Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Nportal 1200x150  1

Tagi: Norwegia , emigracja , Polacy w Norwegii , PRIO , badania naukowe , Marta Bivand Erdal , Peace Research Institute Oslo (PRIO)

Emigracja bez powrotu
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2017-02-25 22:33:02 +0100

Big terminal 1160262 1280
(Foto: Pixabay)

Polaków, którzy stanowią największą mniejszość w Norwegii, jest tam oficjalnie już ponad sto tysięcy. Zwabieni wizją sporych zarobków i całkiem przyzwoitym systemem socjalnym jadą, aby pracować ciężko i dużo, lecz jak się im wydaje przynajmniej na początku, na krótko. Uwikłani w różnego rodzaju zobowiązania oraz coraz to nowe cele do zrealizowania odkładają sukcesywnie powrót do ojczyzny. Kiedy już po dziesięciu latach chcieliby w końcu wrócić. Mają pieniądze i dość emigracji. Chcieliby wrócić do domu, ale nie mogą… Dlaczego? Co ich powstrzymuje? Co stoi na drodze do szczęścia?

Demografię poakcesyjnej emigracji Polaków do Norwegii należy rozpatrywać w dwóch kategoriach. Pierwsza to emigranci, którzy zdecydowali się osiedlić w Norwegii na dłuższy okres lub na stałe. Drugą grupę natomiast stanowią emigranci, którzy – jak sami siebie opisują – przyjeżdżają do pracy w Norwegii, ale “żyją” w Polsce. Stanowią ją przede wszystkim mężczyźni.


Jak twierdzi starszy naukowiec Marta Bivand Erdal, która prowadzi badania dotyczące mniejszości polskiej w Norwegii, emigranci należący właśnie do tej drugiej grupy często są uwięzieni w swego rodzaju emigracyjnej pułapce.


Na czym zatem polega ta pułapka? Jest to sytuacja, w której emigrant ze względu na specyficzną relację z rodziną mieszkającą w Polsce nie może powrócić z emigracji. Dzieje się tak, ponieważ rodzina przyzwyczajona do określonego standardu życia opartego głównie na zagranicznych zarobkach wywiera na nim presję psychiczną poprzez nałożenie obowiązku podtrzymania określonego poziomu życia.

– Wielu z nich nie chce tak żyć, ale czuje, że nie ma innego wyboru – opowiada o swoich spostrzeżeniach Bivand Erdal – Ponadto, są także świadomi, że przez te wszystkie lata przyzwyczaili własne rodziny do norweskich zarobków i gdyby wrócili do Polski, to nie są w stanie zarobić tyle, aby zadowolić i spełnić oczekiwania bliskich. Często jest to również związane z inwestycjami lub kredytami zaciągniętymi w Polsce. Dlatego uważają, że zwyczajnie nie mają innego wyjścia  – dodaje.

Przeczytaj także:  Więcej Polaków w Norwegii?

Co ciekawe, osoby te nie chcą być postrzegane jako emigranci, mimo że przez większość roku mieszkają fizycznie w Norwegii. W tej sytuacji można ich zaliczyć do  tzw. “pracowników transgranicznych", czyli osób pracujących w jednym kraju, a mieszkających na stałe w innym, do którego wracają co jakiś czas.

– Perspektywa bycia emigrantem wydaje się być dla nich czymś nie do zaakceptowania, bo jak mówią: “Nie jestem emigrantem, bo przecież ja jadę tutaj do pracy. Mieszkam w Polsce” – podkreśla Erdal.

Przeczytaj także: Kto do Polski wraca?

Kiedy jedni opowiadają o swoim losie ze łzami w oczach  – pozostawionych dzieciach i rodzinie w Polsce  – inni zaś patrzą na całą sytuację w pragmatyczny sposób. Marta Bivand Erdal opowiada, iż niektórzy z nich porównują się do żeglarzy i dla nich rozstanie z rodziną jest koniecznością przypisaną do danego zawodu.

– Kiedy oni biorą na swoje barki kwestie związane z stabilnością finansową rodziny, żona zajmuje się głównie wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu. W konsekwencji takie życie w pewien sposób staje się dla obu stron satysfakcjonujące, a nawet taki układ często jest wybierany świadomie. Dla wielu z nich jest to naturalnym następstwem kilkuletniej tułaczki z kraju do kraju w poszukiwaniu możliwości zarobkowych. Norwegię zaś traktują, jako kolejny przystanek w karierze zawodowej – podsumowuje.

Zapewne nie tylko dla tych mężczyzn nadzieja na lepsze jutro kosztem niewielkiego poświęcenia rozpłynęła się w realiach dnia codziennego. Jednakowoż każdy z nas ma swoją własną skalę wytrzymałości i odporności za granicą. Pytanie tylko, co trzeba poświęcić.


Marta Bivand Erdal jest pracownikiem naukowym Peace Research Institute Oslo (PRIO). Obroniła doktorat z geografii społecznej na Uniwersytecie w Oslo. Obecnie prowadzi badania na temat migracji.

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
×