Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

N26 card neobank norway norwegia

Tagi: strajk , Norwegia , Polska , Donald Tusk , EU , rząd , gospodarka , Solidarność , Polityka , Rzeczpospolita , związki zawodowe , AFP , TVN24 , fala protestów , Istytut MillwardBrown , Marek Lewandowski

’Nie’ Polityce Zaciskania Pasa. Wylegli Na Ulice
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2013-09-15 20:38:50 +0200

"Stajemy się niewolnikami we własnym kraju!" - twierdzą związkowcy. Protesty w Warszawie były znakiem, że społeczeństwo w Polsce nie jest w stanie sprostać wyzwaniom, jakie się przed nimi stawia.


Wielką ponad 100 tysięczną manifestacją w centrum Warszawy zakończyła się w sobotę czterodniowa „fala protestów” związków zawodowych, które żądają m.in. rezygnacji z uelastycznienia czasu pracy, dymisji ministra pracy oraz obniżenia wieku emerytalnego z 67 lat.

To największa z serii kilkunastu związkowych protestów, które w ostatnich dziesięciu latach przeszły przez stolicę. Połączeni związkowcy pokazali swoją siłę. Wykrzyczeli pretensje. Domagali się także dymisji rządu kierowanego przez premiera Donalda Tuska, którego kadencja wygasa w 2015 roku. Tymczasem jak donosi dziennik Rzeczpospolita, spełnienie postulatów związkowych pozbawiłoby pracy kilkaset tysięcy osób i doprowadziłoby Polskę do ruiny.

Nie chcą już Tuska

Demonstranci podczas manifestacji wyrazili również złość dotyczącą bezpieczeństwa pracy w państwie członkowskim Unii Europejskiej i oskarżyli premiera o ignorowanie ich potrzeb odmawiając jego udziału w dialogu.
Tusk musi odejść. To jedyny sposób na zmianę polityki społecznej w Polsce - powiedział agencji prasowej AFP Marek Lewandowski, rzecznik Federacji Niezależnych Związków Zawodowych "Solidarność".  
Rozczarowanie obecnym rządem spdało do najniższego poziomu od 2007 roku, kiedy to Donald Tusk po raz pierwszy objął władzę.

Wylegli na ulicę

Ci, którzy dziś wylegają mają pracę. Płacą rachunki za prąd i ogrzewanie. Jest ich wielu i wywodzą się z różnych środowisk, to rodzice, nauczyciele, dziennikarze, pisarze, rowerzyści, aktorzy teatralni, inżynierowie, studenci, ludzie czytający… Nie są zawodowymi rewolucjonistami, a już na pewno nie chuliganami. Gdy tacy ludzie wychodzą na ulice, muszą się czuć głęboko znieważeni. Najdziwniejsze jest to, że obecne elity polityczne wciąż nie rozumieją, dlaczego wszyscy oni wyszli na ulice.
Ulica nie decyduje o przyszłości kraju mówią ci, którzy chcą zdyskredytować manifestantów – ale obywatele, którzy wzięli w swoje ręce sprawy publiczne, nie widzą innego rozwiązania.
„Związkowcy kontra PKB”

Związki zawodowe domagają się obniżenia wieku emerytalnego, przywrócenia poprzedniej liczby osób uprawnionych do specjalnych emerytur, zniesienia elastycznego czasu pracy, ograniczenia umów na czas określony oraz podwyżki płacy minimalnej do 50 proc. średniej pensji.

Rzeczpospolita wyliczyła, że te zmiany kosztowałyby 150 mld złotych (36 mld euro) przez siedem lat, a także pociągnęłyby za sobą ogromne dodatkowe koszty związane ze zwiększeniem bezrobocia i kolejną falą emigracji.

Dziennik cytuje głównego ekonomistę Invest-Bank Wiktora Wojciechowskiego, który twierdzi, iż Związki spowodowałyby, że w szybkim tempie zrealizowałby się w Polsce scenariusz grecki.

Europejskie domino

Jak w Polce tak i całej Europie stytuacja zaczęła się zmieniać po kryzysie finansowym na początku 2008 roku. Pogorszenie kryzysu zadłużenia zmusiło rządy UE do przyjęcia surowych środków oszczędnościowych i trudnych reform gospodarczych, które spowodowały niepokoje społeczne i masowe protesty w wielu krajach. A skutki coraz bardziej odczuwalne są także w Norwegii, która nie należy do UE.

Polska jest jedynym członkiem UE, który od dwóch lat osiąga wzrost PKB na poziomie dodatnim. Gospodarka w kraju zwolniła zaledwie o 0,1 procent w pierwszym kwartale tego roku w porównaniu do głównych partnerów handlowych ze strefy euro, którzy ciągle zmagają się z recesją. W tym roku wzrośnie o co najmniej 1,5 procent, a nie 2,2 proc jak prognozowano.

Według sondażu przeprowadzonego przez Istytut MillwardBrown dla programu informacyjnego Fakty w telewizji TVN24 we wtorek: 59 procent respondentów stwierdziło, że manifestacja jest potrzebna do 31 procent, która była temu przeciwna. Reszta pytanych nie miała zdania.

Podczas czterodniowych manifestacji w Warszawie władza nie potrafiła podjąć odpowiednich decyzji, które by zatrzymały protesty i przywróciłyby nadzieję. Obywatele też powinni zrozumieć, że to przy urnach, a nie na ulicy rozwiązuje się problemy.

nPortal Press | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2013 nPortal Press | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
N26
×