Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenia samochodu norwegia localmarket.no

Tagi: Norwegia , Wybitny Polak w Norwegii , wywiad , Teraz Polska , Wybitny Polak , Arendal , Fryderyk Chopin , fortepian , Małgorzata Jaworska

Muzyka, Miłość, Przyjaźń – Wywiad z Małgorzatą Jaworską
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2013-04-02 19:27:12 +0200

Pochodząca z Polski pianistka przypomniała światu o przyjaźni sprzed lat. Odkurzyła utwory ucznia Fryderyka Chopina i na nowo wydobyła z nich piękno. Koncertując na całym świecie opowiada dźwiękami o więzi łączącej Polaka i Norwega,  wskrzesza echa dawnych miłości i pasji. Opowiada też własną historię, bo jej losy mają elementy wspólne z losami jej ulubionych kompozytorów. W wywiadzie dla nPortalu tegoroczna zdobywczyni tytułu „Wybitny Polak” w Norwegii opowiada o swojej pasji do muzyki.


nPortal:  Skąd u Pani zainteresowanie muzyką?

M. J. : W mojej rodzinie od pokoleń wszyscy grali na fortepianie, uwielbiano Chopina i Wieniawskiego. Ja i siostra Maria dorastałyśmy z fortepianem. W ramach tzw. „dobrego wychowania” zaczęłyśmy się uczyć się gry na fortepianie w Studium Eksperymentalnym p. Krystyny Druszkiewicz na ulicy Gołębiej, a potem kontynuowałyśmy naukę prywatnie. U siostry stopniowo zwyciężyły zainteresowania do sztuk plastycznych - została  architektem. Ja natomiast skończyłam wspomniane studium. Do egzaminu eksternistycznego przygotowało mnie dwóch znanych pedagogów krakowskich: Irena Rolanowska (fortepian) oraz Zofia Wolska-Laidler (teoria).  Do Państwowej Szkoły Muzycznej II st. w Krakowie dostałam się bez problemu do klasy fortepianu prof. Ludwika Stefańskiego, u którego później studiowałam w Akademii Muzycznej. Dorastając chodziłam z ojcem regularnie na wszystkie koncerty do filharmonii. Dzieliliśmy pasję i miłość do muzyki. Cieszę się, że zainteresowanie muzyką klasyczną nie umiera w naszej rodzinie - siostrzenica Katarzyna skończyła fortepian w Państwowej  Szkole Muzycznej II. st w Krakowie, a siostrzeniec Maciej altówkę w Podstawowej Szkole Muzycznej.
 
nPortal:  Kiedy zdecydowała Pani , że to właśnie muzyka będzie jej życiowym wyborem?
 
M. J. : Już jako dziecko czułam, że jest coś niezwykłego w świecie dźwięków  i  barwie fortepianu. Zawsze podchodziłam do instrumentu z ciekawością i radością. Po  rozmowach ze znajomymi muzykami, po dostaniu się do Średniej Szkoły Muzycznej, a także po kontakcie z najpiękniejszymi utworami z literatury fortepianowej nie miałam żadnych wątpliwości, że chcę studiować właśnie muzykę klasyczną.

nPortal.no:  Czemu to Thomas Tellefsen stał się Pani ulubionym kompozytorem? W Polsce niezbyt popularny, w Norwegii również był nieco przykurzony… Dopiero Pani przywróciła go na nowo do życia. Co jest fascynującego w jego muzyce?

M. J. : Thomas Tellefsen to kompozytor z pięknymi zwrotami melodycznymi i bardzo dobrym warsztacie kompozytorskim. Był dzieckiem swojej epoki - pisał mazurki, walce, nokturny. Polecam je między innymi wielbicielom miniatur fortepianowych. Tellefsen był uczniem i przyjacielem Fryderyka Chopina, a jego historia splotła się z miejscami i ludźmi znanymi z podręczników historii Polski. Paryż i Hôtel Lambert, rezydencja książąt Czartoryskich, księżna Marcelina Czartoryska oraz książę Aleksander Czartoryski... Tellefsen zadedykował dużą część swoich kompozycji polskiej arystokracji. Już samo to wystarczy, by zainteresować się jego twórczością.
 
nPortal.no:  Co decyduje o mistrzostwie w byciu pianistą? Czy to jest połączenie ćwiczeń i talentu, czy też zupełnie coś innego?

M. J. :  Oczywiście talent i praca. Co do samej kariery natomiast, to ważne są też  szczęśliwe zbiegi okoliczności.

nPortal.no:  Gdzie najbardziej lubi Pani koncertować? Czy polska publiczność rożni się czymś od norweskiej?

