Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Norges energi nportal.no

Tagi: Norwegia , miasto , Finnmark

Vardø, czyli miasto widmo
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2018-05-07 23:03:02 +0200

Cisza i opustoszałe ulice. Opuszczone domy i pozamykane sklepy. Taki oto obraz ukazał się reporterom Nettavisen, którzy odwiedzili położone na wschodnim krańcu półwyspu Varanger miasto Vardø w okręgu Finnmark. Być może już niedługo "miasto widmo".

Vardø przeżywało swój okres świetności w latach 60. ubiegłego wieku, kiedy to rozwijało się za sprawą rybołówstwa i przetwórstwa rybnego. Wraz z kryzysem w branży rybnej populacja miasta zmniejszyła się praktycznie o połowę w przeciągu ostatnich 40 lat. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (SSB), w 1970 roku żyło tam bowiem 4.187 mieszkańców, zaś w 2017 roku już tylko 2.110. Liczby nie napawają nadzieją, zwłaszcza kiedy zrobimy bilans urodzeń i zgonów: w IV kwartale 2017 roku zmarło 30 osób, a na świat przyszło tylko 14 dzieci.

Większość domów ludzie porzucili w czasie kryzysu w 2000 roku. Od tego momentu stoją one puste. Młodzi natomiast opuszczają miasto. Pozostają jedynie starsze osoby. Osiedlaniu się w Vardø nie sprzyja także panujące tam bezrobocie, którego wskaźnik był najwyższy ( 4,9% ) w okręgu Finnmark w kwietniu tego roku. Co trzeci mieszkaniec pobiera świadczenia socjalne. 

Nowego życia w miasto nie tchnął nawet program „Vardø Restored”, który miał na celu wsparcie osób chcących odrestaurować zabudowania. Miasto niszczeje, a tylko nieliczni decydują się na powrót. Wielkie nadzieje natomiast się pokłada w branży turystycznej. 


- Organizacje wypraw na wyspę ptaków dały nam jasno do zrozumienia, że jest to właściwa droga. Wymaga jednak dużych inwestycji i przedsiębiorczych ludzi. Trudno to zorganizować. Cieszymy się jednak, że coś się dzieje - mówi w rozmowie z Nettavisen Bitte Isaksen, dyrektor miejscowego Urzędu Pracy (Nav). 

×