Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi: Norwegia , historia , Berlin , Solidarność , Niemcy , Le Monde , Lech Wałęsa , komunizm , mur berliński , NRD

Z Drugiej Strony Historii: Antagonistyczna Wizja Między Wschodem a Zachodem
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2014-11-09 16:19:18 +0100

Dwadzieścia pięć lat po upadku muru berlińskiego, Wladimir Putin ma zupelnie inną wizję w powojennej historii od tej naszej. Więcej niż połowa Rosjan nie wie, kto zbudował Mur Berliński, jeden z najbardziej wymownych symboli zimnej wojny - wskazują badania.


Kto 13 sierpnia 1961 wybudował "Mur Berliński"? Takie pytanie zadał rosyjski instytut opini publicznej VTsIOM spadkobiercom ZSRR, a odpowiedzi są zdumiewające. Ponad połowa Rosjan nie jest w stanie odpowiedzieć;
10% ankietowanych uważa, że mur zbudowali mieszkańcy Berlina. 6% Rosjan obstawia tezę, że mur został zbudowany przez władze zachodnie, a 4% twierdzi, że była ta "wspólna inicjatywa" Związku Radzieckiego i Zachodu. Aż 25% w ogóle nie wie, kto mur dzielący dzisiejszą stolicę Niemiec zbudował. Mniej niż jedna czwarta (24%) przypisuje autorstwo muru władzą ZSRR i NRD.
Rosjanie i Zachod mają zupełnie inną wizję nisz pisze to historia, która stała się cechą planów do podstaw zachodniego systemu, gospodarki rynkowej, ale także włączenia jej w inny filar demokracji.
Obecny prezydent Rosji Wladimir Putin (który był w NRD, w Dreznie, gdzie stacjonował jako oficer KGB w momencie upadku Muru) jest jednym z przykładów, że historia ostatnich dwadziestu pięciu lat nie jest całkowicie antagonistyczna", zauważa, Justin Vaisse, farncuski historyk, po wizycie Moskwie, cytowany przez dziennik Le Monde. Obalenie muru, to rodzaj narracji przeciwnej do Majdanu - tłumaczy.
Podobnego zdania jest też były lider związku zawodowego Solidarność i były prezdydent RP, Lech Wałęsa.

Poczucie winy zachodu
Wszystko zaczęło się w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku. Uruchomiliśmy domino zmian w całej Europie Środkowo-Wschodniej, którego symbolicznym wyrazem i skutkiem był upadek Muru Berlińskiego – mówi Lech Wałęsa w rozmowie z portalem DW.de.
Ognisko antykomunistycznego buntu najbardziej zapłonęło w Gdańsku, gdzie także udało się de facto uniknąć bezpośredniej konfrontacji ze Związkiem Radzieckim niż w innych miejscach w Europie. Aby odzyskać wolność, musiało wpłynąć wiele elementów: wydarzenia w Zakładach Cegielskiego, Praska Wiosna, strajki studentów, strajki na Wybrzeżu i powstanie Solidarności, Okrągły Stół, upadek Muru Berlińskiego, rozpad Związku Radzieckiego – to wszystko trzeba traktować jako kolejne ogniwa w łańcuchu wolności.
Dzisiaj żyjemy w epoce intelektu, informacji i globalizacji. To, co jest siłą Europy, to partnerstwo i wzajemny szacunek. To, co w tej chwili robi Rosja, nie pasuje zupełnie do obecnej epoki. Wydawało się, że czasy otwartej wojny się skończyły, że nie zobaczymy już w Europie czołgów bezpardonowo wjeżdżających na terytorium innego państwa. To wszystko jeszcze rok temu wydawało się nie do pomyślenia, a jednak to dzisiaj dzieje się w Europie - mówi prezydent.

Widząc to, co się dzieje na Wschodzie, czuję wielki smutek. Ukraina miała swoją wielką szansę, ale jej nie wykorzystała, by odciąć się od Rosji. Teraz sytuacja jest jeszcze trudniejsza, niż 25 czy 10 lat temu. Tam do odniesienia zwycięstwa nie wystarczy już kartka wyborcza. Ukraińcy muszą nie mogą liczyć na Zachód i muszą podjąć odpowiedzialność za siebie, swój kraj i kierunek rozwoju Europy. My powinniśmy im pomóc, podpowiedzieć, ale decyzje i działania są po ich stronie. Dlatego tak ważna jest dziś ich jedność, a także nasza z nimi solidarność - podkreśla Wałęsa w rozmowie z DW.de.
Czy nie jest tak, że wielu na Zachodzie mówi dziś raczej, że podział Europy nie został zniesiony, ale granica podziału została jedynie przesunięta z Europy Środkowej na zachodnią granicę Rosji. Tylko, że na zachodniej granicy Rosji zaczyna się Europa Wschodnia, a nie Zachodnia Azja?

Co się stało z murem berlińskim?

Dziś każdy może stać się właścicielem kawałka muru berlińskiego jako pamiątki. Można go nabyć w dowolnej formie: od okruszka, wtopionego w widokówkę z Berlina, po kawałek betonu wadze 33 kilogramów.

Najpierw murem zajęli się "wydłubywacze". Uzbrojeni w młotek i przecinak pracowicie wykuwali z niego małe fragmenty, traktując je jako pamiątkę wydarzeń z 9 listopada 1989 roku. Berlińczycy z właściwym sobie poczuciem humoru, nazwali ich "Mauerspechte", czyli, dosłownie, "murowymi dzięciołami". Szybko okazało się, że amatorów na kawałki muru nie brakuje. I tak zaczął się wielki biznes, który trwa do dziś.

Okazuje się, że fragmenty muru są częścią przeszło 140 różnych pomników na całym świecie. W Berlinie największe, najważniejsze i najlepiej zachowane fragmenty muru z cennymi graffiti znajdziemy w East Side Gallery, galerii-pomniku dla wolności o długości 1316 metrów niedaleko Dworca Wschodniego. Poza Niemcami największym fragmentem muru dysponuje "Newseum" w Waszyngtonie, stolicy USA. Ciekawe fragmenty muru są także w Stoczni Gdańskiej, w Imperial War Museum w Londynie, w Nowym Jorku, Buenos Aires i Seulu, a nawet na Hawajach.

N PRESS | POLMEDIA (reporter@nportal.no)

Copyright © 2014 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
×