Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Polska , Oslo , świat , ekonomia , Polak , Teraz Polska , kultura , Wybitny Polak , The Economist , nauka , Finicial Times , ekologia , badania naukowe , profesor , Uniwersytet Gdański , Józef Pacyna , NILU Polska , NILU , Uniwersytet Yale , Uniwersytet Michigan , Eko

"Nie Można Czekać” - Rozmowa z Profesorem Józefem Pacyną
Sylwia

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2014-04-11 06:19:04 +0200

Profesor Józef Pacyna jest dyrektorem ds. badawczych Norweskiego Instytutu Badań Powietrza NILU, dyrektorem Departamentu Efektów Środowiskowych i Ekonomii NILU w Oslo oraz prezesem spółki NILU POLSKA. To autor ponad 150 publikacji naukowych, laureat wielu międzynarodowych nagród i ceniony w świecie specjalista. W tym roku otrzymał nagrodę w kategorii "Nauka" konkursu „Wybitny Polak” w Norwegii. Z NPORTAL.no rozmawiał między innymi o odpowiedzialności polityków i obywateli za ochro


NPORTAL.no: Panie profesorze, na czym polega pańska praca?
Prof. J. P.: Celem pracy naukowca zajmującego się ochroną środowiska jest analiza środowiska oraz zagrożeń dla zdrowia ludzi spowodowanych działalnością człowieka, tzn. energetyki, przemysłu, rolnictwa, innych sektorów gospodarczych i transportu. Analiza ta obejmuje identyfikację zagrożeń związanych z emisją różnych zanieczyszczeń do powietrza, wód i gleby, ocenę wpływu tych emisji na zdrowie, a także przedstawienie opcji do zminimalizowania tego wpływu.

NPORTAL.no: A co następuje potem?
Prof. J. P.: Porównanie kosztów inwestycji niezbędnych dla zminimalizowania wpływu zanieczyszczeń na stan środowiska z korzyściami dla zdrowia ludzi po wprowadzeniu tych inwestycji jest głównym elementem analizy zagrożeń dla środowiska związanych z działalnością człowieka. Problem zanieczyszczenia środowiska jest bardzo poważny, bo aż 7 milionów ludzi umiera rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza. Jeszcze więcej zgonów notuje się w wyniku spożywania skażonego pokarmu, produkowanego w zanieczyszczonych regionach naszego globu. Celem pracy naukowca jest tutaj wskazanie, które zanieczyszczenia są najbardziej niebezpieczne i jak je ograniczać.

NPORTAL.no: Jaki wpływ mają pańskie badania na życie przeciętnego człowieka?
Prof. J. P.: Zajmuję się głównie badaniem źródeł i wpływu metali ciężkich na zdrowie ludzi w różnych rejonach świata. Metale ciężkie, zwłaszcza rtęć, należą do najbardziej toksycznych i często rakotwórczych zanieczyszczeń. Moje badania pozwoliły na wskazanie głównych źródeł rtęci, takich jak na przykład spalanie węgla - zarówno w dużych elektrowniach jak i małych paleniskach domowych.

NPORTAL.no: W jaki sposób rtęć trafia do przeciętnego mieszkańca globu?
Prof. J. P.: Moje badania wykazały, że rtęć emitowana podczas spalania węgla trafia poprzez zanieczyszczenie gleby, wody i roślin do naszego pożywienia, głównie z rybami.

NPORTAL.no: Czy jest sposób, by zatrzymać ten proces?
Prof. J. P.: Wyniki moich trzydziestoletnich badań nad rtęcią doprowadziły w ubiegłym roku do podpisania międzynarodowej umowy, tzw. ONZ-owskiej konwencji Minamata, mającej na celu ograniczenie emisji rtęci, głównie ze spalania węgla. Konwencja wprowadza również zakaz używania rtęci, np. przez dentystów oraz w produkcji termometrów, urządzeń pomiarowych, itd. Te badania pozwoliły też ustalić bezpieczny poziom rtęci w spożywanych rybach i produktach rolnych. Dotyczy to zwłaszcza pokarmu spożywanego przez kobiety w ciąży, jako że rtęć z pożywienia przedostaje się z krwią aż do płodu i powoduje zahamowania w jego rozwoju.

NPORTAL.no: Czy w takim razie powinniśmy spożywać ryby z umiarem?
Prof. J. P.: Zalecenia odnośnie spożywania ryb muszą być bardzo wyważone. Trzeba mieć na uwadze nie tylko zanieczyszczenie ryb rtęcią, ale również to, że ryby są jednym z głównych źródeł protein dla naszego organizmu.

