto, by dały nam do myślenia. 

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Local market refinansowanie 728x90
×