Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1575015775

Tagi: Norwegia , Donald Tusk , gospodarka , Polityka , gazeta , Rzeczpospolita , Wprost , ABW , wolność prasy , Marek Belka , afera taśmowa , Sylwester Latkowski

Polskie Władze Szantażują "Wprost". Dziennikarze Mocno Oburzeni
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2014-06-19 02:25:13 +0200

Działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ABW przeciwko tygodnikowi Wprost wywołały debatę o wolności prasy. Dziennikarze "głęboko zaniepokojeni" całą tą sytuacją ostro krytykują polskie władze podkreślając, że przekroczone zostają demokratyczne standardy. Czy zupełnie?


Kompromitujące taśmy z rozmowami szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką, a także byłego ministra infrastruktury Sławomira Nowaka z byłym szefem wywiadu skarbowego Andrzejem Parafianowiczem, ujrzały światło dzienne w weekend na stronie tygodnika Wprost. Dziennik Rzeczpospolita uważa, że nagrania te mogą przemeblować całą scenę polityczną.

Atak na wolność prasy

W środę na zlecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zażądała od Wprost wydania nośników nagrań z rozmowami polityków. Tygodnik jednak odmówił.
Musimy chronić informatora i na razie nie możemy wydać żadnych nośników, bo źródło sobie zastrzegło tajemnicę dziennikarską" - mówi cytowany przez agencję prasową PAP Sylwester Latkowski, redaktor naczelny gazety.
Zdaniem prawniczki Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka "redakcja ma nie tylko prawo, ale też obowiązek odmówić wydania nośników, gdy albo wie, że znajdują się tam dane pozwalające na identyfikację informatora, albo nie ma co do tego pewności".
To nie jest tylko przywilej dziennikarski, ale też obowiązek - podkreśliła w rozmowie z PAP Głowacka.
Według niej redakcja wydając nośniki pozwalające na zidentyfikowanie informatora złamałaby zobowiązanie wobec osobowego źródła informacji. Jak podkreśliła prawniczka, zachowanie tajemnicy dziennikarskiej, zwłaszcza w zakresie ochrony źródeł informacji, jest w kwestii ochrony swobody wypowiedzi kluczowe.
Traktujemy tajemnicę dziennikarską jako bardzo ważny element pełnienia przez media funkcji publicznego stróża - zaznaczyła.
Wspieramy Wprost

Godne uwagi jest to, że dziennikarze wolnych mediów karalnie wykonują swoją pracę. W takich przypadkach ważne jest, aby wspierać się nawzajem. Jest to oczywista sytuacja, w której właściwe musimy wykorzystać naszą zdolność do działania. Nie możemy zgadzać się co do dokładnego punktu równowagi [między kamliwą polityką, a ochroną wolności prasy] i jesteśmy absolutnie zdeterminowani, by zapewnić otwartą debatę na temat tych ważnych kwestii.

PRZECZYTAJ TAKŻE: "Afera Taśmowa" Pogrąża Polski Rząd

Musimy być też zjednoczeni w celu ochrony osób w tę debatę zaangażowanych. Jest to sprawa o bardzo ważnym znaczeniu dla nas Polaków także tych za granicą, dlatego zaczynamy się buntować. Jako medium internetowe-portal wspieramy inicjatywę i działania dziennikarzy w Polsce, ponieważ uważamy, że sytuacja wymaga tego. Z naszymi kolegami w Wprost teraz doświadczamy czegoś, co zaczyna być fundamentalnie zagrożone.

"Wolność prasy traci na wartości"

To jest głęboko niepokojące, że prokuratura wszczęła śledztwo po publikacji materiałów przez Wprost. Konsekwencje takich działań mogą wyjść bardzo daleko i osłabić pozycję wolnej prasy, która jak pokazują fakty - wcale nie jest już wolna.

W sierpniu zeszłego roku funkcjonariusze brytyjskiego kontrwywiadu GCQH zmusili redakcję dziennika The Guardian do zniszczenia tajnych dokumentów dostarczonych przez amerykańskiego demaskatora Edwarda Snowdena. Dwóch agentów GCQH miało osobiście nadzorować zniszczenie twardych dysków w budynku redakcji.

Była to "jedna z najbardziej osobliwych chwil" w długiej historii gazety - pisał wówczas na swoim blogu redaktor gazety Alan Rusbridger.

The Guardian to jedna z czołowych gazet, która uzyskała dostęp do dokumentów od Snowdena, a o wielu sprawach napisał Glenn Greenwald, który mieszka na stałe w Brazylii. Greenwald ujawnił m.in., że amerykański wywiad NSA monitoruje telefony milionom amerykanów, ale również innym milionom ludzi na całym świecie za pośrednictwem Facebook'a, Google, Skype i innych usług internetowych.

W ambasadzie Ekwadoru w Londynie od 2012 roku wciąż ukrywa się Julian Assange, który ścigany jest za opublikowanie setek tysięcy tajnych dokumentów opatrzonych przez WikiLeaks.

WikiLeaks to międzynarodowa organizacja, która specjalizuje się w publikowaniu tajnych dokumentów uzyskanych z anonimowych źródeł. Jej hasło, "My, otwarte rządy", jest podsumowaniem idei, która legła u podstaw utworzenia WikiLeaks. Jak informowano, miała ona zostać założona przez "chińskich dysydentów, dziennikarzy, matematyków i technologów ze Stanów Zjednoczonych, Tajwanu, Europy, Australii i RPA".

Zatem czy w Wielkiej Brytanii czy Polsce jest więcej demokracji i wolności słowa? Czy działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ABW stającej w obronie kompromitujących się publicznie polityków są słuszne?

N PRESS | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2014 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
×