M. J. : Nie widzę specjalnej różnicy między polską, a norweską publicznością. Obie reagują w podobny sposób. Muszę przyznać, że wiele lat temu byłam mile zaskoczona po moim pierwszym koncercie w Norwegii. Obawiałam się ze strony norweskiej publiczności pewnego dystansu, czegoś, co nazywa się czasem stonowanym, północnym temperamentem, a tymczasem była bardzo wrażliwa i reagowała spontanicznie. Koncertować zaś lubię w obu krajach.

nPortal.no:  Proszę powiedzieć kilka słów o swoim najbardziej emocjonującym występie.
 
M. J. : Wiele koncertów pozostało w moim sercu i pamięci. Należą do nich recitale  chopinowskie i pierwszy monograficzny koncert z 1999 roku z utworami Thomasa D. A. Tellefsena w Bergen w Troldsalen. Wtedy jeszcze mało kto o nim słyszał. Miło wspominam też monograficzny koncert poświęcony Tellefsenowi w Arendal podczas Arendal Griegfestival  w 2001 roku. Grałam w dziewiętnastowiecznym pałacu Arendal Gamle Rådhus w sali Festiviteten,  w której sam kompozytor występował w roku 1857. Szczególny był też recital chopinowski podczas Tre Polske Dager w Trondheim w 2008 roku w Ringve Museum zorganizowanym z okazji 10-lecia Honorowego Konsulatu RP. Niezwykle serdecznie zostałam przyjęta w Krakowie, gdzie wystąpiłam gościnnie w  Akademii Muzycznej z okazji Roku Chopina 2010. Grałam tam dokładnie 30 lat po moim recitalu dyplomowym, jaki odbył się w tej samej pięknej sali Floriance. Dużo by wspominać…

nPortal.no:  Zadedykowała Pani albumy z muzyką Tellefsena królowej Sonji. Czy królowa jest dla Pani szczególną osobą?

M. J. : Decyzję zadedykowania nagrań Thomasa D.A. Tellefsena JKM Królowej Sonji dla upamiętnienia jej 70-tych urodzin podjęłam wspólnie z firmą płytową Acte Prѐalable. Powodów było wiele. Twórczość Tellefsena, kompozytora mieszkającego od 19-tego roku życia za granicą, była przez lata zapomniana. Stało się tak, choć jest on godnym poprzednikiem Edvarda Griega, jego twórczość to ważna część norweskiego dziedzictwa narodowego. Moje nagrania były pierwsze na świecie i dlatego zadedykowanie ich ceniącej sztuki piękne królowej było dla mnie naturalnym odruchem, decyzją niemal automatyczną. Tellefsen był za życia wysoko cenionym  pianistą oraz kompozytorem, został między innymi odznaczony tytułem kawalera  orderu św. Olava. Cieszę się, że również dzięki mnie jego muzyka powraca do życia.

nPortal.no:  Tellefsen i Chopin - Trønder i Polak  - byli przyjaciółmi. Obaj genialni , obaj z rożnych powodów zamieszkali z dala od ojczyzny. Pani również osiadła w kraju innym niż ten urodzenia, zyskała przyjaciół wśród Norwegów. Zechce Pani powiedzieć, co ją przywiodło i zatrzymało w Norwegii?

M. J. :  Rzeczywiście,  biografia tych dwóch kompozytorów jest pod wieloma względami podobna do mojej. Wyjechałam jednak w innym niż oni kierunku - na północ. Do Norwegii przyjechałam po raz pierwszy na wycieczkę, nie wiedząc, że poznam tu swojego przyszłego męża. I tak już stopniowo przeniosłam się do nowego kraju. Cenię sobie wysoko  przyjaźń z Norwegami, ich lojalność i wiarygodność.

nPortal.no:  Nad czym teraz Pani pracuje ? Czy jest jakieś niespełnione marzenie, które chciałaby Pani w nadchodzących latach ziścić?

M. J. :  Mam kilka ciekawych projektów w perspektywie. Obchodzimy teraz 100-lecie urodzin Witolda Lutosławskiego, z tej okazji grałam niedawno recital w Krakowie. Wkrótce podobny zagram w Norwegii, w Arendal. Cieszę się też z wydania  książki prof. dr hab. Edwarda Olszewskiego pt:   „Fryderyk Chopin i Thomas D.A. Tellefsen. Polsko – norweskie więzi muzyczne odkrywa pianistka Małgorzata Jaworska z Krakowa i norweskiego Arendal.”

Rozmawiała Sylwia Skorstad (sylwia@skorstad.pl)

N PRESS | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2013 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

×