NPORTAL.no: Jakie wyzwania stoją przed nami obecnie w kwestii ograniczenia emisji zanieczyszczeń?
Prof. J. P.: Przed nami wiele wyzwań. Najważniejsze z nich to zmiana samej świadomości człowieka, np. poprzez zrozumienie, że rabunkowa gospodarka surowcami dla zaspokojenia dzisiejszych potrzeb energetycznych i produkcji żywności prowadzi do samounicestwienia środowiska oraz ludzi. Nie można produkować elektryczności poprzez spalanie węgla w sposób taki, jaki robimy to w Polsce. W krótkim czasie wyczerpiemy zasoby węgla, naszego „czarnego złota”, a z drugiej strony zwiększymy i tak już olbrzymie emisje gazów cieplarnianych.

NPORTAL.no: Co Polska powinna zmienić w dziedzinie energetyki?
Prof. J. P.: Gazy cieplarniane powodują nieodwracalne zmiany klimatyczne. Należy wprowadzać technologie o większej sprawności spalania oraz oszczędzać węgiel poprzez większy udział źródeł energii odnawialnej w bilansie energetycznym Polski. Najczęściej problem leży przede wszystkim w świadomości. Istnienie „ekologicznej świadomości” u polityków odpowiedzialnych za strategie rozwoju Polski, to czynnik nawet bardziej istotny niż technologie czy środki finansowe. Trzeba zaakceptować to, że zmiany klimatyczne powodowane naszą działalnością, to realny problem do rozwiązania, a nie mity. Nie można czekać, aż życie zweryfikuje tę prawdę.   

NPORTAL.no: Co dla środowiska mogę zrobić ja, przeciętny człowiek?
Prof. J. P.: Każdy z nas może przyczynić się do poprawy stanu środowiska naturalnego. Głównym źródłem zanieczyszczeń w miastach są spaliny emitowane przez samochody. Bardziej przyjaznym dla środowiska jest np. rower. Transport kolektywny, co prawda mniej komfortowy niż transport indywidualny, jest też formą redukcji emisji zanieczyszczeń z transportu.
Najprostsza recepta to oszczędzanie energii, wody i żywności oraz rozsądne traktowanie odpadów. Oszczędzajmy elektryczność poprzez np. używanie energooszczędnych żarówek i baterii, oszczędzajmy ciepło poprzez odpowiednią izolację budynków. Jeśli chodzi o wodę, to jest wiele możliwości oszczędzania, np. podczas mycia zębów, prania odzieży (odpowiednie pralki), itd.
 
NPORTAL.no: A marnotrawstwo żywności? O tym rzadko się mówi…
Prof. J. P.: Marnotrawstwo żywności to dzisiaj jeden z podstawowych grzechów nie tylko wśród młodzieży, a przecież produkcja żywności wymaga i energii, i różnych substratów, które znajdujemy w środowisku. I wreszcie można pomóc środowisku segregując odpady, co znacznie przyczyni się nie tylko do redukcji bezpośredniego zanieczyszczenia środowiska, ale również do recyklingu ważnych metali. Jednym z nich jest miedz, niezbędna dla naszego życia, której zasoby naturalne w środowisku kurczą się bardzo szybko.

NPORTAL.no: A czy „eko” nie oznacza czasem „drogo”? Stać nas na ekologię?
Prof. J. P.: „Eko” to nie tylko ekologia, ale również ekonomia. Wyżej wspomniane oszczędzanie środowiska i jego zasobów naturalnych ma wymierny efekt ekonomiczny. Oszczędzasz – zarabiasz. Odnosi się to zarówno do przeciętnego mieszkańca, jak i do dużych użytkowników środowiska, takich jak przemysł i rolnictwo. Każda decyzja odnośnie rozwoju danej gałęzi gospodarki lub pojedynczego zakładu przemysłowego jest poprzedzona rachunkiem ekonomicznych. Musi on uwzględnić koszt potencjalnego zanieczyszczenia środowiska. Zajmuje się tym m.in. mój zespól badawczy. Te analizy są konieczne, bowiem rozwój ekonomiczny bez uwzględnienia kosztów związanych z potencjalnym zanieczyszczeniem środowiska może być bardzo duży. Zanieczyszczenie środowiska to utrata zdrowia ludzi, a zatem koszty leczenia, koszt nieobecności w pracy, koszty związane z obniżoną produkcyjnością.

