Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Nportal.no lingu

Tagi: Norwegia , Oslo , Polonia , Skandynawia , sport , piłka nożna , Polacy w Oslo

Polak trenerem kobiecej drużyny piłkarskiej w Oslo
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-06-22 13:50:04 +0200

Big imageedit 2 4825437348
(Na zdjęciu Piotr Wykurz)

Trener drużyny sportowej cieszy się poważaniem i dobrymi relacjami z uczniami. Pewnego razu wchodzi on w konflikt z dyrektorem sportowym klubu, który podważa jego metody nauczania, a tym samym jego kompetencje. Trener nie zgadza się na takie traktowanie i postanawia odejść. Nie przypuszcza jednak, że uczniowie wykażą się wręcz heroicznym wyrazem solidarności ze swoim trenerem. Kiedy oświadcza im o swojej decyzji, drużyna buntuje się przeciwko zarządowi klubu i decyduje się odejść wraz z trenerem. Fabuła hollywoodzkiego filmu? Nie tym razem.

W takiej sytuacji naprawdę znalazł się Piotr Wykurz, trener kobiecej drużyny piłkarskiej Baerums Verk Hauger w Rykkinn kolo Oslo.

 - Powiem szczerze, że się tego nie spodziewałem. Mieliśmy dobry kontakt, ale nie miałem pojęcia, że ta więź jest aż tak silna. Kiedy dowiedziałem się o tym, co one chcą zrobić podjąłem próbę rozmowy z zarządem. Zaproponowałem, że mógłbym wycofać swoje wypowiedzenie jeśli pozwolą mi zachować moją koncepcję pracy. To wspaniały, młody zespół z ogromnym potencjałem. Nie chciałem, aby się rozpadł. Niestety zarząd nie zgodzili się na takie rozwiązanie, więc dziewczyny odeszły razem ze mną z tego klubu - mówi Piotr Wykurz.

- Obecnie dziewczyny prowadzą rozmowy z różnymi klubami, ale stawiają im warunek - chcą abym był ich trenerem. Za każdym razem, kiedy one odwiedzają jakiś klub, to ja dostaję później telefon od dyrektora sportowego danego klubu z ofertą pracy. Rzeczywiście ta sytuacja może wydawać się trochę zabawna, kiedy się ktoś przygląda temu z boku - dodaje.

Piotr Wykurz należy do tych szczęśliwców, który pracę w zawodzie znalazł bez większego problemu i to zaraz po przyjeździe do Norwegii.

- Przyjechałem tutaj razem z narzeczoną pomóc rozkręcić kawiarnię dla znajomych. Mieliśmy być tutaj tylko kilka tygodni, ale później okazało się, że moglibyśmy się jednak przeprowadzić na dłużej. Od razu rzuciło mi się w oczy, że dużo młodzieży w Norwegii gra w piłkę nożną. Było to w sumie duże zaskoczenie, że ten sport jest tutaj popularny, bo ogólnie Norwegię się kojarzy ze sportami zimowymi. Zacząłem przeglądać oferty pracy. Zauważyłem wtedy, że brakuje na rynku trenerów piłkarskich zarówno z uprawnieniami, jak i kompetencjami. Wysłałem CV w różne miejsca i  dostałem kilka ofert pracy. Moim pierwszym klubem był LFK w Lillehammer. Po przeprowadzce do Oslo pracowałem 18 miesięcy w klubie  BVH z drużynami dziewcząt U12 i U19 oraz równolegle w międzynarodowej Piłkarskiej Akademii (Norsk Fotball Akademii). Obecnie prowadzę drużynę chłopców U13 i drużynę  kobiet w 2 lidze w klubie Frigg na Majorstua w Oslo - opowiada Piotr.

Mimo że Piotr grał jako piłkarz na poziomie profesjonalnym oraz jest trenerem piłki nożnej od 15 lat, to przez pierwszego pracodawcę  jego talent i zdolności nie zostały docenione tak od razu.

