Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Tagi: Norwegia , Polska , dzieci , Polska rodzina , demografia

Czas na dziecko?
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2017-03-13 09:15:22 +0100

Big rodzi
W 2016 roku w Norwegii urodziło się 58 900 dzieci.

Porównujemy dane demograficzne z Polski i Norwegii. Jak myślicie, gdzie rodzi się więcej dzieci?

Jeszcze pół wieku temu przeciętna kobieta rodziła w ciągu całego życia pięcioro dzieci. W ciągu XX wieku ludzka populacja zwiększyła się z niecałych 2 miliardów do ponad 6 miliardów. Obecnie Ziemię zamieszkuje blisko 7,5 miliarda ludzi, a globalny poziom dzietności wynosi 2,5.

Ludzkość w liczbach

Najwięcej dzieci rodzi się w Azji, gdzie żyje obecnie 4,3 miliarda ludzi, czyli około 46% światowej populacji. W samym tylko Tokio i okolicach mieszka obecnie więcej osób niż w całej Polsce. Afrykę zamieszkuje „tylko” 1,5 miliarda przedstawicieli naszego gatunku, ale według danych ONZ to właśnie ten kontynent zyska w najbliższych latach największą dynamikę rozwoju i możliwe, że już za 80 lat będzie liczył aż 4 miliardy mieszkańców. Tymczasem w Europie dzietność kobiet znacznie spadła w ostatnich dziesięcioleciach. Ze statystyk wynika, że im dane państwo jest bardziej rozwinięte gospodarczo, a tym samym zamożne, tym mniej rodzi się w nim dzieci. Wpływ na dzietność ma też wzrost poziomu wykształcenia – im lepszą mamy edukację, tym bardziej świadomie planujemy rodzinę i tym później decydujemy się na osiadanie potomstwa.

Norwescy rodzice dzielą obowiązki

W 2016 roku w Norwegii urodziło się 58 900 dzieci, czyli o ułamek mniej niż rok wcześniej, ale więcej niż w roku 2006. Na jedną norweską kobietę przypada dzisiaj 1,7 dzieci, co jest jednym z najwyższych wyników w całej Europie. Na Starym Kontynencie są obecnie dwie grupy krajów: o wysokiej dzietności, czyli te, w których współczynnik dzietności utrzymuje się powyżej 1,7 oraz o niskiej dzietności, czyli te, w których na jedną kobietę przypada mniej niż 1,5 dziecka.

Przeciętna Norweżka ma 29 lat rodząc pierwsze dziecko, a przeciętny Norweg zostaje po raz pierwszy tatą po ukończeniu 31 roku życia, wynika z danych zgromadzonych przez SSB. 40% par w Norwegii dzieli po równo obowiązki wychowawcze w pierwszych latach życia dziecka. System urlopów tacierzyńskich sprawdził się i z roku na rok coraz więcej ojców decyduje się na przerwę w pracy z uwagi na konieczność opieki nad potomstwem. To pozwala mamom szybko wrócić do pracy lub poświęcić czas na podnoszenie kwalifikacji, dzięki czemu macierzyństwo nie oznacza dla nich wyjścia poza rynek pracy.

Polki obawiają się bezrobocia

W Polsce współczynnik dzietności jest wciąż jednym z najniższych w Europie i wynosi nie więcej niż 1,35. Tym samym Polska zajmuje pod względem dzietności 189 miejsce na liście 200 krajów świata, w których prowadzi się podobne rodzaju statystyki. Zdaniem demografów wpływ na to ma wiele czynników, z czego najważniejszym jest niemożność negocjowania rozkładu czasu pracy. Dla wielu Polek macierzyństwo jest równoznaczne z wypadnięciem z rynku pracy nawet na kilka lat. Co prawda istnieje państwowy system wsparcia rodzicielstwa i teoretycznie kobiety mogą po urodzeniu dziecka przechodzić na urlopy macierzyńskie, jednak w praktyce niewiele posad czeka na młode matki.

Kiedy w badaniach ankietowych przeprowadzonych w roku 2015 zapytano Polki, co powstrzymuje je przed posiadaniem dzieci, najczęstszą odpowiedzią była niewystarczająco dobra sytuacja materialna, następnie brak odpowiednich warunków mieszkaniowych i obawa przed pogorszeniem się poziomu życia. Kobiety w Polsce obawiają się, że nie będzie ich stać na zatrudnienie opiekunki, gdy przyjdzie taka potrzeba oraz, że nie znajdą dla dziecka miejsca w przedszkolu. Szczególnie mieszkanki dużych i średnich miast odkładają decyzję o powiększeniu rodziny na później, „gdy się poprawi”.

Jak dalej ułożą się trendy demograficzne po obu stronach Bałtyku, to zależy od szeregu czynników ekonomicznych i społecznych. Demografowie w Polsce już zastanawiają się, jak wpłynie na statystyki nowy system zasiłków rodzinnych i czy sprawi on, że Polska zbliży się pod względem dzietności do krajów skandynawskich. 

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Baner 720x90 ver3
×