Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

N26 card neobank norway norwegia

Tagi: Norwegia , Polska , nauka , gospodarka , pieniądze , Polityka , Parlament Europejski , Die Welt , dziennik , oszczędności , El País , unia , Erasmus , budżet UE , Finicial Times , La Monde , Horyzont 2020 , Trouw , Rada Europejska

Budżet UE: Oszczędności i dyscyplina
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2013-02-10 13:42:19 +0100

Po ponad 24 godzinach negocjacji, podczas których europejscy przywódcy zebrali się w Brukselii by dojść do kompromisu, budżet UE na lata 2014-2020 został ostatecznie zatwierdzony. Teraz budżet czeka głosowanie w Parlamencie Europejskim. Umowa pod znakiem oszczędności i dyscypliny da UE kopertę na zobowiązania w kwocie 960 miliardów, mniejszą niż przed siedmiu laty (2007-2013) 994 miliardów. Wartość budżetu to dokładnie 1 procent brutto dochodu narodowego unii.


Dzięki dopracowanej w największych szczegółach formule, porozumienie w sprawie budżetu na lata 2014–2020, do którego doszło 8 lutego, pozwala dwudziestcesiódemce wyjść z twarzą z impasu. Ale przyjęte cięcia mogą się okazać trudne do wprowadzenia w życie, jak zauważa europejska prasa.

Po opóźnionym szczycie, nocy pełnej pertraktacji i licznych dyskusjach, w których interesy narodowe brały górę nad jakimikolwiek innymi względami, dwudziestu siedmiu prezydentów i premierów powinno znaleźć porozumienie w sprawie unijnej perspektywy budżetowej na lata 2014-2020.

To posiedzenie Rady Europejskiej sprowadzało się do „negocjowania i prób ugrania interesu” - zauważa Trouw. Holenderska gazeta przypomina, że ciężar presji, jakiej podlegali przywódcy, był ogromny, bo musieli dojść do kompromisu, ale zrazem obawiali się, że będą musieli się z niego tłumaczyć przed opinią publiczną:

 

Dążą do tego, aby każdy wyszedł z tego cało, ponieważ od tego zależy wiarygodność Unii. Ponadto ten wieloletni budżet jest warunkiem, bez którego nie można by było inwestować w projekty infrastrukturalne i naukowe. A każdy lęka się, że kolejnej szansy przed 2014 r. już nie będzie. Po drodze zaś są wybory we Włoszech, w Wielkiej Brytanii [samorządowe] i w Niemczech. Europejscy przywódcy nie mają zamiaru przyznawać się do tego, że byli zbyt ulegli podczas tych obrad.

W tym kontekście, chcąc „zakończyć spór budżetowy, Europejczycy postanowili dokonać subtelnego rozróżnienia między obiecanymi wydatkami a tymi rzeczywiście wypłaconymi z kasy” - tłumaczy Le Monde:

 

 

Europejczycy wyróżniają, jak nigdy dotąd, zaangażowane środki ograniczone do 960 mld euro od sumy środków płatności, które mają się kształtować na poziomie 908,4 mld. Ta rozpiętość […] nabiera wyjątkowych proporcji. I po raz pierwszy od początków integracji europejskiej zarówno te pierwsze, jak i te drugie są mniejsze w porównaniu z poprzednią perspektywą budżetową (na lata 2007–2013).

Szczyt może się zakończyć „sukcesem Wielkiej Brytanii i płatników netto” - ocenia El País. Madrycka gazeta nazywa kompromis przedstawiony przez przewodniczącego Rady Europejskiej, Hermana Van Rompuya „grą opierającą się na kreatywnej księgowości” i ubolewa nad tym, że

 

podczas tych dwóch miesięcy, które minęły od [poprzedniego posiedzenia Rady dotyczącego budżetu, zakończonego fiaskiem](3079051), nie rozwiązano żadnego sporu. Wręcz przeciwnie. Każdy jest teraz bardziej uparty. Nie ma żadnego ducha wspólnoty, każdy kraj dba już tylko o własne interesy.