- Nie znałem wtedy norweskiego, ale moje kwalifikacje były dość wysokie, bo miałem dyplom trenera UEFA B, który był oznaczony logiem Niemieckiego Związku Piłki Nożnej, co na ludziach z branży robi duże wrażenie. Dlatego problemu jako takiego, aby zainteresować swoją osobą nie miałem - leżał on gdzie indziej. Nie do końca dowierzano moim kompetencjom. Na rozmowie kwalifikacyjnej powiedziano mi wprost, że cenią mój dyplom i CV, ale wiedzą, że czasem nie pokrywa się to z faktycznymi umiejętnościami. Zaproponowano mi wówczas umowę na okres próbny. Potem przeprowadziłem się do Oslo. Tam miałem już dużo łatwiej, bo klub w Lillehammer wystawił mi bardzo dobre referencje. Sprawiły one, że byłem już bardziej „wiarygodny” i nikt już nie kwestionował moich kompetencji - opowiada. 

Jak to zwykle w życiu bywa, coś wartościowego wymaga poświęcenia.

 - Na początku mówiłem po angielsku. Zależało mi jednak bardzo na tym, aby jak najszybciej opanować norweski przynajmniej tak, aby mógł się jakoś komunikować. Zacząłem uczyć się sam i to bardzo intensywnie. Spędzałem praktycznie każdą chwilę ślęcząc nad norweskim. Zajęło mi 5 miesięcy, abym mógł się jakoś porozumiewać z uczniami. Dobrze, że w piłce nożnej nawet kiedy brakuje czasem słów, to i tak się rozumiemy. W sumie to praca z młodzieżą i dziećmi wymusiła na mnie intensywną naukę. Teraz nie mam problemu z porozumiewaniem się po norwesku - mówi trener. 

Jak Piotr sam przyznaje, pracę udało mu się zdobyć bez większego problemu ze względu na duży deficyt wykwalifikowanych trenerów w branży piłkarskiej. Statystyki pokazują, że w samym Oslo na ponad 50 tys. sportowców przypada tylko 150 wykwalifikowanych trenerów, resztę stanowią w dużej większości rodzice. Jednakowoż, brak trenerów to nie jedyna kwestia. Problem stanowią także przyjęte w Norwegii metody nauczania.

- Norwescy trenerzy nie poprawiają błędów zawodników. Wszystko odbywa się w atmosferze pozytywnych doświadczeń tzn. nawet jeśli dziecko robi coś błędnie, to się je zachwala mimo wszystko. A niestety w sporcie błędy należy najpierw uzewnętrznić tak, aby dziecko rozumiało ich specyfikę by później można było je skorygować. Co więcej, są one niezmiernie ważne w procesie nauczania, bo właśnie na błędach człowiek się uczy, oczywiście pod warunkiem, że je widzi i rozumie - tłumaczy trener.

Piłka nożna to coś więcej niż tylko techniczne umiejętności. Ten sport zawsze należy rozpatrywać w kategoriach gry. To nieustanna interakcja między zawodnikami,  która ma swoją strategię, zasady oraz taktykę, a tym samym wymaga umiejętności odczytywania wydarzeń dziejących się na boisku oraz podejmowania decyzji w taki sposób, aby zapewnić wygraną. Dlatego, jak podkreśla Piotr, niezwykle ważne dla powodzenia gry jest, aby wychwycić błędy i je poprawić. Natomiast samo popełnianie błędów jest fundamentem każdego procesu nauczania. 

- W Norwegii mechanizm wyłapywania błędów się nie pojawia. Myślę, że w jakimś stopniu jest to powiązane z bezstresowym modelem wychowania. Mam wrażenie, że zamiast mówienia o tym, jak zarządzać negatywnymi emocjami, uczy się dzieci od małego ich unikania. Często jestem świadkiem sytuacji, w których chociażby najmniejsza krytyka ze strony rówieśników powoduje stres i frustrację u danego dziecka. Ja nauczyłem się pracy w takich warunkach i wypracowałem swój sposób korygowania błędów, który nie dotyka dzieci bezpośrednio, ale wskazuje jednocześnie na nieprawidłowe zachowania - mówi.

Piotr Wykurz przy wsparciu ze strony polonijnego LOVE HELP DANCE w najbliższym czasie będzie organizował klub piłki nożnej dla polskich dzieci. Więcej informacji Tutaj.

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Ubezpieczenia w norwegii localmarket.no
×