Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Polonia , Skandynawia , sport , boks

Kiedy hobby staje się czymś więcej... i to na emigracji
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-08-26 12:32:16 +0200

Jak sam mówi, wiele lat trenował pięściarstwo, ale nigdy się nie spodziewał, że właśnie ten sport odegra tak istotną rolę w jego życiu - i to na emigracji. Dzisiaj jego klub sztuk walki jest jednym z bardziej rozpoznawalnych w Norwegii. Mowa tu o Grzegorzu Słomińskim, trenerze i współzałożycielu klubu Rambukk w Råholt.

Do Norwegii przyjechał jakieś 8 lat temu z nadzieją na lepsze jutro dla siebie i rodziny.

- Przeprowadziłem się tutaj ze względu na dzieci, bo uznaliśmy z żoną,  że w Norwegii będą one miały lepszy start. W Polsce dobre wykształcenie nie gwarantuje stabilnego życia, a tutaj można wykonywać prostą pracę i wieść życie na godnym poziomie. Pierwsze pół roku byłem sam, a później przyjechała moja rodzina. Żonie i dzieciom się spodobało i tak zostaliśmy - mówi Grzegorz Słomiński.

Czasem trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej porze, aby los się do nas uśmiechnął. Tak było w przypadku Grzegorza. Po półtorej roku ciężkiej pracy na budowie i jednej zupełnie przypadkowej rozmowie dostał propozycję pracy w wyuczonym zawodzie.

- Miałem dużo szczęścia. Poznałem przypadkowo właściciela Incita AS, który dowiedziawszy się o moim wykształceniu z resocjalizacji i pedagogiki oraz zainteresowaniu sportem zaoferował mi pracę - opowiada.

Zamiłowanie do boksu, które Grzegorza traktował jeszcze w Polsce jako hobby, za granicą przerodziło się w zajęcie, któremu teraz oddaje się całym sercem.

- Klub nie jest czymś z czego się tylko utrzymuję. Powiedziałbym raczej, że jest to taki “dodatek” do życia, któremu z wielką przyjemnością i oddaniem poświęcam czas i energię - wyznaje.

Jego przygoda Grzegorza z boksem na norweskim gruncie zaczęła się równie przypadkowo, jak znalezienie pracy w zawodzie. Może to kwestia szczęścia lub przeznaczenia. A może tego, że po prostu talentu i zdolności z zakresu komunikacji?

- Zaprowadziłem synów do szkoły judo, aby miały jakąś aktywność sportową. Poznałem tam trenera, który okazał się być także właścicielem tego ośrodka. Zacząłem go wypytywać, czy zna może jakiś klub bokserski w okolicy. Podczas rozmowy okazało się, że miał w planach otwarcie sekcji MMA i brakowało mu trenerów. Zaproponował, abym został jednym z nich. Nie zgodziłem się na początku, bo obawiałem się tego wyzwania. Nie miałem doświadczenia jako trener, a do tego dochodziła jeszcze bariera językowa i poniekąd kulturowa. Przystałem na jego propozycję dopiero pół roku później  - opowiada.

Po 3 latach jako trener zrezygnował z pracy w ówczesnym klubie i wraz z innym trenerem Audun Martinsen założył w 2013 własny klub sztuk walki Rambukk, gdzie odbywają się zajęcia z MMA, tajskiego boksu, brazylijskiego jiu-jitsu i boksu.

- Nie była to łatwa decyzja. Musiałem zrezygnować z pracy w poprzednim klubie, bo nie mogłem się w niektórych kwestiach porozumieć z właścicielem. I nie tam chodziło o finanse. Ale wahałem się jednocześnie, aby tak od razu zainwestować we własny klub, bo zwyczajnie nie chciałem, aby moje hobby wpłynęło na komfort życia mojej rodziny. Własny klub wydawał się być jeszcze bardziej ryzykownym przedsięwzięciem, bo sporty walki w Norwegii nie są bardzo popularne. Koniec końców, to moja żona mnie do tego pomysłu przekonała -  mówi.

Pomimo że Rambukk szybko się rozwinął, jest znany w Norwegii i ma sporo osiągnięć na koncie, to trener przyznaje, iż kariera boksera w Norwegii ma niestety pewnego rodzaju ograniczenia.


- Tutaj dużo trudniej trenuje się pięściarstwo niż w Polsce, bo nie jest tak łatwo znaleźć sparingpartnerów, szczególnie dla tych, którzy są na już bardzo zaawansowanym poziomie. A to jest jednak ważne, aby móc się doskonalić w tym sporcie. Dlatego Polska wydaje się mieć trochę więcej możliwości do zaoferowania jeśli chodzi o rozwój zawodowy w tym obszarze - tłumaczy.

728x90 stat ubezpueczenia w norwegii
×