Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenie dla firmy norwegia

Tagi: Norwegia , film , polacy w Norwegii , przemyt , NRK , praca w Norwegii , debata , serial , Kampen for tilværelsen , Walka o byt , Tomasz Nowak , Bartosz Obuchowicz Kaminski , Norwegowiem

„Walka o Byt” Walką o Serial
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2014-10-05 18:24:12 +0200

Serialowi telewizji państwowowej NRK "Kampen for tilværelsen" - "Walka o Byt" sporo się oberwało od Polaków mieszkających w Norwegii. My natomiast, chcemy stanąć w jego obronie.


Za nami już cztery odcinki norweskiego serialu, w którym główną rolę odgrywa imigrant z Polski. "Kampen for tilværelsen" - "Walka o Byt" zebrał wśród Polaków mieszkających nad fiordami różne recenzje, z czego wiele było krytycznych. Zarzucono mu między innymi posługiwanie się stereotypami i przedstawianie mniejszości polskiej w negatywnym świetle. Wśród opinii pojawiają się argumenty, że serial nie pokazuje całej prawdy o Polakach, jest stronniczy i powiela mało pochlebne dla imigrantów klisze. „Plują nam w twarz” – napisał jeden z Polaków komentując kolejny odcinek w internecie.

Czy ta krytyka ma silne podstawy? Naprawdę jest się o co obrażać? Naszym zdaniem, nie ma.

„Walka o byt” łamie stereotypy

Gdyby serial bazował wyłącznie na stereotypach, główny bohater nie byłby lingwistą, a na przykład kierowcą ciężarówki, który zimą jeździ na łysych oponach albo malarzem pokojowym, który z języków obcych zna tylko słowa „thanks”, „good” i „fuck”. Tymczasem główny bohater nie dość, że jest człowiekiem wykształconym, którego sytuacja zmusza do zboczenia z głównej drogi i improwizowania w obcym kraju, to jeszcze ma duży talent do nauki języków oraz zapał do tego. Tomasz Nowak nie jest może przykładem człowieka przebojowego ani specjalnie przedsiębiorczego, ale z pewnością da się lubić. Jest taktowny, kulturalny, oddany przyjaciołom i zainteresowany światem. W przeciwieństwie do wielu Norwegów wykreowanych w serialu, odznacza się empatią i dostrzega problemy ludzi wokół siebie.

ZOBACZ TAKŻE: "Kampen for Tilværelsen" - "Walka o Byt": Nowy Serial NRK o Polskiej Emigracji Do Norwegii

Gdyby twórcy serialu naprawdę mieli na celu upupić polskich imigrantów i „opluć ich”, czy tworzyliby na przykład wątek Serafina zakochanego w Norweżce? Czy Serafin grałby ukochanej na klarnecie? Imigrant, jakiego wyobrażają sobie miejscowi, pewnie raczej opowiadałby jej sprośne żarty albo namawiał na wspólne obalenie flaszki.

Polacy i Norwegowie widzą to samo inaczej

Warto zwrócić uwagę na to, że śledząc serial Norwegowie nie dzielą bohaterów na poszczególne klasy. Po prostu nie mają tego w zwyczaju, bo od co najmniej pokolenia szczycą się jednym z najmniejszych na świecie rozwarstwień ekonomicznych i społecznych. Dzieci sprzątaczki i lekarza chodzą do tej samej klasy i nikt nie uważa za stosowne choćby skomentowanie tego faktu, bo nie ma czego. Pracowników nie dzieli się na „umysłowych” i „fizycznych”, a dobry fryzjer powinien być tak samo szanowany jak sędzia.

To my sami z jakiegoś powodu widzimy siebie jako osobną klasę i podkreślamy swoją odmienność. To, co przypisujemy norweskim widzom oraz twórcom serialu, jest w rzeczywistości naszym widzeniem samych siebie.

Nie znamy zakończenia

Twórcy serialu kończą właśnie prace nad drugą serią. Nie wiemy jeszcze, jak rozwinęły się poszczególne wątki, nie wiemy, kto w ostatecznym rozrachunku wygra, a kto przegra, kto okaże dobry, a kto zły. Dlatego za wcześnie na podsumowania. Weźmy za przykład Serafina i kobietę będącą obiektem jego uczuć. Nie sądzicie, że z czasem to ona może pożałować odrzucenia jego awansów?

