Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Polacy , Centralny Urząd Statystyczny, SSB , imigranci , budżet , podatki

Obcokrajowcy płacą zaledwie połowę podatków
Sylwia

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2017-11-16 11:45:41 +0100

Najnowsze dane o kolosalnych różnicach w kwotach wpłacanych do wspólnej kasy przez podatników wywołają w Norwegii polityczne poruszenie. I trudno to nazwać dobrą wiadomością dla mieszkających tu Polaków.

W 2015 roku przeciętny Norweg zapłacił 112.800 koron podatku. W tym samy okresie przeciętny podatnik pochodzący spoza Norwegii wpłacił do wspólnej kasy zaledwie 65.200 koron, raportuje dziennik „Klassekampen. To dane, jakie norweskie Ministerstwo Finansów uzyskało z Centralnego Urzędu Statystycznego SSB. Należy się spodziewać, że zrobią na politykach spore wrażenie i będą miały wpływ na ostateczne ustalenia budżetowe na rok 2018.

Coraz większe różnice

Z danych wynika, że jeśli chodzi o średnie kwoty płaconych podatków, istnieją bardzo duże różnice między poszczególnymi mniejszościami narodowymi w Norwegii. Na przykład przeciętny Somalijczyk zapłacił w 2015 roku 19.900 koron podatku, przeciętny Irańczyk 62 800, a przeciętny Polak 70 800. W tym samym okresie przedstawiciel mniejszości szwedzkiej w Norwegii wpłacił do budżetu 110 000, a przeciętny pracownik z Niemiec 104 500 koron.

Co gorsze, na przestrzeni lat różnice pogłębiały się. Dziś przeciętny Norweg płaci o 95% podatku więcej niż jeszcze 15 lat temu, zaś przeciętny imigrant tylko 60% tego, co w roku 2000.

To liczby, które trafiają do wyobraźni. Łatwo sobie wyobrazić, że mogą zostać użyte np. w debacie o zniesieniu drugiej klasy podatkowej, czyli ulgi, z której korzystają głównie zagraniczni pracownicy mający w kraju pochodzenia małżonka o niskich dochodach. Jednak, żeby zrozumieć całość zjawiska, należy jeszcze zadać pytanie o zarobki obcokrajowców.

Mniejsze płace, mniejsze podatki     

Według opublikowanego właśnie raportu SSB na temat zarobków imigrantów, osoby pochodzące spoza Norwegii zarabiają mniej od Norwegów. Przeciętna miesięczna pensja we wrześniu 2016 roku wynosiła 42 300 koron. Dla przybysza z krajów Europy Wschodniej wynosiła ona jednak tylko 34 500 koron, podczas gdy dla przeciętnego imigranta 38 000 koron.

Bezrobocie wśród imigrantów jest dwukrotnie wyższe niż wśród Norwegów i wynosi obecnie ponad 7%. Dodatkowo obcokrajowcy dużo częściej niż miejscowi pracują w niepełnym wymiarze godzin. Wspomnieć jeszcze należy, iż przedstawiciele mniejszości narodowych w Norwegii częściej od miejscowych trudnią się nisko opłacalnymi zajęciami. I wreszcie, wśród Polaków, Litwinów, Irańczyków czy Somalijczyków jest bardzo niewielu milionerów i miliarderów, którzy mogliby podnieść średnią, płacąc najwyższe stawki podatku dochodowego.

Raz na zawsze?

Jakie argumenty trafią do świadomości przeciętnego Norwega oraz polityków, którzy wkrótce zdecydują o kształcie przyszłorocznego budżetu? Tego jeszcze nie wiemy. Warto pamiętać, że wielotysięczne ulgi podatkowe, jakimi cieszą się  głównie pracownicy zagraniczni, w tym odpisy dla pendlerów oraz ulga standardowa, nie są wpisane do norweskiej konsytucji. To przywilej, który dziś jest, a jutro może zniknąć, jeśli rządzący uznają, że istnieją ku temu wystarczające przesłanki.

N26
×