Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi: Norwegia , Oslo , Polacyw Norwegii , hip hop , Frytt , polska muzyka , Krzysztof Frymarkiewicz

"Wszyscy mamy tendencje ucieczkowe". Premiera nowego utworu "Frytta"
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2017-11-17 17:41:02 +0100

Krzysiek „Frytt” Frymarkiewicz publikuje nowy utwór o życiu w Norwegii pod tytułem „Czas na zmiany”.

"Czas na zmianyto jak dotąd jedno z najbardziej refleksyjnych i mrocznych nagrań Krzyśka „Frytta” Frymarkiewicza. Nie ma w nim nic z klimatu na przykład Czekamy na weekend”, bo to muzyczna opowieść o cieniach emigracji. Jak podkreśla polski hiphopowiec zamieszkały w Oslo, zwątpienie to etap, jeden z wielu rozdziałów emigracyjnej historii.

Sylwia Skorstad: „Czas na zmiany” to typowo jesienny kawałek. Mówisz w nim o okresach wątpliwości i takich momentach w życiu, kiedy musimy się wręcz zmuszać do wstawania. Jaki jest twój sposób, by się z tego typu nastrojów otrząsać?

Krzysiek "Frytt" Frymarkiewicz: Zwykle należę do tego typu ludzi, którzy wstają z łóżka, nawet gdy nic im się nie chce, bo wierzą, że i w szarym dniu można znaleźć jakieś pozytywy. Jednak muszę przyznać, że ostatnie lata nie były dla mnie najłatwiejsze. Jak każdy na emigracji, ciągle staję przed nowymi wyzwaniami, życie mnie co i raz testuje. Niełatwo jest na przykład na co dzień pogodzić życie zawodowe z życiem rodzinnym, gdy brakuje wsparcia dalszej rodziny, która została w kraju. A to tylko jeden z przykładów.

S. Skorstad: Czy myślisz, że na emigracji przechodzi się jesienno-zimowe spadki nastroju trudniej niż w ojczyźnie?


Frytt: Nie znam odpowiedzi, bo już od ponad 10 lat nie mieszkam w Polsce. Mam wrażenie, że na emigracji jest nieco ciężej. Najpierw uczysz się oswajać rzeczywistość, znajdujesz „swoje” miejsca, „swoich” ludzi. Uczysz się nowych sposobów zachowań, sprawdzasz cały czas, które ze znanych schematów działają, a które należy wyrzucić do kosza. Potem już czujesz się coraz bardziej w domu, ale ciągle twoja sieć znajomych nie jest tak samo szeroka, jak kiedyś, twojemu norweskiemu słownikowi ciągle czegoś brakuje, na rzeczywistość zerkasz wciąż oczyma przybysza. Oczywiście każdy odczuwa to nieco inaczej, bo sposób postrzegania Norwegii zależy od sytuacji rodzinnej, pracy, zarobków itp. Myślę, że istotne jest to, czy udaje się nam osadzić w lokalnym życiu kulturalnym. Jeśli stajesz się częścią swojego miasta – wiesz, gdzie pójść na koncert, do kina, czy na mecz – to uczucie alienacji powoli zanika.

S. Skorstad: W „czasie na zmiany” wspominasz o samotności w Norwegii. Tylu nas tutaj, ale bywa, że czujemy się osamotnieni. Czemu tak się dzieje? 

Frytt: Jest wiele rodzajów samotności, a emigranci na różnych etapach życia poznają większość z nich. Wyjeżdżając z Polski wyobrażasz sobie, że rozumiesz ryzyko i jesteś gotowy na wyrzeczenia, ale dopiero z czasem zaczynasz pojmować, jak cenę przyjdzie ci naprawdę zapłacić. Potem sam musisz ocenić, czy więcej jest plusów, czy minusów. Dla mnie ważne jest to, żeby nie obawiać się tego miksu emocji. Nie ma co udawać przed sobą, że jest albo tylko dobrze, albo tylko źle. O tym właśnie mówi mój kawałek. Bywają listopady i bywają maje.

Przez te wszystkie lata miałem do czynienia z wieloma ludźmi. Jedni zostali, inni gdzieś zniknęli. Każdemu napotkanemu emigrantowi kogoś brakowało, każdy za kimś tęsknił, a przyjezdnym jest ciężko znaleźć w Norwegii bratnią duszę. Ja mam to szczęście, że posiadam rodzinę. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, ile tracę przez brak stałego kontaktu z rodzicami, i ile tracą moje dzieci nie mając blisko dziadków.

S. Skorstad: Miewasz tutaj czasem to uczucie, że jednocześnie jesteś i nie jesteś w domu?

Frytt: Tak, dokładnie tak jest. Kiedy jestem w Polsce, to zdarza mi się tęsknić za Norwegią, a kiedy w Norwegii, to za Polską. Z norweskiej perspektywy widzę wyraźniej różne polskie wady, zaś będąc Polakiem dostrzegam ostrzej wszystkie norweskie braki. Najfajniej by było połączyć zalety Polski i Norwegii, wtedy powstałby idealny kraj.

Widzę, jak moje podejście do Norwegii ewoluuje, ja ją co roku postrzegam inaczej i potem słyszę to w moich kawałkach hiphopowych, które są rodzajem pamiętnika.

S. Skorstad:  Myślisz czasem o powrocie na stałe? To nie jest łatwa decyzja dla kogoś, kto ma dzieci…

Frytt: Ostatnio często o tym myślałem. Kładę to na karb zmęczenia oraz faktu, że w ostatnich miesiącach dużo wziąłem na swoje barki.  Poprzednia praca kosztowała mnie sporo energii i w końcu przed wakacjami podjąłem decyzję, by coś zmienić. Jeszcze latem, podczas pobytu w Polsce, umocniłem się w przekonaniu, że czas wracać do kraju. Po wakacjach jednak udało mi się znaleźć nowe zajęcie. Odżyłem i plany wyjazdu od razu zeszły na dalszy plan. Widzisz, chyba każdy z nas, emigrantów, miewa takie tendencje ucieczkowe. Kiedy zaczyna się robić trudno, to przychodzi nam do głowy, żeby spakować manatki. Bo wiemy, że można, znamy już drogę do wyjścia awaryjnego. Ale czy w Polsce problemy automatycznie się rozwiążą?

Często rozmawiamy z żoną o tych sprawach i w każdej rozmowie przewija się wątek dzieci. Cokolwiek zdecydujemy, wpłynie to bardzo na ich życie. Teraz wszystko się u mnie normuje, a „Czas na zmiany” opowiada właśnie o tym okresie emocjonalnego dołka. To ważny dla mnie utwór. Mówi o miesiącach, kiedy to chodziłem skwaszony i aż sam złościłem się na siebie, że tyle we mnie negatywnych uczuć. Ciągle byłem na nie. I to jest część życia. Jakiś etap. Czasem wystarczy mała zmiana, by spojrzeć na wszystko pozytywniej. Takich zmian życzę czytelnikom NPORTAL.no. i zapraszam do wysłuchania nowego utworu. 

 
×