Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

N26 card neobank norway norwegia

Tagi: Norwegia , Oslo , sukces , Teraz Polska , Wybitny Polak , Polalcy za granicą

Sami Sobie
Sylwia

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2015-03-27 06:14:44 +0100

Jak nas widzą, tak nas piszą. Co więcej, jak nas czytają, tak na nas spoglądają. To jeden z wielu powodów, dla których warto jest się pokazać z dobrej strony.


Wyjazd do kraju innego niż kraj urodzenia odziera nas z kontekstów. Znikają dyplomy, pokończone szkoły stają się tylko nazwami, zbitkiem trudnych do wymówienia dźwięków. Nasze osiągnięcia mają mniejszą niż w Polsce szansę, by zrobić wrażenie, bo dla nowej grupy odbiorców działy się za górami, za lasami i przed inną publicznością. Znajomi mogą co najwyżej kibicować nam na fejsie, ale już nie wpadną na poobiednią pogawędkę, by pocieszyć, że jak nie ta rozmowa kwalifikacyjna, to inna, tego kwiatu pół światu.

Znika też nasza historia. Mało kogo obchodzi, że kiedyś polska husaria wykonywała najlepsze w Europie szarże, a Rzeczpospolita rozciągała się od morza do morza. Ktoś może słyszał, że to właśnie w Polsce rozpoczęła się zmiana systemowa, która zapoczątkowała proces nowego podziału sił w Europie, ale nikogo nie obchodzi to tak bardzo, jak nas samych. I śmiem twierdzić, że nie musi. Tak, jak my nie znamy dokładnie historii Norwegii, tak i Norwegowie nie musza znać naszej. Byłoby dobrze dla nas wszystkich, byśmy uczyli się więcej o swoich bliskich i dalekich sąsiadach, ale rzeczywistość jest taka, że mamy tylko jedną głowę i sto pomysłów, jak ją wykorzystać. Niektórzy uważają, iż najlepszy z nich to zrobienie sobie fajnej fryzury à la Bjørn z „Vikingów”, wolno im.

Na emigracji nie pomoże nam ani Oscar dla „Idy”, ani trofeum Kamila Stocha w konkursie skoków narciarskich. Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza. Jesteśmy my. Dwie ręce, dwie nogi i to, co w głowie. Na co dzień liczy się to, jak sami siebie prezentujemy. Jakimi jesteśmy współpracownikami, kolegami, rodzicami dzieci w wieku szkolnych, sąsiadami.

Warto tworzyć okazje do tego, by pokazać się z dobrej strony w sytuacjach odświętnych. Nie w roboczych ubraniach i roboczych nastrojach, ale z przytupem, uśmiechem i ładnymi dekoracjami. W blasku reflektorów i przy dobrej muzyce. To trochę teatr, ale potrzeba nam teatralnej magii do wykreowania swojego pozytywnego wizerunku. Norwegowie mają ku temu mnóstwo okazji, bo nie brakuje im na to ani czasu, ani środków, ani tradycji. Mają swoje plebiscyty na Człowieka Roku, Sportowca Roku, Aktora Roku, Człowieka Regionu, Człowieka Miasta X, Człowieka Roku Najpoczytniejszego Dziennika i Człowieka Roku Lokalnej Gazetki. To imprezy, w których duża część z nas, imigrantów, nie może partycypować. Bariera językowa zamyka nas w sobie.

Gala „Wybitny Polak” w Norwegii to jedna z niewielu okazji, by pokazać się z dobrej strony i zostać zauważonym. Pokazać to odświętne, kolorowe, polskie „ja”. Przychodzą na nią przedstawiciele świata norweskiej polityki oraz norweskich mediów. To szansa, by zaprezentować się tak, jak chcemy być widziani, czyli jako ludzie sukcesu, osoby kreatywne warte zainteresowania i bliższego poznania. Ludzie różni - bo przecież Fundacja Godła Promocyjnego Teraz Polska nagradza biznesmenów, naukowców, artystów, sportowców i działaczy polonijnych – i tacy, którzy osiedli w rożnych regionach Norwegii.

Najważniejszym elementem tego polonijnego święta są właśnie ludzie. Bez nich nie ma czego celebrować. Dwie ręce, dwie nogi i to, co w głowie. Tylko tyle i aż tyle. Bo to wystarczy, nic więcej nie trzeba. No, może tylko jedno, czyli wypełnić i wysłać wniosek zgłoszeniowy. Jeśli macie obok siebie kogoś, kto w zaciszu własnej niewielkiej społeczności wykonuje rzetelną pracę, zgłoście go do nagrody. Może to być oddany swemu zajęciu nauczyciel polonijny, polski naukowiec, animator kultury albo ktoś, kto zrobił na was wrażenie swoją pasją i osiągnięciami. Słowo „wybitny” onieśmiela, bo sugeruje, że organizatorzy szukają tylko profesorów lub olimpijczyków. Nic bardziej mylnego. Można być wybitnym nie mając na koncie ani jednego dyplomu czy medalu.

Na emigracji, gdzie jesteśmy zdani tylko na siebie, mamy dwie główne drogi postepowania. Pozwólcie, że uproszczę je do przykładu. Możemy się boczyć, że twórcy serialu „Kampen for tilværelsen” nie umieścili w scenariuszu samych świecących przykładem bohaterów z Polski. A możemy też zaprosić ich na galę „Wybitny Polak” i poczekać na efekty.

Sylwia Skorstad | POLMEDIA (sylwia@nportal.no

Copyright © 2015 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

728x90 stat ubezpueczenia w norwegii
×