Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi: Norwegia , mieszkanie , ubezpieczenia , kredyty , inwestycja , rynek nieruchomości , nieruchomości w Norwegii , kredyt hipoteczny , Pfinans Brokers AS , Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) , Norges Eiendomsmeglerforbund NEF , megler , eiendom , eiendommegler , home brokers , nieruchomości , doradztwo , kupno nieruchomośći

Dlaczego Polacy decydują się inwestować na rynku nieruchomości w Norwegii
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2014-10-05 16:13:54 +0200

Wynajem mieszkania w Norwegii to dobry pomysł tylko dla tych, którzy planują krótki pobyt. Osiedlający się na dłużej powinni pomyśleć o własnym lokum, tym bardziej, że to okazja do zrobienia złotego interesu. Trzeba jedak uważać, by nie powaść w pułapkę i na tym mocno nie stracić.

Jeszcze do niedawna Polacy mieli problem z wynajęciem mieszkania lub pokoju w Norwegii. Głównymi barierami dla nich były brak norweskich referencji oraz trudności językowe. Jednak grupa tych, którzy zdecydowali się na osiedlenie, a co za tym idzie, zakup własnej nieruchomości, powiększa się z roku na rok. Polacy potrafią oszczędzać i dostrzegać dobre okazje do inwestycji, dlatego szybko wyczuli dobry interes. Wartość mieszkań na norweskim rynku stale rośnie i mając pewien kapitał można dobrze zarobić w perspektywie kilku, kilkunastu lat. 

Dziś sytuacja na rynku nieruchomości wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze dekadę temu. Wielu Polaków stało się odnajmującymi dla norweskich najemców. Nowym impulsem na rynku stała się niedawno zmiana wprowadzona w Polsce przez Komisję Nadzoru Finansowego. Komisja od 1 lipca br. zakazała bankom udzielania kredytów hipotecznych w walutach obcych osobom pracującym zagranicą.

Pięciokrotny wzrost

Dla przykładu: Paweł do Oslo przyjechał 7 lat temu. Od tego czasu założył własną firmę budowlaną i stał się właścicielem czterech średniej wielkości mieszkań w samym centrum norweskiej stolicy. Jemu samemu trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu miał duże problemy ze znalezieniem lokum do siebie i swojej rodziny. Gdy stanął finansowo na nogi, był jednym z tych, którzy postanowili zaoszczędzone korony zainwestować w nieruchomości. Potrafił żyć skromnie, dlatego mógł odłożyć więcej niż jego przywykli do wysokich standardów życia koledzy z pracy. Czas pokazał, że była to dobra decyzja. 

Chcą mieć dom

W porównaniu z całym rokiem 2013, liczba nieruchomości zakupionych przez obywateli polskich w pierwszych ośmiu miesiącach 2014 r. za pośrednictwem firmy Mikaela Pfanhusera - Pfinans Brokers AS w Oslo - wzrosła pięciokrotnie. Statystyki tej spółki wskazują, że prawie połowa jej polskich klientów rozważa osiedlenie się w Norwegii.

W tym tygodniu pomagaliśmy w licytacji mieszkania, na które chętnych było pięć osób. Wszystkie z polskimi nazwiskami - mówi analityk rynku, partner w Pfinans Brokers AS, Łukasz Jakubów Kędzierski. - Takie sytuacje obserwujemy coraz częściej. Nasi klienci wykładają też więcej pieniędzy, bo decydują się na sprzedaż swoich nieruchomości w Polsce przez co nabywają tu coraz to droższe, większe i lepsze lokale.

Gorący rynek

Na norweskim rynku nieruchomości dużo się ostatnio dzieje, na co wpływa kilka czynników. Niskie stopy procentowe, niewielkie bezrobocie i duży popyt na mieszkania spowodowany ciągłym niedoborem nowych lokali na rynku, to tylko niektóre z nich. Szczególnie niewielkie mieszkania są w dużych miastach bardzo łakomym kąskiem. To nimi interesują się migrujący miedzy regionami studenci oraz powiększająca się grupa osób, które z różnych przyczyn decydują się na mieszkanie w pojedynkę. 