W Berlinie, Die Welt uważa rozstrzygnięcie za „nienajgorsze, biorąc pod uwagę okoliczności”. Jak zwykle dziennik daje wyraz swojemu sprzeciwowi wobec zwiększania budżetu UE kosztem podatnika, chwaląc cięcia w „potworze wchłaniającym unijne dotacje”, jakim są dopłaty do rolnictwa.

 

Pojawiająca się od dziesięcioleci próba wyrównania poziomu życia w UE wpisuje się teraz w szerszą wizję polegającą na dawaniu szansy przedsiębiorcom, a nie na tym, żeby lokalni politycy mogli zachowywać swoje przywileje.

Jednak, uprzedza Le Monde, ten kompromis będzie mógł wejść w życie, tylko jeżeli zostanie zatwierdzony przez Parlament Europejski, który nie jest do niego przekonany:

 

Jego przewodniczący Martin Schulz jest oburzony z powodu dyscypliny budżetowej narzuconej przez [premiera Wielkiej Brytanii] Davida Camerona. Prawdopodobne będzie krytykował skalę rozbieżności między środkami zaangażowanymi, a tymi rzeczywiście potrzebnymi do dokonania wszystkich płatności. W jego odczuciu przyczyni się to do powstania deficytu, ponieważ może zaistnieć sytuacja, w której wydatki nie będą pokrywane na bieżąco przez wpływy.

Jak pisze Financial Times, zainicjowany przez Niemcy pomysł wypłacania rządom pieniędzy w zamian za reformę gospodarczą podważy autorytet tych instytucji i ugodzi w nie rykoszetem. UE powinna raczej bezpośrednio finansować te najważniejsze dla państw reformy, przekonuje Jean Pisani-Ferry, szef think-tanku Bruegel.

Z inicjatywy Niemiec europejscy przywódcy rozpoczęli dyskusję na temat „kontraktów dla konkurencyjności i wzrostu”. Pomysł, by rzecz ująć dosadnie, polega na przekupywaniu rządów, które nie chcą zmieniać swojej polityki gospodarczej. Może to jednak przynieść odwrotne skutki do zamierzonych i potrzeba tutaj lepszego pomysłu.

Propozycja przedstawiona przez Komisję Europejską jest następująca: zamiast – jeszcze nim w danym kraju dojdzie do sytuacji, w której pomoc MFW okaże się niezbędna – bezskutecznie próbować przekonywać rządy o potrzebie reform, UE wspierałaby konieczne zmiany za pomocą tymczasowych i warunkowych zastrzyków gotówki. Najpierw porozumienie w sprawie naprawy gospodarki, a potem transze pomocy wraz z jego wdrażaniem.

Istnieją argumenty za takim podejściem. Reformy, nawet te najbardziej korzystne dla całego społeczeństwa, spotykają się często ze sprzeciwem, ponieważ wiążą się z ograniczaniem dla niektórych grup przywilejów społecznych, nazywanych przez ekonomistów „rentami”.

Polska z budetu UE otrzyma największą ilość środków pieniężnych - potwierdził  to premier Donald Tusk.

Dla Norwegii, nowy budżet jest dobry pinieważ uwzględniono tam dalsze zaangażowanie UE na rzecz badań naukowych, które są najbardziej interesujące.

Ostateczny budżet nie jest tak ambitny jak innowacje na froncie - jest to pierwszy wniosek Komisji Europejskiej, ale dodane zostały środki na inwestycje w badania i edukacyjne programy jak Horyzont 2020 i Erasmus.

Norwegia uczestniczy w badaniach naukowych UE od lat, a dalsze jej uczestnictwo nie zostanie rozwiązany ponieważ budżet jest ostatecznie na miejscu. Więcej pieniędzy z UE, oznacza jednak, że Norwegia będzie musiał zapłacić więcej, jeśli wciąż chce w programach pozostać.

nPortal Press | POLMEDIA (reporter@nportal.no)

Copyright © 2013 nPortal Press | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

N26
×