Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 norwegia

Tagi: Norwegia , Polacy , praca w Norwegii , strajk , protest , Arbeidstilsynet

Takiego strajku jeszcze nie było
Sylwia s

Sylwia Skorstad - |

Opublikowano: 2017-09-25 11:27:41 +0200

Big strajk
Protestujący na Sotrze związkowcy.

Polacy w Norwegii rzadko biorą udział w protestach mających na celu poprawę warunków pracy i płacy. Tym razem jednak grupa pracowników firmy Norse Production zdecydowała się na protest. I nie odpuszcza. 

W Norse Production na wyspie Sotra niedaleko Bergen od 18 dni trwa strajk. Ponad siedemdziesięciu związkowców, głównie Polaków, pojawia się przed zakładem o godzinie 5 rano i pozostaje tam do zakończenia produkcji, czyli niekiedy nawet do godziny 1 w nocy. Walczą o zawarcie w firmie układu zbiorowego. Chcieliby wspólnie negocjować lepsze warunki pracy i płacy. Są członkami związku zawodowego pracowników przemysłu żywnościowego NNN. Ich akcje popierają inne norweskie związki zawodowe, w tym IT Forbunet oraz EL

Końca nie widać

Strajkujący starają się spędzać czas w dobrej atmosferze. Spacerują dookoła zakładu, puszczają muzykę, chcą być dobrze widzialni i słyszalni. Czasem rozpalają grilla albo grają w piłkę. Każdego dnia ktoś ich odwiedza – przedstawiciele innych związków zawodowych, okoliczni mieszkańcy, koledzy i członkowie rodziny. Przychodzą, by okazać wsparcie i solidarność. Tylko pracodawca zachowuje się tak, jakby protest go nie dotyczył.

- Nie widać końca sporumówi Nportal.no jeden z liderów protestu, Krzysztof Jedlikowski.Pracodawca nie wyraża woli podjęcia rozmów. W wysyłanych do nas mailach twierdzi, że produkcja odbywa się normalnie i zachęca do opuszczenia szeregów związku zawodowego oraz powrotu do pracy. Nie mamy takiego zamiaru, nie na dotychczasowych warunkach.

Jedlikowski relacjonuje, że Norse Production zastąpiła strajkujących wynajętymi z agencji pracy Litwinami. Dodatkowo, by utrzymać produkcję na stałym poziomie, skłoniła pozostałych na miejscach pracowników rotacyjnych do wykonywania zadań w okresach, w których powinni byli pojechać do domu. Zdaniem strajkujących firma narusza w ten sposób szereg przepisów, między innymi o maksymalnym czasie pracy, który nie powinien przekraczać 10 godzin dziennie.

Możliwe zaostrzenie protestu

Obecny konflikt nie jest pierwszym, do jakiego dochodzi w tej firmie. W 2013 roku prasa pisała, iż Polacy zarabiają tam po 90 NOK na godzinę, podczas gdy norweskim pracownikom płaci się przepisowe stawki. W 2016 roku w Norse Production kontrolę przeprowadziła Państwowa Inspekcja Pracy (Arbeidstilsynet) i nakazała cały szereg zmian. Zdaniem związkowców przeprowadzone reformy nie przyniosły jednak spodziewanej przez nich poprawy. Ostatecznie negocjacje załamały się 7 września. Firma ma się tłumaczyć, że wprowadzenie umów zbiorowych oznaczałoby dla niej kłopoty finansowe.

Krzysztof Jedlikowski zapowiada, że protest będzie trwał do skutku:

- Na razie nie zaostrzaliśmy protestu, by dać pracodawcy czas na podjęcie rozmów mówi.Jeśli jednak nadal nie będzie z jego strony woli współpracy, nie wykluczamy zaostrzenia formy strajku, w tym na przykład blokady dostaw surowców. Nie zależy nam na tym, by firma straciła odbiorców, wolelibyśmy inne środki, ale jesteśmy zdeterminowani, aby osiągnąć swój cel i w końcu zasiąść do konkretnych rozmów.

Organizatorzy akcji protestacyjnej zdają sobie sprawę, że ich dzialania mają znaczenie nie tylko dla zakładu, w którym sami pracują. Wiedzą, iż takich firm, jak Norse Production jest w Norwegii wiele, jednak nie wszędzie pracownicy czują się na tyle zorganizowani i zmotywowani, aby walczyć o należne im prawa.

- Chcemy, aby nasz protest stał się przykładem dla innych Polaków w Norwegii deklaruje Jedlikowski.Nie bójmy się zrzeszać i walczyć o godne traktowanie. Nie musimy godzić się na zaniżone stawki tylko dlatego, że w naszym rodzinnym kraju płace są jeszcze skromniejsze.

 

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Baner 720x90 ver3
×