Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , gospodarka , pieniądze , Norges Bank , przemysł , Øystein Olsen , Państwowy Fundusz Inwestycyjny

Szef Norges Bank wzywa do cięcia wydatków z funduszu inwestycyjnego
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-02-20 04:43:11 +0100

OSLO, 17 lutego (Portal PRESS), Premier Norwegii Jens Stoltenberg i gubernator norweskiego banku centralnego Norges Bank  Øystein Olsen nie zgadzają się co do procentowego wykorzystania dochodów ze sprzedaży gazu i ropy naftowej. Obaj mają rację.

 

 

Øystein Olsen, który objął stanowisko szefa banku centralnego Norwegii (Norges Bank) w zeszłym roku, wygłosił w czwartek swoje drugi doroczne przemówienie do polityków i elity biznesu.

Najwięcej uwagi poświęcił norweskiej gospodarce i zarządzaniu pieniędzmi pochodzących ze sprzedaży surowców energetycznych, których część jest pompowana do budżetu państwa.

Rząd powinien ograniczyć wydawanie pieniędzy z Państwowego Funduszu Inwestycyjnego, ponieważ obecnie fundusz nie generuje zysków, które są oczekiwane. Tym samym wpłynie na osłabienie korony i zmniejszy ryzyko utraty miejsc pracy w przemyśle produkcyjnym - powiedział Oeystein Olsen w dorocznym przemówieniu w czwartek.

Jak podkreślił, zamiast wykorzystywania 4 procent z funduszu inwestycyjnego zgodnie z obowiązującymi zasadami, norwescy politycy powinni ograniczyć wydatki użycia do 3 proc.

W związku z rosnącymi dochodami z ropy te 4 proc. oznacza coraz większe kwoty. A rozluźnienie polityki finansowej może w dalszej perspektywie zaszkodzić gospodarce.

Norwegia – ósmy, co do wielkości eksporter ropy naftowej i drugi gazu – od 1990 wpłaca dochody ze sprzedaży tego surowca oraz gazu ziemnego na specjalny państwowy fundusz inwestycyjny ustanowiony przez norweski rząd. Ma on zapewnić dobrobyt mieszkańcom, gdy wyczerpią się zasoby.

Zgodnie z obowiązującymi zasadami rząd może brać z niego tylko 4 proc. rocznie. Dodatek, zwany „Handlingsregelen” w języku norweskim, opiera się na średniej rocznej stopie zwrotu generowanej przez fundusz, który jest drugim, co do wielkości w świecie.

Wartość funduszu powraca, choć ucierpiała z powodu światowego kryzysu finansów i strefy euro. Propozycja Olsena może oznaczać redukcję o 25 procent dochodów z kopalin, które będą mogły być wydane. Według dziennika Aftenposten będzie to około 35 mld koron, czyli wielkości całego rocznego budżetu Ministerstwa Obrony.
Jeśli będziemy wydawać więcej niż osiągamy roczny zwrot z funduszu morze to zagrozić jego stabilności – mówił szef Norges Bank.

Biorąc pod uwagę potrzebę zmian w kraju, począwszy od szkół poprzez budowę róg do zdrowia i opieki nad osobami starszymi, takie ograniczenie pieniędzy z bogactw naturalnych nie jest najlepsze.

Partia Postępu, najbardziej konserwatywna partia, od dawna już domagała się zwiększenia wykorzystania pieniędzy z zasobów ropy i gazu w Norwegii – paradoksem może to, że generalnie partie konserwatywne generalnie opowiadają się o często cięcie wydatków rządowych.

Partia Konserwatywna Hoyre, która jest bardziej przychylna cięciom Olsena. Erna Solberg, lider konserwatystów i kandydat na premiera, nie jest pewna czy zasada 4 zasada procent powinna być zmieniana, ale chwali szefa banku za poruszenie słusznej debaty.

Wielu ekonomistów poparło propozycję Olsena podobnie jak gazeta Aftenposten, która w artykule wstępnym w piątek pisała, że propozycja Olsena powinna być wspierana, ponieważ jest "rozsądna" i "nie tak drastyczna, jak się wydaje." A to, dlatego, że silna gospodarka Norwegii generuje rekordowe poziomy przychodów z podatków dla Skarb Państwa.

Rzeczywiste wykorzystanie pieniędzy ropy w tym roku, według urzędu statystycznego SSB, może wynieść do 2 procent średniej wielkości funduszu naftowego.

Minister finansów Sigbjørn Johnsen uważa, że zmiana z czterech do trzech procent nie jest konieczna. Podobnego zdania jest sam premier Jens Stoltenberg, który stoi na czele rządu koalicyjnego i ma większość w parlamencie.

Obecnna zasada 4 procent (Handlingsregel) służył norweskiej gospodarce bardzo dobrze od wielu lat - podreślił Stoltenberg.

Odpowiedzialne, długotrwałe korzystanie z pieniędzy funduszu inwestycyjnego jest odpowiedzią na najniższe bezrobocie Europie i umiarkowany wzrost norweskiej gospodarki. Posiadamy też pieniądze, aby inwestować w takie obszary jak wiedza, badania i transport – mówił premier.

Wyraźne poparcie Stoltenberga wyrazili jego koledzy liderzy koalicyji: Partii Centrum i Socjalistycznej Partii Lewicy

Propozycja Olsena jest mało prawdopodobne, aby została uchwalona. Jest też mało prawdopodobne, by kontynuowano debatę ba wykorzystanie państwowych pieniędzy.

Dzięki wysokim cenom ropy norweski budżet ma się lepiej niż kiedykolwiek. Ale jeśli rząd nie będzie prowadził odpowiedzialnej polityki finansowej, ta sytuacja może zniszczyć upadającą już norweską produkcję przemysłową.

(nPortal PRESS/POLMEDIA)

 

 

×