Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Polonia , wydarzenia , Skandynawia , wędka , ryby , integracja

Przemysław Mokwiński : W Norwegii moje wędkarskie horyzonty poszerzyły się jeszcze bardziej
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-08-24 10:16:22 +0200

2Przemysław Mokwiński to człowiek z ogromną pasją i energią. Jest on założycielem jednej z największej grup na portalu Facebook "Wędkarstwo, rejsy po Fjordach w Norwegii", która liczy prawie 4 tysiące użytkowników i zrzesza nie tylko polskich, ale i norweskich miłośników oraz zawodowców wędkarstwa. Jest on także inicjatorem i jednym z twórców projektu "Water Adventure in Norway- Rybolllandia", który ma na celu propagowanie turystyki wędkarskiej.

Jak zaczęła się twoja wędkarska pasja?

Ciężko jest dokładnie określić kiedy się rozpoczęła, ponieważ wędkarstwo jest obecne w mojej rodzinie od pokoleń. Mojemu tacie i dziadkowi bardzo zależało na przekazaniu swojej wiedzy i umiejętności, dlatego skutecznie udało im się zaszczepić we mnie pasję. W Oświęcimiu, z którego pochodzę, płynie rzeka Soła. Tam właśnie złowiłem swoje pierwsze ryby na chleb - świnki oraz leszcze, a metodą gruntową czasami to i brzana się trafiła. Na stawach na mirabelki łowiliśmy amury, a na robaczki karpie. To był niezapomniany czas, który nauczył mnie wiele cierpliwości oraz pokazał wiele pięknych miejsc.

Jakie są twoje osiągnięcia?

Kiedy przyjechałem do Norwegii moje wędkarskie horyzonty poszerzyły się jeszcze bardziej, a moja pasja odrodziła się na nowo. Ryby, które można tutaj spotkać naprawdę mogą przerazić. Otwarta woda i fakt, że mam możliwość podróżowania po Norwegii sprawiła, że złowiłem chyba większość ryb, które można spotkać w tutejszych wodach - w tym również prawdziwe morskie potwory. Na swoim koncie mam między innymi: diabeł morski (inaczej żabnica o wadze 45 kg), węgorz morski (zwany również kongerem, liczył sobie 147 cm długości), dorsz (24 kg), szczupak (13 kg), sej (13 kg), zębacz (8 kg). Oczywiście listę mógłbym wymieniać jeszcze trochę, ale te wyniki były dla mnie najbardziej satysfakcjonujące.

Wspominałeś o potworach. Który z nich naprawdę cię przeraził?

Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego spotkania z żabnicą. Kiedy ją złowiłem, towarzyszył mi mój brat i prawdę mówiąc długo zastanawialiśmy się czy ją wciągnąć na pokład. Cała operacja zajęła nam ponad godzinę. Możesz sobie wyobrazić jak silna i drapieżna jest to ryba. Nie polecam wyciągać ręki w jej kierunku, ponieważ jest bardzo agresywna również poza wodą, posiada bardzo ostre zęby i mocny ścisk. Drugą rybą jaka przyprawiła mnie o dreszcze był węgorz morski.

Które z ryb lubisz łowić najbardziej, są takie?

Nie odpowiem jednoznacznie na to pytanie, ponieważ lubię łowić wszystkie rodzaje ryb, ale oczywiście te największe przynoszą mi najwięcej satysfakcji. Marzy mi się złowić rybę, która będzie ważyła ponad 70 kg. Niestety nie jest to takie proste, jednak z wyprawy na wyprawę uczę się, zbieram nowe doświadczenia i mam nadzieję, że w końcu uda mi się wyciągnąć tę największą. W listopadzie wybieram się do miejscowości Mikellvik położonej za Tromsø. Mam nadzieję, że w trakcie tej wyprawy uda mi się złowić halibuta, który nazywany jest pieszczotliwie przez wielu rybaków "Haliną". Halibuty dorastają do naprawdę imponujących rozmiarów.

