Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 norwegia

Tagi: Norwegia , Polacy , Trondheim , biznes

Sukces polskiej piekarni w Trondheim
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2017-01-31 16:59:13 +0100

Big piekarnia
W St. Olav Bakeri największym powodzeniem cieszą się polskie słodkości.

Trondheim zasmakowało w wypiekach serwowanych przez pierwszą w mieście piekarnię zatrudniającą doświadczonych piekarzy z Polski. 

 

Trondheimską piekarnię St. Olav Bakeri & Konditori prowadzą od lata 2016 wspólnicy Kamil i Hafiz. Obaj mają dużo kreatywnych pomysłów. W byłej norweskiej stolicy piekarni z prawdziwego zdarzenia jest coraz mniej, a ich asortyment jest przewidywalny. To dlatego polska piekarnia oferująca szeroką gamę pieczywa, ciast i ciastek, przypadła konsumentom do gustu i cieszy się coraz większym powodzeniem. Wspólnicy mówią już ostrożnie o sukcesie, choć zaznaczają, że kilka miesięcy to za krótko, by robić podsumowania. Jak na ten etap działalności, jest naprawdę dobrze – mówią.

 

Sernik po polsku

 

St. Olav Bakeri & Konditori mieści się w centrum Trondheim na ulicy St. Olavs, na przeciwko biura sprzedaży biletów komunikacji miejskiej AtB. Klienci mogą obserwować proces przygotowania jedzenia, bowiem piekarze pracują w wydzielonej części głównego pomieszczenia, naprzeciwko lady, przy której sprzedawane są wypieki. Ruch jest spory, nawet w tych godzinach, które nie są typowe dla norweskiego handlu. Piekarnia działa do późna, jest otwarta również w niedziele, czym w Trondheim może się pochwalić niewielu konkurentów.

Największym powodzeniem u klientów cieszą się polskie słodkości – ciasta, wiele rodzajów bułeczek i rogalików oraz ciastka. W sprzedaży są między innymi pączki, sernik, WZ-tki, szarlotka i inne specjały, które Polacy znają z rodzimych piekarni. Dla miejscowych klientów to jednak zaskakująca nowość.

- Wiele osób było zdziwionych smakiem polskiego sernika. Norwegowie co innego nazywają tym mianem i dopiero my im pokazaliśmy, czym jest prawdziwy sernik – żartuje Hafiz.

Hafiz przed przyjazdem do Norwegii pracował przez wiele lat w Niemczech, a tradycje kulinarne znad Wisły poznał dzięki żonie, Polce.

 

 Domowe smaki

 

W pierwszych tygodniach działania piekarni klientami byli głównie Polacy. Z czasem zaczęło przychodzić coraz więcej miejscowych. Jedni chcieli spróbować niemieckiego i polskiego chleba, innych przyciągnęły chałki, precle oraz cebulaki, jakich trudno szukać gdzie indziej. Norwegowie pytają o asortyment i coraz chętniej testują nowe wypieki. Z czasem przyprowadzają też znajomych.

- Cześć polskiej społeczności podeszła do nas sceptycznie – przyznaje Hafiz. – Niektórzy spodziewali się cen podobnych jak w piekarniach w Polsce, ale to nie jest możliwe w norweskich warunkach biznesowych, gdzie koszt utrzymania pracownika i lokalu jest nieporównywalnie większy. Staramy się utrzymywać ceny na jak najniższym poziomie, by zachęcić Polaków z Trondheim i okolic do odwiedzenia nas. Mamy nadzieję, że próbując naszych specjałów poczują się jak w domu.

 

Z pomysłem

 

W rozmowie z Nportal.no Kamil mówi o planach rozwoju piekarni. Z czasem chciałby wprowadzać nowe produkty, marzy mu się też otworzenie restauracji z polskim jedzeniem.

- Mamy dużo pomysłów, w każdym tygodniu testujemy coś nowego, sprawdzamy, co zasmakuje klientom – mówi. – Uczymy się, prosimy zatem o wsparcie, wyrozumiałość i uwagi, co można jeszcze poprawić. Na początku nie uniknęliśmy kilku wpadek, ale wyciągamy z tego wnioski i staramy się doskonalić.

Kilka dni temu na lokalnym portalu internetowym trondheim24.no pojawił się entuzjastyczny artykuł o St. Olav Bakeri & Konditori. Kamil, jego dziewczyna Agata, która pracuje za ladą, Hafiz oraz reszta załogi, liczą na to, że dzięki temu dowiedzą się o nich ci, którzy jeszcze nie mieli szansy spróbować polskich specjałów. 

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
Local market refinansowanie 728x90
×