NPORTAL.no: Panie profesorze, rozmowa z panem przywodzi na myśl plakat jednej z organizacji ekologicznych z hasłem „Człowieku, opamiętaj się, bo ta planeta tego nie wytrzyma!”. W pańskiej opinii, wytrzyma?
Prof. J. P.: Tak, jak każdy żywy organizm, tak i Ziemia ma swój mechanizm obronny. Człowiek daje sobie radę z drobnym dolegliwościami, gorzej, gdy choroba rozwija się, wtedy potrzebna jest ingerencja lekarza. Podobnie z Ziemią. Niewielkie zanieczyszczenie środowiska nie jest dla niej problemem, gorzej, gdy zanieczyszczenie ma charakter ciągły i jego wielkość rośnie. Należy zadać pytanie, gdzie jest granica zanieczyszczenia, której nie można przekroczyć. Naukowiec pełni rolę lekarza, który stwierdza „chorobę” Ziemi, ustala jest stan i zaleca leczenie.

NPORTAL.no: Jakie największe grzechy ekologiczne popełniliśmy jako gatunek?
Prof. J. P.: Jeśli chodzi o globalne podejście do zanieczyszczenia środowiska, to problemem numer jeden są zmiany klimatyczne spowodowane działalnością człowieka i ich wpływ na środowisko oraz zdrowie ludzi. Ocieplenie atmosfery spowodowane emisją gazów cieplarnianych, głównie podczas spalania paliw kopalnych, skutkuje powstawaniem huraganów, topnieniem lodowców i podnoszeniem się poziomu wód, a także tworzeniem powodzi i innych kataklizmów. W ciągu ostatnich 100 lat temperatura powietrza wzrosła na Ziemi o jeden stopień, a to wystarczyło do powstania tych kataklizmów w wielu częściach świata. Naukowcy dowodzą, że Ziemia poradzi sobie ze zmianami nawet, gdy temperatura powietrza wzrośnie o dwa stopnie. Jest to jednak absolutna granica, której przekroczyć nie można.

NPORTAL.no: Czy damy radę pozostać po dobrej stronie tej czerwonej linii?
Prof. J. P.: Problem w tym, że prognozy naukowe mówią o większym wzroście temperatury, bo aż do 6 stopni w ciągu następnych 50 – 100 lat. Prognozy te oparte są o informacje na temat wzrostu zaludnienia na Ziemi i związanego z tym wzrostu zapotrzebowania na energię i żywność. Musimy zatem rozwijać technologie do produkcji energii i żywności, które będą mniej zanieczyszczały środowisko. Taki rozwój technologii jest możliwy, ale nie możemy z nim zwlekać i dyskutować, czy zmiany klimatyczne to efekt działalności ludzkiej, czy nie. Nie ma żadnych wątpliwości, że działalność człowieka powoduje wzrost emisji gazów cieplarnianych, które to są odpowiedzialne za wzrost temperatury powietrza.

NPORTAL.no: Czy Norwegia jest faktycznie jest „czysta” w sensie ekologicznym, czy to tylko mit?
Prof. J. P.: Mieszkańcy Oslo i innych norweskich miast mają ten sam problem z zanieczyszczeniem powietrza, co na przykład mieszkańcy Warszawy. Jest to spowodowane głównie emisją gazów i pyłów z samochodów oraz innych środków transportu. Różnica to podejściu do tego problemu. W Norwegii panuje większa świadomość społeczna związana ze skutkami zanieczyszczenia środowiska. Przeznacza się większe środki finansowe na redukcję tego zanieczyszczenia.
Poza terenami miejskimi powietrze w Norwegii jest znacznie czystsze niż w Polsce, ponieważ przemysł norweski jest wyposażony w bardziej nowoczesne technologie. Inna sprawa to fakt, że tutaj jest przemysłu znacznie mniej. Zanieczyszczenie powietrza w Norwegii poza terenami miejskimi jest spowodowane w znacznej mierze przez transport zanieczyszczeń z masami powietrza z innych krajów europejskich.
Woda morska jest w Norwegii bardziej zanieczyszczona niż powietrze. Jest to związane z emisjami zanieczyszczeń związanych z rozwojem turystyki po norweskich fiordach, farmami rybnymi, transportem kutrów rybackich, a nawet produkcją ropy i gazu. Nawet tereny Arktyki są coraz bardziej zanieczyszczone. Pierwsze ślady tego zanieczyszczenia znalazł Nansen już ponad 100 lat temu, jako efekt rewolucji przemysłowej w Anglii.

