Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenie dla firmy norwegia

Tagi: Norwegia , Polska , problem , kobieta , społeczeństwo , mężczyzna , Maj-Christel Skramstad , gender , Likestillings - og diskrimineringsombudet , Sunniva Ørstavik , płeć , równouprawnienie , w Skandynawii

Z „Gender” Każdy Wygrywa
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2014-01-30 00:55:49 +0100

Rozmowa z Maj-Christel Skramstad z biura norweskiego Rzecznika ds. Równości i Dyskryminacji, w której między innymi o tym, dlaczego nie należy się obawiać równouprawnienia płci.


„Niedługo kobietom będą ucinać na górze, a mężczyznom na dole” – wieszczą ci, którzy w Polsce wystraszyli się niedookreślonego „gender”. Postanowiliśmy porozmawiać o tym z ekspertami na co dzień zajmującymi się sprawami równouprawnienia płci. Tych w Norwegii, zajmującej w światowych rankingach równouprawnienia kobiet i mężczyzn czołowe pozycje, jest niemało. Okazało się to jednak niełatwym zadaniem. Kilku norweskich naukowców odmówiło komentarza do tez wysuwanych w polskiej dyskusji. Nie potrafili zrozumieć, o co toczymy spór… W Norwegii bowiem sporo dyskutuje się o „gender”, ale w innym zakresie, np. szukając sposobu na pełne zrównanie płac, czy odpowiedzialności rodzicielskiej.

Na rozmowę o norweskim spojrzeniu na problemy równouprawnienia płci namówilismy Maj-Christel Skramstad z biura norweskiego Rzecznika ds. Równości i Dyskryminacji (LDO: Likestillings - og diskrimineringsombudet). Biuro rzecznika, którym jest obecnie Sunniva Ørstavik, zajmuje się wspieraniem i zapewnianiem równouprawnienia w życiu społecznym, w tym równouprawnienia płci.

NPORTAL.no: W Polsce wiele się teraz mówi o „gender” i sporo jest w tej
Maj-Christel Skramstad
dyskusji niedomówień, definicyjnego zamieszania oraz grania na emocjach. Czy równouprawnienie płci może w jakiś sposób stanowić zagrożenie dla współczesnego społeczeństwa lub rodziny? Czy obawa, iż w wyniku równania praw kobiety staną się bardziej męskie, a panowie zniewieściali, jest uzasadniona?
MCS: Równouprawnienie płci nie oznacza, że mężczyźni i kobiety staną się jedną płcią. Celem programów równościowych jest wyrównanie możliwości i praw. Bardzo istotnym przykładem zdaje mi się to, że właśnie dzięki polityce gender to świeżo upieczony tata może na jakiś czas zostać w domu z dzieckiem. Jeszcze jakiś czas temu nie było to praktycznie możliwe. Dziś decyzja należy do rodziców, mama i tata mogą zdecydować, które z nich chce wziąć na siebie więcej obowiązków rodzicielskich i żadne nie musi się obawiać, iż zostanie za to przez pracodawcę ukarane.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Katrina Kontra Katarzyna. Norweska Równość To Tylko Złudzenie?

NPORTAL.no: Wspomniała pani o tym, że „jakiś czas temu” było to praktycznie mało możliwe, co pokazuje, że przez ostatnie 50 lat Norwegia przebyła długą drogę na polu równouprawnienia płci. Które z kroków okazały się na niej najistotniejsze?
MCS: Edukacja. Kampanie, ustawodawstwo, programy dla studentów sprawiły, że dziś Norwegia może dumnie powiedzieć: „Tyle samo kobiet, co mężczyzn kończy studia”. To jeden z najważniejszych elementów zapewniających kobietom taką samą pracę, płacę i niezależność, jakimi cieszą się mężczyźni.

