Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Domy na wynajem skandynawia norwegia szwecja house for rent

Tagi: ekonomia , gospodarka , Polish Diaspora , Wielka Brytania , Unia Europejska , UK , David Cameron , Brexit

„Remain” or „Leave”? W przeddzień Brexitu, życie po Brexicie, a niepewność ekonomiczna
Magdalena skowron

MAGDALENA SKOWRON - Londyn | Wielka Brytania

Opublikowano: 2016-06-23 20:17:27 +0200

Sądny dzień. Po 43 latach obecności w strukturach Wspólnot Europejskich, Brytyjczycy stanęli dziś przed jedną z najważniejszych decyzji w historii kraju. Tak jak w 1973 roku, tak i dziś- poszli do urn aby decydować czy pozostać w strukturach Unii Europejskiej. Jak podkreślają analitycy, skutki tego wyboru, dadzą się we znaki nam wszystkim.

Wedle ostatnich sondaży głosy rozkładaja się po równo, cieżko zatem antycypować na która stronę przeważy się szala. Dziś jednak każdy bez wyjatku zastanawia się w jakiej rzeczywistości obudzą się Brytyjczycy po Brexicie, a słowo „Niepewność” odmieniane jest przez analityków finansowych przez wszystkie przypadki.

Bez wątpienia „Uncertainty” w dzisiejszych czasach, w dobie globalizmu - gdy ład finansowy w dużej mierze opiera się na spekulacjach, nastrojach i sentymentach- w krótkiej perspektywie oznaczać będzie „trzęsienie ziemii” na rynkach. Przykładowo rynek nieruchomości w stolicy Wielkiej Brytanii to wielka bańka spekulacyjna, a sukces tego kraju i atrakcyjność inwestycyjna (też poprzez te nadmuchane wartości) są w pewnej mierze oparte na atmosferze wokół Londynu - jako miasta najbardziej pożądanego na Świecie (dlatego i najdroższego do życia). Tąpnięcie na rynkach to raz, a docelowo to bez wątpienia wypływ kapitału i mniejszy napływ kapitału, bo kto będzie lokował kapitał w środowisku niepewnym? Wprawdzie Azja mimo wszystko tak (bo Londyn i tak pozostanie ^The most wanted city in the World^), ale już Europa i Ameryka nie, a przynajmniej nie tak jak dotychczas.

Centrale finansjery, które do tej pory miały centrum dowodzenia na całą UE w londynskim City, sukcesywnie będą odpływać, plany B już są opracowane - nierzadko opcja niemiecka. Zwolennicy Brexitu, twierdząc, że ekonomia jakoś sobie poradzi, a korzyści polityczne się przecież liczą bardziej, zgoła się rozczarują. Korzyści politycznych nie będzie żadnych. Odwołanie się do problemów imigracyjnych, i lakoniczne „we need to take control back”- to czysty populizm. Polityka imigracyjna nic nie zyska.

Argument z pompowaniem środków pieniężnych w Unię- też się okaże chybiony, bo w ramach amortyzacji (by pozostać w obiegu- co do płynności handlu z krajami Unii), to UK nadal będzie musiała płacić składki do unijnej kasy- tak jak Norwegia czy Szwajcaria.

Argument z dalszym rozszerzaniem UE - również wydaje się abstrakcyjny, bo każdy dziś wie (włącznie z Angelą Merkel), że wstrzemięźliwość w obecnej sytuacji kryzysu migracyjnego jest wysoce wskazana. Nie ma teraz nastroju do poszerzania Unii, a dyskusje na ten temat sprowadzają się do rozważań teoretycznych. 

Z całą zatem pewnościa Brexit nie niesie żadnych wymiernych korzyści, a jedynie w pewnym sensie zadośćuczynia pobudkom natury „tożsamościowej”, ideologicznej. Jednak także i ten argument łatwy jest do zbicia, bo przecież można być dumnym, niepodległym narodem w ramach pokojowej, zjednoczonej Europy. O ironio, to właśnie Brytyjczycy z Winstonem Churchillem na czele, dali podwaliny pod cały obecny status quo europejski. Prawdziwy geniusz i rozsądne imperium, może w ramach tej struktury narzucać tempo i kreować narrację - dla dobra wszystkich. Może być pionierem w dynamice tego najbardziej ambitnego projektu integracyjnego w dziejach, a jednocześnie dbać o swoje interesy- co przecież Wielka Brytania jak dotąd świetnie realizowała.

Poprzez Brexit Brytyjczycy na własne życzenie wyrzucą się tylko poza nawias- bo chcąc nadal dealować z UE na rynkowych, opłacalnych warunkach, i w dbałości o to by handel nadmiernie nie zdrożał i nadmiernie nie wyhamował- to strony będą się musiały jakoś dogadać. Jak w przypadku Norwegii - poprzez członkostwo w Europejskim Obszarze Gospodarczym i jako kolejny członek EFTA, toteż za wzorem Turcji- poprzez unie celną, bądź poprzez hybrydy tych rozwiązań. Implikacją długotrwałego procesu negocjowania umów wolnego handlu i umów bilateralnych, bedzie bezpośrednio kilkuletnia znowu niepewność obrotu i brak atmosfery do inwestowania. Koniec końców, może się okazać, że Zjednoczone Królestwo (także i ten status quo nie jest pewny, bo nie wiadomo co zrobi Szkocja) będzie i tak miało regulacje prawne unijne, ale nie będzie miało na nie wpływu.

Jako, że już teraz mówi się, że sprawa referendum to pojedynek torysów z torysami, to nie sposób nie wspomnieć o niepewności politycznej - bez wątpienia pojawi się presja by premier David Cameron podał się do dymisji. Ewentualny Brexit to zwyczajnie strzał sobie w kolano, marnotrawstwo energii i nieumiejętność perspektywicznego myślenia. Kreowanie sukcesu i „budowanie imperium” ograniczy się do działań na rzecz amortyzacji skutków ekonomicznych. Proces będzie długi i dokuczliwy - nie tylko dla Wielkiej Brytanii. 

Magdalena Skowron I NIC MEDIA (reporter@nportal.no)

Copyright © 2016 N PRESS | NIC MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

Apartameny rent wynajem skandyanwia norwegia norway
×