Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenie dla firmy norwegia

Tagi: Polska , MSZ , ambasador , dyplomacja

MSZ o Ambasadorze RP w Norwegii: to skomplikowane
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2017-01-03 11:37:45 +0100

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wypowiedziało się w kwestii wyboru nowego Ambasadora RP w Norwegii. Czego się dzięki temu dowiedzieliśmy?

23 grudnia 2016 roku otrzymałam odpowiedź z Biura Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych na pytania, które wysłałam siedemnaście dni wcześniej w sprawie przeciągającej się procedury wyboru nowego Ambasadora RP w Norwegii. Pytania wysłałam po raz drugi, jako że pierwszy mail przekazany za pomocą formularza zamieszczonego na stronie ministerstwa nie odnalazł właściwego adresata.

 

W imieniu czytelników Nportal.no chciałam uzyskać informacje związane z trzema kwestiami:

  1. Kiedy możemy się spodziewać powołania nowego Ambasadora RP w Norwegii?

 

  1. Jakie przyczyny składają się na przedłużającą się nieobecność Ambasadora naszego kraju w Norwegii?

 

  1. Czy słuszne są obawy, że przedłużający się brak Ambasadora RP w Norwegii nie przyczyni się dobrze polskiej dyplomacji i polskiej racji stanu?

Komentarz bez komentarza

 

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia odpowiedź wreszcie nadeszła. Na wstępie rzecznik poinformował, że: „W odpowiedzi na Pani mail informujemy, że MSZ zwyczajowo nie komentuje polityki kadrowej resortu.”

 

Przyjęłabym to wyjaśnienie ze zrozumieniem, gdybym faktycznie zadała pytania wkraczające nazbyt śmiało w meandry polityki kadrowej. Na przykład: „Dlaczego wybrano akurat tego kandydata?”, „W czym kandydat A jest lepszy od kandydata B?” lub może nawet „Jakie są kwalifikacje kandydatów”?. Nic takiego nie miało w mojej ocenie miejsca. Pytania o to kiedy, dlaczego i co z tego wyniknie, nie są pytaniami o politykę kadrową. Nie będę dociekać, może biuro poinformowało mnie o tym „na zaś”, by oszczędzić mi fatygi, gdybym miała pytania kadrowe na końcu języka.

 

Sprawa wielokrotnie złożona

 

Dalej Biuro Rzecznika MSZ informuje:

„Jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że procedura mianowania Ambasadorów Nadzwyczajnych i Pełnomocnych RP jest złożona i wieloetapowa. Decyzja w sprawie mianowania i odwołania ze stanowiska należy do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który podejmuje ją w oparciu o wniosek ministra właściwego do spraw zagranicznych, zaakceptowany przez Prezesa Rady Ministrów (art.133 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP w związku z art. 17 ust.1 ustawy o służby zagranicznej), kandydat musi także uzyskać agrément z państwa przyjmującego, zgodnie z art. 4 ust.1 Konwencji Wiedeńskiej oraz odbyć spotkanie z Komisją Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz Komisją Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej Senatu RP.”

 

Zgadzam się i przyjmuję to wyjaśnienie jako zasadne. Ba, z trudem powstrzymuję się od potakiwania głową. Co nagle, to po diable. Polska racja stanu zasługuje na najlepszych ludzi, których powinno dobierać się starannie w wieloetapowej, przemyślanej procedurze.

 

Norwegia jest dla Polski partnerem stale zyskującym na znaczeniu i należy jej poświęcić odpowiednio dużo uwagi. Nasz kraj jest największym beneficjentem funduszy norweskich oraz jednym z największych rynków zbytu norweskich ryb. Nad Wisłą działają setki norweskich firm, a nad fiordami tysiące firm polskich. Polacy są najliczniejszą mniejszością narodową w Norwegii, zaś Norwegowie mający ochotę kształcić się zagranicą najchętniej wybierają właśnie Polskę. Nasze kraje łączą wspólne cele w wielu dziedzinach, w tym gospodarce, obronności, nauce, ekologii, dyplomacji międzynarodowej. Niech o realizację wspólnych celów zadbają, tak jak dotychczas, starannie wyselekcjonowani specjaliści. Każdy się zgodzi, iż odpowiedniego kandydata na Ambasadora nie da się wyselekcjonować za pomocą wyliczanki.

 

Oczekiwana zmiana miejsc

 

Mam jednak jeszcze kilka pytań. Czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych dowiedziało się o zakończeniu misji Ambasadora Stefana Czmura z chwilą, kiedy zameldował się z powrotem w Warszawie? O tym, że wkrótce opuści Oslo, wiadomo było od miesięcy, dla nikogo nie było to zaskoczeniem. Ambasador Czmur przy wielu okazjach żegnał się z dyplomatami, przedstawicielami środowisk polonijnych, dziennikarzami i współpracownikami. A skoro data jego wyjazdu była zaplanowana, również procedurę wyboru następcy można było rozpocząć odpowiednio wcześniej.

 

Poprzednio udawało się przekazywać obowiązki ambasadorskie płynnie, z rąk do rąk. Co zatem zakłóciło procedurę tym razem? Rozumiem, że zmieniła się ekipa rządząca, ale kalendarz wyborczy również nie powstał z dnia na dzień. Śmiem przypuszczać, iż ministerialni urzędnicy przekazują sobie kalendarz zadań na czymś innym niż małych, żółtych i łatwych do zgubienia karteczkach.

 

Pozostaję w nadziei, że wkrótce polska dyplomacja doczeka się Ambasadora w Królestwie Norwegii.

 

×