 

Rzeczywistość może wkrótce pokazać jej, iż gdyby wyzbyła się uprzedzeń, zyskałaby oddanego partnera na lata. A może będzie odwrotnie? Może to Serafin zmieni się za sprawą afrontu i okaże mężczyzną nie potrafiącym godnie zaakceptować odmowy? Tego jeszcze nie wiemy. Tak samo, jak nie wiemy, czy Tomasz okaże się człowiekiem uczciwym, czy też zejdzie na złą drogę. Nie wiemy, czy to czasem nie on da innym bohaterom najcenniejszych lekcji. Może poruszy sumienia ojca, może sprzeciwi się patologii w środowisku kolegów. Tego wszystkiego na pewno się nie dowiemy, jeśli obrazimy się zanim jeszcze wszystko się na dobre zaczęło.


Serial to nie sąd ani wyrocznia

Serial, tym bardziej komediodramatyczny, nie stawia sobie za cel pokazania całej prawdy i wszelkich odcieni danego zjawiska. To kreacja, z czego każdy świadomy widz powinien sobie zdawać sprawę. Seriale tego typu nie mają misji, ich głównym zadaniem jest służyć rozrywce. Niektóre, jak ten, mają zacięcie społeczne i chcą przekazać w zakamuflowanej formie próbę diagnozy współczesnego społeczeństwa. To jednak ani wierny portret mieszkających w Norwegii Polaków, ani Norwegów.

Obrażanie się na to, że nasz obraz w serialu nie jest wyłącznie pochlebny, to jak boczenie się, iż karykaturzysta wykonując swoją robotę powiększył nam brodawkę na nosie. Owszem, brodawka nie dodaje nam powagi, ale jeszcze bardziej ośmiesza nas brak autoironii. To przekonanie, że wszyscy powinni nas traktować śmiertelnie poważne, szpeci nas jeszcze bardziej niż kurzajki.

„Walka o byt” nie definiuje ani nie opisuje ciebie lub nas. Bazuje na tym, co na temat Polaków ukazywało się w ostatnich latach w mediach. A przecież to my decydujemy też o tym, co się tam ukaże w przyszłości. Czy będzie to kolejna historia wybitnego polskiego sportowca, który odniósł w Norwegii sukces, materiał o przybyszu znad Wisły, który uratował tonącego, tekst naukowy wybitnego polskiego akademika, czy też news o następnej grupie przemytniczej złapanej w akcji.

Każdemu po równo
 
Kiedy kilka osób wspólnie ogląda rodzinne zdjęcia z wakacji, każdy tak naprawdę patrzy tylko na siebie i dlatego umyka mu wiele szczegółów. Tak samo jest w przypadku tego serialu. Za bardzo skupiamy się na tym, jak wypadliśmy, by dostrzec całość.

PRZECZYTAJ TAKŻE: „Nie Macie Pojęcia, Co Na Was Czeka” – Mówi Bartek Kamiński Przed Premierą Norweskiego Serialu „Kampen for tilværelsen” z Polakiem w Roli Głównej

Czy krytycy serialu zwracają uwagę, w jakim świetle przedstawia on Norwegów? Relacje rodzinne między norweskimi bohaterami cechuje duży chłód emocjonalny. Mamy lekarkę pozbawioną empatii, skupionego na sobie starszego mężczyznę, który zauważa żonę, dopiero, gdy ta przewraca się podczas pracy w ogrodzie, rodzinę, w której nikt dobrze nie zna drugiego i nie rozumie jego racji. Wbrew zarzutom, jakie pojawiają się w polskiej dyskusji, twórcy serialu nie wychwalają swoich ziomków pod niebiosa. Ośmieszają ich skrywaną zaściankowość, brak umiejętności komunikacji z innymi, niby nowoczesne, ale tak naprawdę wypaczone i smutne relacje rodzinne.

Wystarczy dobrze wsłuchać się w norweskie dialogi, żeby zrozumieć, że to nie jest laurka. Czemu zatem Norwegowie nie obrazili się na „Walkę o byt”? Z tych samych powodów, z jakich Polacy nie obraziliby się, gdyby serial wyprodukowała telewizja polska, a nie NRK.


Odbiór wśród Norwegów

Krytycy serialu zakładają, że Norwegowie źle odbiorą Polaków po obejrzeniu „Walki o byt”. Łatwo sprawdzić, czy tak naprawdę się dzieje. Czy faktycznie wasi norwescy znajomi zmienili o was zdanie po obejrzeniu kilku odcinków? Naprawdę warto ich o to zapytać, bo jak na razie nic na to nie wskazuje. Norwegowie, z którymi my rozmawialiśmy, nie zauważyli w serialu nic zdrożnego na temat Polaków, a nawet jeśli, to wzięli to w cudzysłów, bo przecież trudno uznać serial komediodramatyczny za źródło wiedzy.

Szansa rozmowy

Przy okazji serialu pojawiło się wiele polskich głosów w norweskich mediach. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz przy tej okazji. Wykorzystajmy ją, by pokazać się z dobrej strony!

N PRESS | POLMEDIA (reporter@nportal.no)

Copyright © 2014 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

×