Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenia samochodu norwegia localmarket.no

Tagi: Norwegia , Oslo , Polska , prezydent , społeczeństwo , Europejski Trybunał Praw Człowieka , Andrzej Duda , Kod Polonia Norwegia

KOD Polonia Norwegia demonstrował na Incognitogata w Oslo, ale nikt ze zgromadzonych nie był tam incognito
Kasia tarnowska

KASIA TARNOWSKA - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2016-05-24 18:29:00 +0200

Wiele już zostało napisane o wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Oslo. Spotkał się z przedstawicielami Polonii, wręczył odznaczenia, został powitany przez króla Haralda V, uczestniczył w balu wydanym przez Króla na cześć polskiej pary prezydenckiej. Standardowe, dyplomatyczne gesty, etykieta, grzeczności, puste hasła dyplomacji i mniej lub bardziej zobowiązujące zapowiedzi, które czas, budżet i geopolityka zweryfikują.

A pytanie o żywe emocje, odbiór społeczny, o tu i teraz, o to jak reagowała „ulica”? Duda ma wśród norweskiej Polonii wielu zwolenników, ale oni się oficjalnie nie organizują, bo zaangażowania jednostek na forach internetowych za takie nie uznaję. Stara, dobra szkoła mówi, że publiczne demonstrowanie odbywa się na przysłowiowej „ulicy”, z transparentami w ręku i z hasłami na ustach, z odwagą pokazania twarzy, z treścią werbalną, a nie wystukaną na klawiaturze komputera. Inna sprawa, że zwycięzcy organizować się nie mają potrzeby, albo inaczej: powinni, ale kto by myślał długofalowo! Organizuje się natomiast KOD Polonia Norwegia i choć proces to żmudny, to od grudnia bywają widoczni na ulicach Oslo. Byli też wczoraj na Frogner na Inkognitogata, gdzie premier Norwegii Erna Solberg podejmowala Andrzeja Dudę.

Też tam byłam, bo jestem jedną z nich – piszę to, by nikt nie zarzucił mi braku dziennikarskiego obiektywizmu. Publikuję tu jako bloger i za wytyczną stawiam sobie jedynie zdrowy rozsądek. Dzisiaj w Polsce nie ma chyba osoby nieopowiedzianej po którejś ze stron konfliktu politycznego, dlatego nie stwarzam i ja pozorów bezstronności. Mojej plakietki KOD, częstego wychodzenia z domu flagą, czy z plakatami nie rozumieją moi norwescy współlokatorzy, ale i sytuacja w Polsce przerasta ich zdolności poznawcze. Polska – kraj wzlotów i upadków – i ciągłej walki rozumianej wprost lub słowem, o to, co w innych krajach Zachodu od dawna jest normalnością, konsensusem, obciachem lub świętościa. Ciągłego dzielenia obywateli na sorty, narodowości (a najlepiej jeśli byłaby jedna), braku szacunku dla przeciwników politycznych, polityków niepodających sobie ręki.

Wróćmy na tę norweską ulicę. Na Incognitogata, gdzie nikt nie był tego dnia incognito.

Wczorajsza demonstracja zgromadziła blisko 50 osób, co przy niesprzyjających okolicznościach było niezłym wynikiem. Co nie sprzyjało? Dzień powszedni, dojechanie do centrum w godzinach szczytu, rzęsisty deszcz, godzina spotkania - mało dogodna dla pracujących - 17.00 zmieniona na jeszcze mniej dogodną – 16.00. Nie piszę tego po to, by tłumaczyć się, dlaczego było nas „tylko” pól setki, ale by pokazać jak wielkie jest zaangażowanie tych, którzy przyszli domagać się przestrzegania zasad Państwa Prawa – definicji praworządności użytej przez Kanta już pod koniec XVIII wieku, a dziś tak deptanej.

Zakładanie KODu zarganicą jest już z zasady zadaniem karkołomnym, bo przecież nie walczy się o to, co nas dotyczy na codzień, ale o poprawienie sytuacji w kraju, z którego wyjechaliśmy. Dużo ciężej o zaangażowanie, a i wyborców PiS w Norwegii jest oczywiście wielu – fakt niezaprzeczalny.

KOD Norwegia nie cechuje agresja, ale ogromna niezgoda na sytuację prawno-polityczną w Polsce, złość i zaniepokojenie – to sprawia, że wychodzimy wspólnie i manifestujemy. Nie nosimy futer z norek – jedyne futro, które można dostrzec na demonstracjach należy do suczki, która towarzyszy często swoim właścicielom. Są wśród nas ludzie dawnej – tej wielkiej – Solidarności, "wkurzone" dzieci dawnych emigrantów politycznych, intelektualniści, pracownicy fizyczni, artyści. Większośc z nas zna doskonale i zaśpiewa tekst „Murów” Kaczmarskiego, inni – wychowani w Norwegii – potrzebują wspomagać się tekstem, ale za to jednym tchem zaśpiewają „Barn av regnbuen”. Łączy nas to, że nie chcemy tych murów w Polsce, a ta tęcza nie kojarzy nam się źle - nawiązuję tu do logo opluwanych organizacji LGBT.

Wczoraj skandowano hasła nawołujące prezydenta Dudę do przestrzegania przepisów Konstytucji, podpisywania przekazywanych mu aktów prawnych w terminie, wypełaniania swoich obowiązków związanych z mianowaniem sędziów – kwesti, które dla Doktora Prawa UJ powinny być świętością, a nie najwyraźniej nie są. Domagano się też między innymi w dowcipnych hasłach większego szacunku dla pełnionego urzędu i ograniczenia swojej aktywności na Tweeterze w relacjach z młodymi kobietami. Odśpiewano tak Hymn Polski jak i „Ja, vi elsker dette landet”. Cała demonstracja przebiegła pokojowo i Policja nie odnotowała żadnych incydentów. Nie było też kontrdemonstracji. Przechodnie oraz osoby mijające nas w tramwaju reagowali zaciekawieniem, zdziwieniem, a nieraz uniesionym kciukiem luc uśmiechem. Uważnie odczytywali hasła.

Nie zareagował natomiast Prezydent, nie odniósł się też do demonstacji na konferencji prasowej, co KODu nie zdziwiło, bo taki odbiór przez częśc Polonii nie przyniósł mu powodów do dumy. 

Kasia Tarnowska I (kaisa.tarnowska@gmail.com)

Copyright © 2016 N PRESS | NIC MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

×