Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: złoże , Norwegia , ropa , Statoil , gaz , BP , Helge Lund , Jens Stoltenberg , Espen Barth Eide , tavanger , Algeria , zakładnicy , refinaria , COBRA , bojówkarze , Islamiści , Mali

Islamiści zaatakowali rafinerię Statoil w Algierii. Wśród zakładników są Norwegowie
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2013-01-17 03:01:41 +0100

Uzbrojona grupa bojówkarzy przejęła południowym regionie Algierii zakład produkcji gazu Amenas. Pole gazowe eksploatowane jest poprzez joint venture koncernów BP Plc, norweskiego Statoilu ASA i algierskiej firmy państwowej Sonatrach.


Wśród zakładników przetrzymywanych przez islamskich terrorystów na polu gazowym w Algierii jest dziewięciu Norwegów, jeden Kanadyjdczyk i Brytyjczycy i inni - potwierdził w środę premier Jens Stoltenberg. Także Stany Zjednoczone potwierdziły, że wśród zakładników są amerykańscy obywatele.

Stoltenberg powiedział, że norwescy zakładnicy pracowali dla firmy Statoil. "Poprosiliśmy Algierskie władze, by postawiły życie zakładników ponad wszystko" - dodał na wspólnej konferencji z premierem minister spraw zagranicznych tego kraju Espen Barth Eide.

Jak podała lokalna gazeta Bergens Tidende - 55-letni Norweg pracujący na miejscu zadzwonił do żony i powiedział jej, że został porwany.

Dyrektor zarządzający Statoil, Helge Lund przybył do siedziby koncernu w Stavanger tuż po północy - To ekstremalna sytuacja dla nas - powiedział Lund gazecie Stavanger Aftenblad. Odmówił jednak komentarza na temat tego, co się dzieje i jakie podejmowane są działania. Nowa konferencja prasowa zaplanowana jest w Forus - biurze firmy na czwartek rano o godzinie 7.30.

 

 

 


W Wielkiej Brytanii w związku z sytuacją w Algierii po południu zebrał się sztab antykryzysowy "COBRA". Jego rolą jest koordynowanie działań różnych agend rządowych i resortów w reakcji na kryzys w kraju lub za granicą, jeśli ma reperkusje dla W. Brytanii. Obradom zwykle przewodniczy premier. Brytyjski MSZ powołał dwie ekipy – polityczną i konsularną. Brytyjska ambasada w Algierze jest w stałym kontakcie z tamtejszymi władzami.

Islamiści, którzy twierdzą, że przetrzymują 41 cudzoziemców na polu gazowym Amenas, zażądali zakończenia francuskich operacji wojskowych w Mali oraz uwolnienia 100 islamistów przebywających w algierskich więzieniach. Chcą też, by więźniowie ci zostali wysłani na północ Mali. Algierskie władze wykluczyły możliwość prowadzenia negocjacji z islamistami i zapowiedziały, że nie spełnią ich żądań.

Mauretańskie media cytowały wcześniej rzecznika islamistów, który powiedział im, że wśród 41 uprowadzonych jest siedmiu Amerykanów, a także obywatele m.in. Francji, Wielkiej Brytanii i Japonii. Islamscy bojownicy ostrzegli, że próba odbicia zagranicznych zakładników "zakończyłaby się tragicznie". Jeden z porywaczy powiedział mauretańskiej agencji, że wokół miejsca, w którym przetrzymywani są cudzoziemcy, umieszczono miny.

Około 150 Algierczyków, którzy również pracowali na położnym na Saharze polu gazowym, wciąż pozostaje na jego terenie. Pozwolono im się swobodnie poruszać, ale nie mogą go opuścić. Wcześniej algierska agencja APS podała, że uwolniono Algierczyków, którzy byli wśród zakładników. Nie jest znana liczba zwolnionych osób.

 

 

 

 

 


Według przedstawiciela islamistów operacja była reakcją "na jawną ingerencję Algierii, która zezwoliła francuskiemu lotnictwu na wykorzystywanie jej przestrzeni powietrznej podczas nalotów na północ Mali". Dwa mauretańskie serwisy informacyjne podały, że rzecznik jest członkiem grupy islamistycznej utworzonej niedawno przez Mochtara Belmoktara, jednego z dawnych szefów Al-Kaidy Islamskiego Maghrebu (AQMI)

Grupa około 60 ludzi w środę o świcie zaatakowała pole gazowe w Tigantourine, ok. 40 km od Ajn Amnas, które jest eksploatowane przez państwową firmę Sonatrach, brytyjski koncern BP i norweski Statoil. Jest to trzecie co do wielkości pole gazowe w Algierii.

Według agencji APS w ataku zginęło dwóch obcokrajowców, w tym Brytyjczyk, a sześć osób, w tym dwóch cudzoziemców, odniosło obrażenia. Jak podaje brytyjski koncern naftowy BP, uzbrojeni napastnicy wciąż okupują te obiekty. Według BP pole Amenas zostało wyłączone z użycia.

Przedstawiciel władz algierskich mówił wcześniej, że napastnicy pochodzili z sąsiedniego Mali, gdzie od 11 stycznia trwa interwencja wojsk francuskich przeciwko islamskim rebeliantom kontrolującym północ kraju. Algieria od dawna ostrzegała przed interwencją militarną przeciwko rebeliantom w północnej Mali, obawiając się przemoc może rozlać się na jej długiej granicy.

Ataki na obiektach naftowe w bogatej w ropę Algierii są bardzo rzadkie mimo, że od dziesięcioleci trwają tu walki powstańców z islamistami, głównie w północnej części kraju.

Algieria jest największym krajem w Afryce, który od lat był sojusznikiem USA i Francji w walce z terroryzmem. Ale jej związek z Francją został obarczony urazą nad kolonializmem i krwawą wojną o niepodległość, pozostawiwając Algierię wolnym krajem 50 lat temu.

nPortal Press | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2013 nPortal Press | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

 

 

N26
×