Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenia w norwegii localmarket.no2

Tagi: Norwegia , Oslo , Polonia

Helena i jej Rajska Fabryka
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-03-30 11:56:51 +0200

Big 6 100
(Foto: Podczas warsztatów w Rajskiej Fabryce)

Sztuka, zabawa i polska atmosfera - oto, co przyciąga polskie dzieci i ich rodziców na warsztaty w Rajskiej Fabryce w Oslo.
 

Rajska Fabryka ma być miejscem działań twórczych dzieci, rodziców z dziećmi oraz młodzieży i dorosłych. Inicjatorka projektu Helena Rajska prowadzi tam różnorodne zajęcia rozwojowe o charakterze artystycznym, na które regularnie uczęszcza ok. 14 dzieci między 2 - 10 rokiem życia.

- Zainteresowanie jest bardzo duże, a na zajęcia przychodzą różne grupy polskich migrantów: od nowo przybyłych po osoby poważnie rozważające przeprowadzkę do Norwegii poprzez tych, którzy przyjeżdżają tutaj tylko na kilka miesięcy w odwiedziny - mówi Helena Rajska.

Helena w Norwegii mieszka od czerwca 2014 roku i należy do tych imigrantek, które przeprowadziły się za granicę ze względu na męża i dzieci.

- Zaraz po przyjeździe nie podjęłam żadnej pracy, bo byłam w zaawansowanej ciąży. Ale kiedy mój syn miał 4 miesiące, a ja miałam już dosyć siedzenia w domu zaczęłam się rozglądać za zajęciami plastycznymi dla dzieci w języku polskim. Okazało się, że nie było takich zajęć. Ponadto, inne matki, które spotykałam także się o to dopytywały. Pomyślałam wtedy, że skoro sama jestem artystką i mam doświadczenie w pracy z dziećmi, to podejmę się tego zadania i zorganizuję takie warsztaty - opowiada o początkach Helena Rajska.

Choć początki realizacji przedsięwzięcia nie były łatwe, to dzisiaj Rajska Fabryka jest na pewno dla niektórych dzieci namiastką polskości w Oslo.
 

- Chodzi o to, aby dzieciom zapewnić możliwość kontaktu z językiem polskim i odprężenia poprzez sztukę, a samym rodzicom okazję do poznania innych rodaków z dziećmi w podobnym wieku i podzielenia się emigracyjnymi wrażeniami. Rajska Fabryka ma być właśnie taką przestrzenią, gdzie rozmawia się po polsku oraz poznaje polskie tradycje i kulturę poprzez zabawę w atmosferze zrozumienia, akceptacji i przyjaźni - opowiada inicjatorka projektu.

Problemy małego imigranta

Niestety jeszcze wielu rodziców nie przykłada uwagi do tego, co ich dzieci przeżywają w związku z emigracją wychodząc zwyczajnie z założenia, iż dzieci są przecież bardzo elastyczne i szybko się adaptują. Jednak według Heleny, polskie dzieci zwłaszcza na początku pobytu w Norwegii nie do końca dobrze się odnajdują w nowych realiach. Inna kultura, szkoła i otaczające środowisko wpływają na nie bardzo stresująco.

- Czytam fora, słyszę o czym rodzice rozmawiają na zajęciach, a i sama jestem matką dwójki dzieci, więc doskonale rozumiem wszystkie obawy wynikające z emigracji wraz z dziećmi. Dla dziecka pobyt za granicą to zawsze duży stres, dlatego ważne jest, aby mogło się odstresować, np.  poprzez zabawę z innymi polskimi dziećmi  - mówi.

Jednym z pomysłów, który mają wspomóc integrację dzieci w Norwegii jest m.in. konkurs plastyczny pt."Oslo jakiego nie znacie, czyli moje ulubione miejsca ".

- Ogólnie, celem konkursu jest przedstawienie architektury, elementów przestrzeni miejskiej oraz pejzażu miejskiego miasta Oslo. Ale ma on także zmotywować dzieci do tego, aby spojrzały na Oslo przychylniejszym okiem. Wiadomo przecież, że dzieci słysząc hasło “konkurs” patrzą na to, co je otacza w zupełnie inny sposób. Mam nadzieję, że ta inicjatywa otworzy je bardziej na Norwegię - opowiada o konkursie.

Nie tylko dzieci

Cała ta sytuacja stworzyła Helenie, jako imigrantce możliwości rozwoju w nowym kraju. Więcej, Helena uwierzyła w siebie i w to, że nawet bez płynnej znajomości języka norweskiego każdy może się rozwijać i być zadowolonym z tego co robi.

- Nie miałam łatwej sytuacji. Decyzję o emigracji podjęliśmy z mężem bardzo szybko. Mam dwójkę małych dzieci, mąż dużo pracuje, a ja nie mówię jeszcze po norwesku. Mimo to staram się robić, to co kocham. Dlatego w głębi serca mam nadzieję, że Polacy idąc moim przykładem zaczną też wierzyć w siebie i odnajdą swoje miejsce w Norwegii, gdzie będą mogli się spełniać każdego dnia - podsumowuje.

Zobacz film z warsztatów w Rajskiej Fabryce:

Cała oferta warsztatów plastycznych tutaj

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Local market refinansowanie 728x90
×