Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Polonia , polacy w Norwegii , emigracja , kobiety , emigracja do Norwegii

Uroki emigracji, czyli relacje damsko - męskie
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-04-30 10:35:05 +0200

Wywiad z Moniką Sokół - Rudowską, doktor etnologii oraz pracownikiczką archiwum wojewódzkiego w Oppland (Fylkesarkivet i Oppland).

NPORTAL.no: W wywiadzie pt. “Emigracja kobiet” opowiadałaś o wyjątkowym charakterze procesu emigracji kobiet do Norwegii. Wspomniałaś m.in. o odbudowywaniu życia na nowo między partnerami. Sugerujesz, że emigracja szkodzi związkom?

Monika Sokół - Rudowska: Trudno powiedzieć, czy szkodzi, ale na pewno kształtuje inne relacje między partnerami. Zależy też, na którą opcję się zdecydowali.

Co masz na myśli?

Istnieją dwie możliwości. Pierwsza, wyjeżdżają za granicę razem, a druga, jedno z małżonków zostaje w Polsce i prowadzi dom – w przypadku emigracji Polaków do Norwegii w większości są to kobiety - a drugie uprawia tzw. migrację cyrkulacyjną, czyli pracuje większość czasu w Norwegii, a do domu przyjeżdża na święta, wakacje lub inne okazje rodzinne. Każda z tych sytuacji kształtuje odpowiednio relacje między partnerami, z czego ta druga opcja może być trudniejsza.

Dlaczego?

Jest trudniejsza, ze względu na to, że stają się oni po jakimś czasie dla siebie obcymi ludźmi i nie ma między nimi takiej interakcji, jak ma to miejsce, kiedy mieszka się pod jednym dachem. Mimo że utrzymują jakieś kontakty i mają wspólne finanse, to dzielą swoje życie tylko okazjonalnie.

Ale jak to konkretnie na nich wpływa?

Na przykład kobiety, które nie chciały z różnych powodów przeprowadzić się do Norwegii - czy to ze względu na rodzinę w Polsce, czy to po prostu z wygody - traktują często męża niemal jak “bohatera”, gdy ten zjawia się w domu od czasu do czasu. Jest on rozpieszczany, traktowany trochę jak ulubiony gość. Jest on kimś ważnym, bo zapewnia rodzinie byt, ale z wielu względów nie jest on pełnoprawnym członkiem rodziny. Wszystko zaczyna się sypać, a on traci swój status, kiedy zostaje w domu na dłużej lub decyduje się na stały powrót. Wtedy jego wysoki status w rodzinie, jako osoby zapewniającej dobrobyt, ulega zachwianiu, ponieważ praca podejmowana przez niego w Polsce nie jest tak dobrze płatna lub nawet nie ma jej wcale.

Dlaczego uważasz, że kobiety decydują się zostać w Polsce “z wygody”?

Oczywiście, przyczyny mogą być różne, na przykład problemy ze zdrowiem, niemniej jednak „wygoda” i „niechęć do zmian” to czynniki bardzo istotne. Masz męża raz na jakiś czas, masz dostęp do dużych pieniędzy i dysponujesz nimi jak chcesz. Możesz pracować, ale nie musisz. To ty głównie decydujesz o sobie i dzieciach. Wiele kobiet przyzwyczaja się do takiej sytuacji, a niektórym to nawet bardzo odpowiada. Nie przeprowadzasz się do męża, bo po prostu taka sytuacja na swój sposób jest wygodna. Pamiętajmy, że w każdej rodzinie jest bardzo różnie i nie zawsze uczucia są priorytetem.

Później jednak, jak już wspomniałam w poprzednim wywiadzie, kiedy kobieta w końcu zdecyduje się po kilku latach na przeprowadzkę do Norwegii, samo odbudowanie życia na nowo z mężem, z którym się nie mieszkało pod jednym dachem i nie dzieliło problemów dnia codziennego, może okazać się ciężkim doświadczeniem psychicznym dla obu partnerów. Nagle zostają postawieni w sytuacji, w której trzeba współdecydować o przyszłości. Ale oczywiście, to nie jest jedyny czynnik odpowiedzialny za napięcia w rodzinie.