Z jakiego sprzętu najchętniej korzystasz?

Moim ulubionym sprzętem jest Shimano i Penn. Wędki, kołowrotki, multiplikatory są bardzo dobrej jakości i dają duże możliwości, zwłaszcza przy holu dużych ryb.

Czy mógłbyś opowiedzieć mi coś na temat grupy, którą prowadzisz?

Grupa powstała pod wpływem impulsu. Stwierdziłem, że jestem w tak pięknym miejscu, które obfituje w ryby i że na pewno jest tu również wielu zapaleńców, z którymi fajnie byłoby się spotkać i wymienić doświadczeniami. Nie zastanawiając się zbyt długo założyłem grupę, a wieść o niej błyskawicznie się rozprzestrzeniła. Dziś mamy już około 4 tysięcy grupowiczów i codziennie dołączają nowi. Wielu z nich to naprawdę aktywni i wspaniali ludzie, dzięki którym udało się mi w tym roku m.in. zorganizować duży Dzień Dziecka w miejscowości Vollen. Ponadto grupa w zeszłym miesiącu zmobilizowała się tak bardzo, że w ciągu doby zebraliśmy kwotę, dzięki której staliśmy się współorganizatorami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Oslo. Dlatego chciałbym jeszcze raz wszystkim  bardzo podziękować za zaangażowanie, bo bez nich nie miałoby to miejsca.

A skąd się wzięło to bardzo charakterystyczne określenie " Ryboll" ?

Początkowo na tej grupie nazywałem ryby "potworasami". Któregoś dnia zadzwoniła do mnie jedna z grupowiczek i zażartowała sobie nazywając mnie Ryboll. Bardzo mi się ta nazwa spodobała, więc tak już zostało. Nasza grupa doczekała się również pupila. Jest nim 200 kilogramowy Trolll Rybolll, który został dla nas wystrugany przez polskiego artystę Janusza Wędzichę, którego prace można spotkać również w Anglii i Irlandii. Trolll jest naprawdę duży, bo mierzy 170 cm. Co ciekawe, lubi z nami podróżować w różne miejsca. Był z nami między innymi w Bergen i Vollen. Krąży także pewna legenda o jego nosie, która mówi, że jego dotknięcie gwarantuje złowienie dużej ryby. Ale to tylko niektóre z jego magicznych właściwości.

Powiedz także coś więcej o Water Adventure in Norway-Rybolllandia. Skąd ten pomysł i jaki jest cel tego projektu?

Naszą grupę można określić mianem mini encyklopedii, ponieważ mamy kilku uczestników reprezentujących naprawdę wysoki poziom wiedzy, którą dzielimy się chętnie. Zaczęło się niewinnie, bo od pomysłu stworzenia albumu z najbardziej popularnymi gatunkami ryb, ponieważ dosyć często ludzie publikowali zdjęcia z prośbą o wskazanie gatunku. Pomysł ten szybko rozwinął się o część opisową. Później pomyśleliśmy: A dlaczego by nie wyjść z tą wiedzą poza samą grupę? Norwegia jest przecież wspaniałym miejscem z piękną przyrodą i architekturą, ale ma także bogatą tradycję rybacką oraz wody, które kryją sobie bardzo wiele ciekawych gatunków. Chcielibyśmy rozpropagować i pokazać akurat ten "kawałek" Norwegii, ponieważ dla nas to jej serce. Na tej stronie chcemy to wszystko pokazać zarówno z lądu, jak i z wody. Własnie rozpoczynamy współpracę w nurkami, którzy robią przepiękne podwodne zdjęcia oraz z naszym grupowiczem Jarkiem, który jest miłośnikiem pieszych wędrówek i fotografii. Nie zabraknie również wątku kulinarnego. Choć mam załogę, z którą naprawdę czuję, że mogę góry przenosić, to ciągle jesteśmy otwarci na nową współpracę.

Autor: Helena Rajska

728x90 stat ubezpueczenia w norwegii
×