Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Tagi: Norwegia , Oslo , Polonia , wydarzenia , Skandynawia , sport , klub

Polak założył pierwszą szkołę Oyama Karate w Oslo
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-06-09 21:10:03 +0200

Big received 10207574008508672
(Foto: Pawel Dronka Photography)

Studiowanie karate jest jak wspinanie się na wysoką górę. Życie również przypomina wspinaczkę. Ważne jest żeby wytrwale próbować dotrzeć na sam szczyt. Kiedy już się go osiągnie można wiele dostrzec i zrozumieć. Stojąc u podnóża góry można tylko podziwiać jej szczyt -  tłumaczy Shigeru Oyama, twórca stylu Oyama Karate.

 Tymi słowami kieruje się także Polak Wojciech Piątas, który założył pierwszy oddział szkoły Oyama Karate w Oslo.

Wojciech Piątas mieszka od dziewięciu lat w Norwegii, do której przeprowadził się - jak sam mówi - za głosem serca. Od ponad 27 lat ćwiczy karate, zaś od 2015 roku prowadzi treningi w Oyama Karate Norge.

Pomysł, aby założyć szkołę karate wziął się nie tylko z pasji Wojciecha do tego sportu, ale w dużej mierze z braku możliwości osobistego rozwoju w Norwegii w tym zakresie.

- Jakieś cztery lata temu zadzwoniłem do swojego trenera z Polski Shihan Rafała Majdy 5dan i zacząłem mu zwyczajnie narzekać, że w Oslo nie ma takich klubów karate, które miałyby bardziej nowoczesne i rozwojowe podejście do treningu. Co prawda, z braku możliwości chodziłem trochę na kickboxing, ale bicie się po twarzy mnie mało bawiło, więc zrezygnowałem. Kiedy tak się skarżyłem mojemu trenerowi ten odparł mi, że w takim układzie powinienem otworzyć własną szkołę, to wtedy będę miał gdzie ćwiczyć. Na początku odebrałem to jako żart. Później jednak doszedłem do wniosku, że to nie jest najgorszy pomysł – opowiada  Wojciech Piątas.

 
Jak to zwykle bywa, pomysł to jedno, a wprowadzenie go w życie to już inna sprawa.


- Wymagania, aby zostać instruktorem stylu Oyama są wysokie. Najpierw musiałem zrobić ponad roczny kurs, zakończony egzaminami teoretycznymi i praktycznymi, a także napisać pracę dyplomową i ją obronić. Dla bezpieczeństwa ćwiczących i swojego zrobiłem również kurs pierwszej pomocy. Dzięki poważnemu podejściu do sprawy oraz poparciu ze strony Shihan Rafała Majdy otrzymałem z rąk Hanshi Jana Dyducha 8 dan nominację na Branch Chief OYAMA Karate w Norwegii. Od tego momentu rozpoczęły się prace nad rejestracją klubu jako organizacji non-profit. Musiałem napisać statut oraz regulaminy, a następnie przełożyć je na język norweski. Kosztowało to sporo energii, jak i środków. Zacząłem również gromadzić sprzęt treningowy, bo wiedziałem, że w momencie startu nie będę w stanie kupić na raz całego wyposażenia potrzebnego do treningów. Do tego jeszcze trzeba było znaleźć i przekonać do siebie i mojej pasji ludzi, którzy mogliby być członkami zarządu w organizacji - opowiada trener.

 

- Wielkie problemy miałem także ze znalezieniem miejsca do ćwiczeń. Wszędzie gdzie składałem wnioski dostawałem odmowne odpowiedzi. Dopiero po roku od rejestracji udało mi się zarezerwować dwie sale. Niestety wiąże się to ze sporymi kosztami finansowymi - dodaje.

Na zajęcia prowadzone przez Wojciecha przychodzą nie tylko dorośli, ale także i dzieci.

- Regularnie na zajęciach pojawia się 25 osób. Mamy dwie grupy dziecięce w przedziale wiekowym między 5 a 14 rokiem życia oraz dwie grupy dla osób powyżej 15 lat. Zajęcia odbywają się w pięknej hali sportowej Ekeberg Idrettshallen oraz po wschodniej stronie Oslo w Ris Ungdomsskole - mówi trener.

Shihan R.Majda 5dan i Sensei Wojciech Piatas 1dan (po prawej)

 

- Muszę zaznaczyć, że trening z dziećmi jest to nauka poprzez zabawę. Rozgrzewkę prowadzimy wprowadzając dynamiczne gry i zabawy ruchowe dopiero potem bezpieczne formy rozciągania i ćwiczenia ogólnorozwojowe. Zajęcia są dopasowane do możliwości psychofizycznych dziecka. Polega to na tym, że poszczególne ćwiczenia technik karate przeplatają się z elementami zabaw. W momencie, gdy milusińscy tracą skupienie wprowadzamy jakąś zabawę. Generalnie chodzi o to, aby utrzymać zainteresowanie dzieci i wesoły nastrój.

W przypadku dorosłych trening skupia się na tym, aby przygotować ich do walki. Wszystko to co może przydać się w walce realnej. Ponadto, staram się także organizować imprezy integracyjne na przykład Mikołajki, gdzie rodzice razem z dziećmi mogą poćwiczyć, a osoby z innych grup mają okazję się poznać. Na zakończenie nadchodzącego sezonu szkoleniowego tzw. Sayonara planujemy zrobić ognisko, pieczenie kiełbasek i rozdanie dyplomów - opowiada.

W klubie obowiązuje jednorazowa opłata roczna i składki miesięczne, które idą w całości na pokrycie wynajmowanej sali. Każdy płaci składki, nawet sam trener. Wszystko to, aby zajęcia się mogły odbywać.

- Wszystkie przychody idą na opłacenie sali. Mam jednak nadzieję, że uda nam się wejść także w struktury Oslo Idrettskrets. Obniży to znacznie wydatki na sale. Ale niestety nie jest to proste. Okazuje się, że organizacja ta nie jest aż tak gościnna, jak mi się na początku wydawało. Miejmy nadzieję, że w przyszłości uda się na do nich przyłączyć, bo niesie to za sobą wiele innych możliwości takie jak udział w różnego rodzaju zawodach  - mówi Sensei Wojtek.

 

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Baner 720x90 ver3
×