Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Nportal.no lingu

Tagi: Norwegia , Skandynawia , Polityka , internet

Hejt w Internecie: Norweski polityk poniesie konsekwencje
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-07-17 11:22:42 +0200

Big imageedit 2 7477030251
(Na zdjęciu: Gjermund Orrego Bjørndah/ Nettavisen )

Hejt w mediach społecznościowych nie jest niczym nowym. Obrażanie innych zza klawiatury komputera stało się czymś tak powszechnym i nieokiełznanym, że ci którzy sobie pozwalają na frywolne wyrażanie "opinii' na temat innych robią to bez najmniejszego mrugnięcia okiem, natomiast tym osobom, którym zależy na przeciwdziałaniu temu zjawisku brakuje już skutecznych pomysłów. Mimo że hejt w Internecie wydaje się być czymś bezkarnym, może on mieć jednak dla niektórych czasem spore konsekwencje - zwłaszcza w przypadku osób publicznych.

Otóż całkiem niedawno norweska Partia Pracy (Ap) wydała oświadczenie, że rozważa wykluczenie Gjermund Orrego Bjørndah z szeregów swojej partii za obraźliwe komentarze pod adresem minister ds. imigracji i integracji Sylvi Listhaug (Frp).

Ostrą reakcję Partii Pracy wywołały komentarze Bjørndah, w których polityk nazwał minister Listhaug - w dosłownym tłumaczeniu - "latarnią morską rasizmu" (rasismens fyrtårn) i "norweską odpowiedzią na Goebbelsa"(Norges svar på Goebbels). Nie były to jednak jedyne komentarze podsumowujące poglądy i działalność minister - poprzednie były znacznie bardziej dosadne. Najgłośniejszym skandalem było określenie Sylvi Listhaug „pieprzoną rasistowską suką”.


- Odcinamy się od jego wypowiedzi, ponieważ nie ma to nic wspólnego z poglądami partii. Polityk dostał już wcześniej pisemne ostrzeżenie za jego poprzednie obraźliwe wypowiedzi. Wiemy, że Gjermund Orrego Bjørndah wnioskuje o zwolnienie z pełnienia politycznych obowiązków na rok. W porozumieniu z lokalnymi władzami partii rozważamy jednak wyciągnięcie wobec polityka dodatkowych konsekwencji – łącznie z całkowitym wykluczeniem - mówi sekretarz Partii Pracy Kjersti Stenseng dla Nettavisen.

Na ile obrażanie innych w przypadku osób prywatnych kończy się zazwyczaj na bezsensownej - aczkolwiek często nieprzyjemnej i bolesnej - kłótni na Facebooku, na tyle osoby publiczne stanowią swego rodzaju wzór dla innych i dają tym samym przyzwolenie na wyzywanie każdego, kto ma inne poglądy zamiast merytorycznej wymiany zdań.

Redaktor naczelny Nettavisen Gunnar Stavrum całkiem trafnie podsumował całą sytuację na swoim blogu:

- Gjermund Orrego Bjørndahl żyje z formułowania własnych myśli. Jest on pisarzem, wydał kilka książek, pracuje jako nauczyciel i przewodniczy komisji ds. dzieci i młodzieży (Oppvekstkomiteen) w Arendal. Dzieci w Arendal mają zatem nieodpowiednie wzorce płynące ze strony doświadczonego polityka, który uważa zwrot „pieprzona rasistowska suka” za odpowiedni przy określaniu ludzi o innych poglądach niż jego własne.

 

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Baner 720x90 ver3
×