Norwescy ekonomiści nie są zgodni w prognozach dla rynku nieruchomości. Jedni przewidują załamanie, inni uważają, że ceny mieszkań będą nadal szły w górę, bo mimo bardzo wyśrubowanych cen, chętni wciąż są w stanie płacić więcej i zaciągać duże kredyty. Pewnym paradoksem jest fakt, iż w kraju o tak wysokim PKB wielu obywateli jest poważnie zadłużonych. 

Przeważająca grupa agentów z Norweskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami (Norges Eiendomsmeglerforbund NEF) uważa, że ceny będą rosły w zależności od zapotrzebowania. To robi się coraz większe, bo do Norwegii napływa więcej imigrantów niż w poprzednich dekadach. Oslo znalazło się na drugim miejscu w Europie (tuż po Luksemburgu) miast o największym przyroście naturalnym.

Do remontu, pod wynajem

Z najnowszych danych statystycznych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że ceny nieruchomości Norwegii wzrosły najbardziej na świecie. W ciągu ostatnich pięciu lat wartość mieszkań w tym kraju zwiększyła się prawie o 25 proc. i podwoiła zaledwie w ciągu ostatniej dekady.

Cena kredytów hipotecznych oraz linii kredytowych, dla których zabezpieczeniem jest hipoteka, jest obecnie w Norwegii na historycznie niskim poziomie - ok. 3,4 proc. Tani kredyt sprawia, że sprzedający domy czy mieszkania często uzyskują cenę powyżej wystawionej. 

I choć wielu ostrzega przed potencjalnym spowolnieniem gospodarczym i zwalniającym eksportem z powodu kryzysu w strefie euro, licytacje mieszkaniowe przyciągają coraz więcej chętnych, a ceny nieruchomości stale szybują do góry.

Zdaniem Mikaela Pfanhusera, dyrektora zarządzającego Pfinans Brokers AS, Polacy przeważnie kupują mieszkania oraz domy do remontu. Inwestują w nie swoją pracę, a materiały budowlano-remontowe często przywożą z Polski. Norwegowie natomiast najchętniej kupują lokale wyszykowane „pod klucz”. Te różnice preferencji otwierają szeroko furtkę do dobrego zarobku dla przedsiębiorczych Polaków z kapitałem.

Popłatny, ryzykowny interes

Agenci nieruchomości w Oslo od dawna mówią o "wojnie podczas licytacji" przy sprzedaży atrakcyjnych domów. Niektórzy zwracają uwagę, że w okolicach Oslo i regionie Stavanger koniunkturę nakręcają osoby, które sprzedają nieruchomości w dużych miastach i przenoszą się do nieco tańszych, mniejszych miejscowości. To czas dla osób z kapitałem, które nie boją się zainwestować. 

Rozważając decyzję o zakupie nieruchomości w Norwegii, trzeba jednak brać pod uwagę ryzyko. Zyski mogą być duże i stanowić stabilne zabezpieczenie finansowe dla rodziny, jednak nie należy zapominać, iż dobra koniunktura może się kiedyś skończyć i to w sposób gwałtowny oraz szokujący dla rynku. 

Rynek traci

Jeśli ceny ropy Brent spadną poniżej 90 dolarów za baryłkę, na rynku nieruchomości w Norwegii rozpocząć się może to samo, co od miesięcy obserwujemy w Hiszpanii czy Grecji. Mieszkaniowy boom może łatwo zamienić się w napompowaną do granic wytrzymałości bańkę. Pamiętajmy o tym, ale jednocześnie nie bójmy się inwestycji.

Oszczędności powinny na siebie pracować, a w Norwegii mogą nam przynieść bardzo pokaźne zyski. Trzeba tylko umieć odpowiednio oszacować ryzyko i przeanalizować wszystkie możliwe scenariusze, odrzucając przy tym zbyt optymistyczne. Czy to co dotychczas było boomem, stanie się niedługo napompowaną bańką, która przesłoniła ludziom rzeczywistość?

N PRESS | POLMEDIA (reporter@nportal.no)

Copyright © 2014 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

×