NPORTAL.no: Czy równouprawnienie płci może przynosić korzyści całemu społeczeństwu?
MCS: Korzyści jest bardzo wiele. Po pierwsze, równouprawnienie płci to kwestia sprawiedliwości i bycia fair. W Norwegii jest to podstawa społecznego dobrobytu. Wkład kobiet w życie zawodowe jest kluczowy dla produktywności tego kraju. Z naszego punktu widzenia równouprawnienie to dobre rozwiązanie zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Panowie zyskują możliwość, by spędzić więcej czasu z dziećmi i rodziną, a panie mogą pracować poza domem w ten sposób zabezpieczając swoją finansową niezależność. Żeby osiągnąć równouprawnienie płci, trzeba wcielić w życie wiele programów i zasad. Najważniejszą z nich jest zapewnienie kobietom dobrych warunków do macierzyństwa z jednoczesnym zadbaniem o to, aby rodzice mieli podobną możliwość angażowania się w życie zawodowe.

NPORTAL.no: Z jakimi problemami zakresie równouprawnienia borykają się dziś Norwegowie?
MCS: Chociaż Norwegia jest w czołówce państw dokładających starań, by zapewnić obywatelom równouprawnienie płci, przed nami wciąż mnóstwo pracy. Norweżki częściej niż Norwegowie pracują w niepełnym wymiarze godzin, co czyni je osobami przejmującymi największą odpowiedzialność za dom. Mężczyźni wciąż muszą pokonywać trudności w miejscu pracy, kiedy decydują się podjąć obowiązki rodzicielskie, na przykład biorąc zwolnienie na opiekę nad chorym dzieckiem lub urlop tacierzyński. Kolejne wyzwanie, jakie przed nami stoi, to uporanie się z problemem przemocy domowej. Ponieważ to głównie kobiety padają jej ofiarą, możemy mówić, iż problem należy do kategorii „gender”, czyli skorelowanej z płcią.

NPORTAL.no: Jakimi sprawami z dziedziny równouprawnienia płci zajmuje się biuro rzecznika?
MCS: Zajmujemy się bardzo różnymi sprawami związanymi z dyskryminacją płciową. Wiele z nich dotyczy kobiet ciężarnych lub świeżo upieczonych matek oraz ojców, którzy doświadczają dyskryminacji w miejscu pracy ze względu na wypełnianie obowiązków rodzicielskich. Jedni nie otrzymują stanowiska, o które się starali, innym przepada awans, jeszcze inni są w jakiś sposób karani przez pracodawców, gdyż zdecydowali się na urlop rodzicielski. Norweska Ustawa Równościowa bardzo jasno określa prawa rodziców w sferze zawodowej, szczególnie w przypadku ciężarnych kobiet. To częściowo tłumaczy ilość zgłoszeń, jakie otrzymujemy, rodzice znają już swoje prawa.

PRZECZYTAJ TAKŻE: "Dzień Kobiet" Po Norwesku

NPORTAL.no: Z czym jeszcze zwracają się petenci do biura rzecznika?
MCS: Kolejna grupa spraw wiąże się z zasadami i praktykami mającymi na celu umacnianie równouprawnienia płci w sferze edukacji, rekrutacji i równej płacy. Część spraw dotyczy zaś molestowania seksualnego.

NPORTAL.no: Z badań opinii wynika, iż 75 proc. Polaków wierzy, że rodzicielstwo to “przede wszystkim sprawa kobiety”. Większość polskich mężczyzn nie uważa, że nierówność płac jest problemem społecznym. Można zgadywać, że w przeszłości Norwegowie myśleli podobnie, podczas gdy dziś dzielą po równo obowiązki rodzicielskie i zgodnie potępiają płacową dyskryminację kobiet. Jak ta zmiana się dokonała i czy w pani opinii w każdym społeczeństwie można skutecznie kreować społeczną wrażliwość na problemy kobiet?
MCS: Najlepszy argument za równouprawnieniem płciowym to fakt, iż kreuje ono to, co po angielsku nazywamy sytuacją „win-win”. W tym układzie każdy wygrywa. Równouprawnienie płci to odbicie tych wartości, które większość Norwegów bardzo sobie ceni. W praktyce mówimy tu o tworzeniu związków bazujących na szacunku i współpracy, silnych więzach rodzinnych tworzonych przy udziale ojców, istnieniu potężnej i zróżnicowanej siły roboczej, ekonomicznej niezależności kobiet. Pamiętajmy, że ta niezależność jest realną alternatywą dla związków bazujących na przemocy i wykorzystywaniu jednego przez drugie.

Rozmawiała Sylwia Skorstad | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2014 N PRESS | POL
MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
×