Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Kredyty 1000x150

Tagi: Norwegia , Barnevernet , dzieci , dziennikarze , urzędnicy

„VG” ujawnia nieprawidłowości w Barnevernet
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2018-01-14 13:31:37 +0100

Urzędnicy instytucji owianej wśród Polaków w Norwegii złą sławą znaleźli się pod lupą dziennikarzy największego krajowego dziennika. 

Barnevernet (Urząd Ochrony Praw Dziecka), czyli kontrowersyjna instytucja powołana do gwarantowania praw do opieki, bezpieczeństwa i możliwości rozwoju dzieciom i młodzieży, cieszy się wśród obcokrajowców w Norwegii niedobrą sławą. Na jej temat krąży szereg mitów opartych na podejrzeniach i niedomówieniach. O merytoryczną dyskusję bywa niełatwo, bowiem z założenia Barnevernet nie udziela informacji o konkretnych sprawach ze względu na interes małoletnich.

Dziennikarze „VG”, zamiast bezskutecznie analizować konkretne przypadki, poszli tropem pieniędzy. Nie odkryli praktyk niezgodnych z prawem, jednak niektóre opisywane przez nich schematy i powiązania mogą budzić moralne wątpliwości.

„Opłacalna branża”

Blisko połowa wszystkich spraw rodzinnych procedowanych przez norweski UOPD zaczyna się od prośby rodziny o pomoc. Urząd przyznaje pomoc socjalną, np. dofinansowując świetlicę bądź zajęcia pozalekcyjne lub pomoc psychologiczną. Jednak obcokrajowcy w Norwegii są wobec Barnevernet sceptyczni i upatrują w nim potencjalnego zagrożenia. Jego szerokie uprawnienia budzą w rodzicach grozę, a wyobrażenie, że mogłoby dojść do pomyki lub złej woli w sprawie dotyczącej dziecka to zły sen wielu rodzin.

Od blisko roku dziennik „VG” bada sektor prywatnych usług świadczonych przez urzędników Barnevernet, dowodząc, iż jest to branża dochodowa i stwarzająca furtkę do możliwych nadużyć. Z wyliczeń podawanych przez dziennikarzy wynika, że w samym roku 2016 urząd zamówił usługi w prywatnych spółkach warte blisko 3 miliardy koron. Wiele z tych spółek zajmuje się prowadzeniem prywatnych domów dziecka. Dziennik opisał kilka przykładów osób, które na prowadzeniu takich placówek szybko dorobiły się dużych pieniędzy.

Dwa etaty, ta sama sprawa?

W najnowszym artykule będącym części cyklu poświęconego Barnevernet „VG”  ujawnia niejasne statusy zawodowe 59 różnych pracowników tej instytucji. Jednocześnie są oni zatrudnieni na posadach w Barnevernet oraz prywatnych firmach świadczących usługi dla tej instytucji. Nie jest to zabronione przez prawo, ale potencjalnie niebezpieczne.

W opinii profesora Jana Fridthjoa Bernta z Uniwersytetu w Bergen tego rodzaju praktyka może stwarzać problemy etyczne i prawne. Może się bowiem na przykład zdarzyć, iż zatrudniony w prywatnej spółce urzędnik będzie korzystał z informacji niejawnych zdobytych w ramach państwowego etatu do procedowania tej samej sprawy.

Na szczeblu rządowym rozpoczęto już dyskusję nad zmianą wytycznych dla pracowników Barnevernet mających na celu zapobieganie nieetycznym praktykom.

 

Local market refinansowanie 728x90
×