NPORTAL.no: Jako naukowiec odniósł pan wielki międzynarodowy sukces. Jaki cechy osobowe przyczyniają się, pańskim zdaniem, do osiągnięcia sukcesu zawodowego?
Prof. J. P.: Najważniejszym elementem w pracy naukowca jest tzw. pasja twórcza, której potrzeba do realizacji swoich wizji i celów naukowych. Pasjonaci mogą więcej, ponieważ praca jest dla nich zarówno wyzwaniem, jak i przyjemnością. To dotyczy nie tylko nauki, ale również innych tzw. „wolnych zawodów”, np. przedstawicieli sztuki, lekarzy, architektów. Wytrwałość, pracowitość, upór - to cechy, które można uznać jedynie za pochodne konieczne dla realizacji postawionych celów. Pasjonaci nie liczą czasu i nie stawiają sobie wielkich celów materialnych.
Innym ważnym elementem dla odniesienia sukcesu jest dobre przygotowanie zawodowe i ciągle dokształcanie. Nowe technologie komunikacji wiedzy, np. Internet, są często bardzo pomocne w tym kontekście. W końcu, aby odnieść sukces, trzeba znać swoją wartość i w nią wierzyć.

NPORTAL.no: Czy robienie kariery naukowej w Norwegii to dobry pomysł dla Polaka?
Prof. J. P.: Karierę naukową można równie dobrze realizować w Norwegii, jak i w Polsce. Są oczywiście zarówno czynniki pozytywne, jak i pewne bariery, które należy brać pod uwagę przy wyborze miejsca pracy (jeśli taki wybór mamy). Polskie renomowane uniwersytety dają bardzo dobre przygotowanie do pracy naukowej, z pewnością nie gorsze niż uczelnie norweskie. Świadczy o tym choćby liczba studentów norweskich studiujących w Polsce. Wyposażenie wielu polskich uczelni w aparaturę naukową jest często lepsze niż uczelni norweskich. Natomiast organizacja badań w Norwegii jest niewątpliwie lepsza niż w Polsce. Relacje pomiędzy promotorem, a kandydatem na naukowca są mniej formalne. W Norwegii istnieje też możliwość wdrożenia wyników pracy naukowej w praktyce.

NPORTAL.no: Wielu Polaków twierdzi, iż Norwegowie bardzo cenią umiejętność pracy w grupie, ale nie doceniają indywidualizmu. Zgadza się pan z tą opinią?
Prof. J. P.: Największe dotychczasowe osiągniecia techniczne były dziełem konkretnych osób. Indywidualizm jest niezbędny dla innowacyjności, rozwoju technologicznego oraz rozwoju społecznego. Polacy są indywidualistami bardziej niż Norwegowie i wiele innych nacji. Z moich doświadczeń, w tym z pracy profesora na prestiżowych uczelniach amerykańskich, takich jak Uniwersytet Yale i Uniwersytet Michigan wynika, że to właśnie Amerykanie najbardziej doceniają indywidualizm jako drogę do rozwoju cywilizacyjnego. Norwegowie i inne nacje stawiają raczej na pracę w grupie. Uważam, że indywidualizm w nauce jest niezbędny, a praca zespołowa potrzebna jest do realizacji zadań nakreślonych przez liderów, którzy są twórcami koncepcji naukowych prowadzących do ulepszania życia na Ziemi.

NPORTAL.no: Co radzi pan Polakom, którzy niedawno przyjechali do Norwegii i tu zaczynają nową ścieżkę kariery?
Prof. J. P.: Należy skorzystać z możliwości zdobywania dalszej wiedzy, jakie daje dzisiaj norweski system edukacyjny. My, imigranci poprzedniego pokolenia, mogliśmy o nich jedynie pomarzyć, kiedy 30 lat temu przyjechaliśmy do Norwegii. Nie mieliśmy możliwości uczęszczania na kursy językowe i inne szkolenia. To się zmieniło i dzisiaj życie Polaka w Norwegii jest znacznie łatwiejsze. Nie można też zapominać o swoim polskim pochodzeniu. Pochodzimy z kraju o dużej kulturze i tradycji, z kraju, który dał nam możliwości kształcenia. Dzięki niemu mogliśmy przyjechać do Norwegii gotowi, by podjąć pracę w zawodach, które wykonujemy. Spróbujmy znaleźć możliwości, aby spłacać ten dług wobec Polski. Polecam również rodakom, aby bardziej włączyli się w życie społeczne Norwegii, w tym w prace mające na celu zbliżenie obu krajów poprzez współpracę w kulturze, nauce i świecie technologii.

Rozmawiała Sylwia Skorstad | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2014 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
728x90 stat ubezpueczenia w norwegii
×