Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenia w norwegii localmarket.no2

Tagi: Norwegia , Oslo , koncert , Jazz , Mirosław Carlos Kczmarczyk , Loud Jazz Band

„Muzyka jest dla ludzi" – rozmowa z Mirosławem „Carlosem” Kaczmarczykiem
Sylwia s

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2017-04-13 20:40:05 +0200

Big carlos mk
Mirosław „Carlos” Kaczmarczyk fot. Henryk Malesa

Polsko-norweski Loud Jazz Band wydał nowy album pod tytułem „The Giant Against The Girl”. Płytę nagrano w studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej w Warszawie. Zgromadzone na niej utwory będzie można usłyszeć na żywo już 21 kwietnia w Oslo. Zapraszając na koncert lider formacji opowiada o inspiracjach do tworzenia muzyki, niezwykłości swojego zespołu i o tym… dlaczego nie ma wielkanocnych kolęd.

Sylwia Skorstad: Czy wiesz, że jesteś dla wielu osób autorytetem moralnym? Niedawno po raz kolejny usłyszałam od kogoś: "chciałbym być taki, jak Mirek, on mi imponuje". Jak się czujesz w tej roli?

Mirosław „Carlos” Kaczmarczyk: Nie wiedziałem. Bardzo to miłe, ale też zobowiązujące. Autorytet to duże słowo, a ja jestem tylko człowiekiem i po prostu codziennie staram się „zachowywać”. To jest trochę tak, jak  z byciem muzykiem. Na scenie nie pomoże mi fakt, że kiedyś zdałem egzamin na uczelni, bo każdy dzień przynosi nowe doświadczenia. Za każdym razem, gdy staję przed wyzwaniem, to chcę być trochę lepszy niż poprzednio albo przynajmniej nie gorszy.

S. Skorstad: Spotykamy się w przedświątecznym biegu. Jak spędzisz w tym roku Święta Wielkanocne?

„Carlos”: W Warszawie z rodziną mojej żony. Mam wrażenie, że jestem tam witany z radością i serdecznością. W takich chwilach pozwalam sobie na oddanie sie pod opiekę mojej teściowej. Mam na co dzień tyle odpowiedzialności, że odpoczynek ma dla mnie coraz większe znaczenie.

S. Skorstad: Pozwól, że pozostaniemy na chwilę przy świątecznych tematach. Dlaczego nie ma muzyki Wielkanocnej? Na Boże Narodzenie śpiewamy kolędy, czemu zatem nie śpiewać wiosną o nowych początkach?

„Carlos”: Krótko mówiąc Wielki Tydzień nie nastraja do śpiewów, to raczej czas zadumy i refleksji nad życiem, przemijaniem, śmiercią. Dopiero później przychodzi szczęście i nowa nadzieja, ale wtedy… jest już prawie po Świętach.

S. Skorstad: Opisz proszę nową płytę trzema przymiotnikami. Czy możesz opowiedzieć o inspiracjach do niej?

„Carlos”: Osobista, prawdziwa, dojrzała. Wtajemniczonym tytuł powie wszystko. Tak naprawdę ta płyta to bardzo osobista historia, która ciągle sie rozgrywa, mój komentarz do wielkiej niesprawiedliwości, jaka spotkała moją żonę. Trudno jest mi się pogodzić z tą sprawą, narusza ona moje poczucie sprawiedliwości. Twórcy mają niezwykłą szansę radzenia sobie z przeciwnościami losu poprzez sztukę, mogą wyrażać swoje frustracje w akceptowalnej formie. To dar, za który jestem wdzięczny i cieszę się, że dzielę go z kolegami z zespołu, wybitnymi osobistościami muzycznymi: Wojtkiem Staroniewiczem (saksofon), Øyvindem Brække (puzon), Kristianem Edvardsenem (bas), Ivanem Makedonovem (perkusja), Maciejem Ostromeckim (instrumenty perkusyjne), Knutem Løchsenem oraz Jonasem Cambienem (synth). Nie można też zapomnieć o Ingeborg Torneborg i jej partiach wokalnych oraz wybitnej indywidualności europejskiej sceny jazzowej, czyli Pawle Kaczmarczyku (fortepian) nadającemu całości specjalnego formatu.

S. Skorstad: 21 kwietnia Loud Jazz Band zagra koncert w Oslo. Dla kogo to będzie muzyka? Spróbuj przekonać tych, którzy mawiają, że jazz nie jest dla nich.

„Carlos”: Koncert jest dla tych wszystkich, którzy obdarzą nas zaufaniem i dadzą sobie szansę na rozmiłowanie się w naszej muzyce. Uwierzcie, to jest nie tylko możliwe, ale prawdopodobne, nawet jeśli „nie lubicie jazzu”. Usłyszycie pieczołowicie dopracowane kompozycje, trochę nowych brzmień, a wszystko to w eleganckim stylu wypracowanym przez lata. Loud Jazz Band to jeden z najdłużej działających w Skandynawii zespołów jazzowych. Przez ponad ćwierć wieku wypracowaliśmy w sobie zaufanie, zgranie i płynność, które słychać wyraźnie, nawet jeśli mniej wprawne ucho nie zna przyczyny tej harmonii. Jest tylko jeden warunek, by zapamiętać ten koncert jako pozytywne, odprężające doświadczenie - wpadnijcie do Cosmopolite o godzinie 20.00, zapraszamy serdecznie.

S. Skorstad: Loud Jazz Band zyskał renomę na świecie. Powiedz, co takiego wyróżnia go spośród innych zespołów.

„Carlos”: Loud Jazz Band to zespół wybitnych indywidualności muzycznych, z których każdy wie, iż muzyka jest dla ludzi, a nie branży muzycznej. Moim marzeniem i celem jest takie komponowanie muzyki, aby w swoich ukrytych planach i płaszczyznach dotarła do rożnych osobowości oraz potrzeb emocjonalnych. Dzielę to marzenie z kolegami. Ludzie mawiają wychodząc z naszych koncertów, że właśnie polubili jazz, to cieszy. Członkowie grupy to muzycy o różnych temperamentach, ale tak samo otwarci na to, aby w czasie koncertu zapomnieć o sobie i pójść na całość w imię Loud Jazz Band.

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Local market refinansowanie 728x90
×