Jakie jeszcze?

Między innymi praca, możliwości rozwoju oraz wsparcie ze strony partnera - zwłaszcza w przypadku kobiet aktywnych zawodowo. Bywa tak, że kobieta, która w Polsce miała pracę i perspektywę kariery, w Norwegii nie może od razu kontynuować takiego samego stylu życia, jaki znała z ojczyzny. Ima się zatem zajęć, które nie wymagają wysokich kwalifikacji, aby na przykład podreperować finanse rodzinne. Uświadamia sobie, że to nie jest to, czego faktycznie chciała i dopadają ją czarne myśli lub nawet depresja. Chciałaby wrócić do Polski, ale z wielu powodów nie może. Wszystko zmienia się diametralnie, kiedy znajduje nową i bardziej ambitną pracę, bardziej odpowiadającą jej wymaganiom. Nagle zaczyna czuć się  dobrze w Norwegii.

A co z mężczyznami? Czy ta sytuacja nie odbija się także na nich negatywnie?

Bez wątpienia ma ogromny wpływ. Frustracja i samotność wynikająca najpierw z braku rodziny, a później problemy, kiedy ta rodzina już jest blisko. Takie są relacje międzyludzkie. Jednak duże ma też znaczenie, czy dostrzega on w żonie równoprawnego partnera. Zależność rodziny od mężczyzny daje mu kontrolę i w wielu przypadkach zachowanie tej kontroli i pozycji dominującej jest przez niego pożądane. Ma to jednak swoje konsekwencje, bo jego rola kulturowa, jako opiekuna i żywiciela rodziny, może być poddawana w wątpliwość. Założenie jest proste: Nie jesteś w stanie zapewnić bytu rodzinie, to nie jesteś “prawdziwym” mężczyzną.

Mówisz o kryzysie męskości?

Tak, mężczyźni za granicą często przeżywają kryzys męskości. Ma on miejsce także w sytuacji, kiedy role płci są odwrócone, czyli żona zarabia dużo więcej pieniędzy i poświęca się pracy, a mąż jest tym, który zajmuje się głównie dziećmi i domem.

W Norwegii raczej ten model nie powinien nikogo dziwić, nieprawdaż? 

Wszystko zależy od tego z jakiej perspektywy patrzy się na oczekiwania społeczne w stosunku do mężczyzny. Bywa tak, że będąc w Norwegii partnerzy nie widzą w takim układzie nic niewłaściwego, ale podczas wizyty w Polsce model ten jest podważany przez bliskich czy znajomych. W tym momencie nasuwa się ponownie kwestia tego, jak postrzegane jest równouprawnienie płci - jedni widzą w tym zagrożenie, a inni szansę na lepsze funkcjonowanie rodziny.

Myślisz, że Norwegia wpływa na podejście Polaków co do równouprawnienia płci?

Polacy w Norwegii spotykają się z inną definicją ról kulturowych. Struktura norweskiej społeczności wygląda inaczej,a co za tym idzie kobiety i mężczyźni zachowują się inaczej oraz mają inne obowiązki. Na początku Polacy i Polki krytykują takie banalne rzeczy, jak na przykład fakt, że Norweżki się nie malują, a Norwegowie nie są dżentelmenami, bo nie otwierają drzwi przed kobietami. Później jednak spora część z nich zauważa sens i korzyści płynące ze zrównania praw obu płci.


Monika Sokół - Rudowska - doktor etnologii oraz doradca w Archiwum Wojewódzkim w Oppland. Współpracuje z Fundacją Norden Centrum w Warszawie. W 2015 obroniła pracę doktorską dot. polskiej migracji do Norwegii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Realizowała międzynarodowe projekty takie jak  “Polscy emigranci w Norwegii – w XIX-XXI wieku” oraz Polska i Norwegia – historia solidarności”.  Laureatka przyznawanej przez Fundację Teraz Polska nagrody Wybitny Polak w Norwegii w dziedzinie „nauka” w 2011 roku. Oprócz tego pisarka i blogerka. W Norwegii mieszka od stycznia 2006 roku.

N26
×