Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150

Tagi: Norwegia , Polska , dzieci , matka , demografia , kobiety , Niemcy , Eurostat , styl życia , Austria , rodzic , ojcostwo , Die Presse , jakość życia

Bezdzietne albo "złe matki"
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-12-18 22:43:02 +0100

Dlaczego kobiety chcą rodzić tak mało dzieci?

Niemieckie badania pokazują, że wiele z nich już nie widzi sibie w roli rodzica. Ponadto istnieją inne ważniejsze cele w życiu. Odnosi się to również do Austrii i innych krajów Europy - w tym Skandynawii i Polski.


Jesteśmy coraz starsi, coraz mniej pracujemy i coraz mniej wierzymy w Boga.

Według najnowszych danych Eurostat ostanie statystyki wzkazują na to, że liczba ludności w Europie zmnijeszą się. Liczba ludności w wieku produkcyjnym maleje i zmniejsza się też liczba katolików, ale przybywa więcej ateistów i agnostyków. To miejsce zajmuję teraz najbardziej roziwjącą się religia, jaką jest islam, a muzułmanki rodzą najwięcej dzieci.

Dlaczego w Europie rodzi się tak mało dzieci? Czy trzeba coś zrobić, aby to zmienić?

Nowe spojrzenie na odpowiedzi, ostatniego badania niemieckiego Federalnego Instytutu Badań Ludności (BiB) pokazują, że współczynnik dzietności (poziom płodności) (ang. Total Fertility Rate - TFR) utrzymuje się na niskim poziomie w całej Europie (Norwegia: 1,77, Niemcy: 1,39, Austria: 1,43, Polska: 1,3). Na świecie, na 228 krajów Polska zajmuje 208 miejsce. Specjaliści są zgodni w swoich ocenach. Zbliża się do nas zapaść demograficzna. Choć Norwegia i Szwajcaria mają największy przyrost ludności ze względu na emigrację.

Kraje skandynawskie znalazły się nieco wyżej, a to dlatego, że Polki rodzą właśnie tutaj. Za niskim poziomem rozrodczości stoi nie tyle brak żłobków, co wyobrażenie kobiet o roli matki. Zdaniem badaczy, najważniejszym powodem spadającej na świecie dzietności jest wydłużanie się czasu edukacji. Wiek matki w chwili urodzenia pierwszego dziecka konsekwentnie, więc rośnie – o ponad dwa lata w ciągu 15 lat. Dwukrotnie zwiększyła się grupa tych, które rodzą pierwsze dopiero po trzydziestce.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Polska bezdzietna - dzieci wyjechały. Wielki boom w Norwegii

Dlaczego?

Isabella Buber-Ennse, badacz z Instytutu Demografii w Austriackiej Akademii Nauk, w dzienniku "Die Presse" przedstawia kilka powodów: tradycyjne wzorce lub - w porównaniu do Skandynawii - duża odpowiedzialności matki, jak również spełnianie samego siebie:

"Małe dziecko będzie cierpiało, jeżeli jego matka będzie pracowała. Ponadto praca i przyjaciele stają się bardziej znaczącymi źródłami szczęścia i samorealizacji niż dzieci".

Antropologowie podkreślają, że miejsce dziecka na mapie planów, potrzeb, celów i inwestycji zmieniło się zasadniczo. Terapeuci zaznaczają, co prawda, że nieurodzenie się upragnionego dziecka to jedno z najtrudniejszych doświadczeń życiowych, które skutkuje przeżyciem głębokiej, pełnoprawnej żałoby.

Sztuka zachodu

Ale nie dotyczy to każdego. Współczesna nauka wykluczyła istnienie tak zwanego instynktu rodzicielskiego. Nie u każdej kobiety się on objawia – niestety, także po urodzeniu potomka. Część po prostu siebie w takiej roli nie zaakceptuje, a za kulturowe uwikłanie w niechciane rodzicielstwo płacą dzieci. Rezygnacja z rodzicielstwa jest więc wpisana w rozwój cywilizacyjny na podobnej zasadzie, na jakiej wydłuża się życie.

Ale potrzeba bycia rodzicem może być ogromna. Niezależnie od światopoglądu większość ludzi wciąż potrzebuje mieć dzieci, widząc w nich zasadnicze doświadczenie związane z miłością. Doświadczenie nadające sens życiu i rozwijające. Przyrost naturalny ma w gruncie rzeczy tego jednego sprzymierzeńca - zaznacza Martyna Bunda, publicysta z tygodnika „Polityka”. Choć badania niemieckiego Federalnego Instytutu Badań Ludności (BiB) pokazują też, że dzieci nie zawsze są postrzegane jako "źródło radości i satysfakcji."

nPortal Press | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2012 nPortal Press | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

×