Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Google , konto , profil , polityka prywatności

Google łączy dane w jeden profil. Wchodzi nowa polityka prywatności
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-03-01 11:01:46 +0100

OSLO, 1 marca (nPortal PRESS) - Internetowy gigant dzięki swoim darmowym usługom wie o nas wiele. Od dziś chce wiedzieć tak dużo, że zaniepokoiło to unijne urzędy ochrony danych osobowych. Regulatorzy ochrony danych osobowych z 27 państw UE alarmują, że wprowadzenie zmian przez Google’a może naruszać zasady ochrony danych przyjęte przez UE.


Google już w styczniu ostrzegał przed zmianami w swojej polityce prywatności. Do tej pory bowiem firma posiadała ponad 70 różnych polityk prywatności dla różnych swoich produktów, ale zdecydowała się na wprowadzenie nowej polityki, wspólnej dla większości usług.

Google nie ukrywa, że chce łączyć informacje na nasz temat zebrane w ramach różnych usług. Tracimy w ten sposób trochę prywatności. A co zyskujemy? Teoretycznie dostajemy usługi lepiej dopasowane do naszych potrzeb.

Bazując na Twojej lokalizacji, kalendarzu i danych o ruchu drogowym, możemy wysłać powiadomienie, że pewnie spóźnisz się na spotkanie. Lub upewnić się, że korekty tego, co wpisujesz, są właściwe, nawet gdy są to imiona Twoich znajomych - tłumaczyli w styczniu przedstawiciele Google.


"Zmieniamy naszą politykę prywatności i warunki usług. To ważne" - widziałeś ostatnio taką ramkę w serwisie YouTube, wyszukiwarce Google czy Google Maps? Nie. I nie wiesz, o co chodzi? Nie tylko ty. Jak obliczyła firma badawcza YouGov, w samej Wielkiej Brytanii aż 47 proc. internautów nie ma pojęcia o zmianach, a tylko 12 proc. przeczytało nowy regulamin. T

o bardzo mało, bo dziś prawie każdy korzysta z jakiejś usługi Google'a. Do koncernu należy 80 proc. europejskiego rynku wyszukiwarek internetowych i 40 proc. światowego rynku filmów wideo w internecie (serwis YouTube). Sam system operacyjny Android Google'a ma już 52,5 proc. udziałów na rynku smartfonów.


Nowa polityka prywatności obowiązuje od dziś. Z pozoru niewiele się zmienia. Informacje na nasz temat Google zbierał także przed 1 marca. W zależności od tego, co wpisywaliśmy w wyszukiwarce czy w treści e-maila w Gmailu, serwis wyświetlał nam odpowiednie reklamy.

Teraz dane ze wszystkich serwisów Google'a posłużą do stworzenia profilu użytkownika. Google, wiedząc, co piszesz w e-mailach lub na czacie Gmail, zaproponuje ci odpowiedni filmik wideo na YouTubie lub restaurację za pomocą Google Maps.


Nowy regulamin wychodzi jednak daleko poza wyszukiwarkę. Masz ważne spotkanie? Google ma wgląd w twój kalendarz, wie, gdzie jesteś (dzięki GPS w smartfonie) i zna informacje o korkach - więc odpowiednio wcześniej przypomni ci o tym wydarzeniu, abyś się nie spóźnił. Przydatne? Owszem. Ale co, jeśli z komputera korzysta więcej niż jedna osoba, a Google zdradzi komuś informacje, których nie chcemy ujawniać?

Nową polityką prywatności Google zainteresowała się Grupa Robocza Art. 29 - organ zrzeszający inspektorów ochrony danych z całej UE. Uznali oni, że ze względu na popularność usług Google oraz ich szerokiego wachlarza polityka prywatności może znacznie wpływać na obywateli Unii. Sprawdzeniem dokumentu zajął się francuski CNIL, ostatecznie wyrażając zaniepokojenie.

Przedstawiciele CNIL oraz UE są głęboko zaniepokojeni łączeniem osobistych danych użytkowników między różnymi usługami - poinformował francuski regulator w komunikacie dla koncernu Google.

Zdaniem regulatora istnieją "poważne wątpliwości" co do tego, czy nowa polityka prywatności jest zgodna z prawem, a także czy umożliwia zachowanie należytej transparentności.

Unia apelowała do firmy Google o opóźnienie wejścia w życie nowej polityki prywatności, by móc ją wcześniej zbadać pod kątem zgodności z europejskim prawem. Jak stwierdza w swoim raporcie CNIL, obecnie nawet specjaliści mogą mieć istotne problemy ze zrozumieniem tego, w jaki sposób gigant wykorzystuje dane internautów..

Google odpiera zarzuty. - Prosiliśmy o spotkanie z CNIL, by odpowiedzieć na pytania, i ta propozycja pozostaje otwarta. Jesteśmy przekonani, że w polityce prywatności udało nam się znaleźć rozsądną równowagę - wyjaśniał w specjalnym liście Peter Fleischer, główny doradca Google'a ds. prywatności.

Google zaznacza, że każdego, kto zdecyduje się na dalsze korzystanie z jego usług, będzie obowiązywać nowa polityka prywatności. - Google daje wprawdzie możliwość kontrolowania, jakie dane podlegają integracji, choć, co istotne, nie wszystkie połączenia między kontami i usługami Google'a można w ten sposób zablokować. W dodatku nie jest to narzędzie proste - wyjaśnia Szymielewicz.

Można też zrezygnować z konta w serwisach Google'a lub utworzyć oddzielne konta dla każdego serwisu. Trudniej sprawę rozwiązać w przypadku użytkowników telefonów z androidem, z którego praktycznie nie da się wylogować.

 

Google powinien zaoferować użytkownikom domyślne ustawienia prywatności, które chroniłyby przed niebezpieczną integracją danych. Przy ustawieniach domyślnie chroniących prywatność to dopiero sam użytkownik w sposób świadomy mógłby zezwolić na integrację danych z różnych kont - uwazaja eksperci.

Europa rozmawia o ACTA.Wczoraj rozpoczęła się debata o umowie w komisji ds. handlu międzynarodowego europarlamentu. To ona wyda posłom rekomendację, jak głosować w sprawie ACTA.

Google zbiera dużo informacji, szczególnie o użytkownikach telefonów z Androidem. W tym przypadku firma zna nawet model urządzenia, wersję oprogramowania, sieć komórkową i numer telefonu. Taki koszt po stronie prywatności trzeba ponieść, jeśli chcesz w pełni korzystać z usług giganta.

Mimo zapewnień Google’a o tym, że nowa polityka nie naruszy prywatności użytkowników, zmiany odbierane są wśród internautów raczej negatywnie. Na forach internetowych na całym świecie radzono, aby posiadacze konta Gogle usunęli i wyłączyli historię przeglądania jeszcze przed 1 marca – zanim informacje o aktywności znajdujące się w różnych serwisach trafią do nowej bazy danych.

W internecie krążą też instrukcje, jak uniknąć gromadzenia zbyt wielu danych w serwisach koncernu.

(nPortal PRESS)

 

×