Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - NIC Media & Technology LTD and Sjølyst Investors AS


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


+47 450 904 66

Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Register Office Identification Number: 10071320
Legally represented by the Director General Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Nportal 1200x150  1

Tagi: Trondheim , sektor publiczny , IT , nowe technologie , ICT , E-reformy , Jørund Leknes , Kantega

E-reformy w Norwegii: Sztuka Upraszczania
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2014-10-28 23:47:22 +0100

Big big nokios trodnheim nportal.no
(Foto: POLMEDIA)

W dniach 28-30 października w Trondheim odbywa się konferencja NOKIOS 2014 poświęcona technologiom informacyjno-komunikacyjnym dla sektora publicznego. To ważne miejsce spotkań dla wszystkich tych, którzy zajmują się na codzień tematami ICT, tworząc nowe narzędzia ulatwiajace zycie obywatelom oraz urzednikom. Uczestnicy to pracownicy agencji państwowych, powiatów, gmin, instytucji badawczych oraz dostawcy rozwiązań ITK. Organizatorzy to Uniwersytet Naukowo-Techniczny (NTNU) i Norweska Rada Naukowa (Norges forskningsråd). Pojawiliśmy się tam, by rzucić okiem w przyszłość.


Zdaniem specjalistów z branży IT Norwegia jest jednym z tych krajów, do którego nowinki technologiczne trafiają jako pierwsze. Mieszkańcy Norwegii testują to, co dopiero po kilku latach lat trafia do powszechnego użytku w Europie. Tak było między innymi w przypadku telefonów komórkowych i tabletów, tak jest w przypadku nowoczesnych systemów elektronicznych używanych przez sektor publiczny. Państwa skandynawskie są w czołówce pod względem cyfryzacji usług świadczonych dla ludności. Przez internet można tu złożyć prawie każdy formularz potrzebny osobom prywatnym oraz firmom. Wkrótce e-usług będzie jeszcze więcej. Szykuje się bowiem reforma, która ma zrewolucjonizować nasze myślenie o gromadzeniu i wykorzystaniu danych.

Wielka, e-reforma

Od 2015 roku wszyscy pracodawcy oraz podmioty objęte obowiązkiem informacyjnym będą co miesiąc drogą elektroniczną przesyłać urzędom dane o pracownikach. Tak zwany A-melding będzie informacją zbiorczą dla trzech różnych urzędów – Centralnego Urzędu Statystycznego (SSB), Urzędu Skarbowego (Skatteetaten) oraz Urzędu Pracy (NAV). Najwięcej danych trafi do Urzędu Skarbowego. Centralny Urząd Statystyczny otrzyma raport o zarobkach pracowników, zaś NAV będzie miał pełne informacje o stosunkach pracy zachodzących u raportujących podmiotów. Dane te będą przesyłane za pomocą systemu Altinn. Reforma ma pociągnąć za sobą kolejne, jeszcze bardziej zaawansowane elektronicznie. Z czasem jednym bezpiecznym kliknięciem będziemy otwierać sobie cyfrowe wrota do informacji na temat naszych finansów związanych ze stosunkiem pracy – pensji, podatków, składek, zaliczek, zasiłków itp.

Po co to wszystko? By móc efektywniej planować wydatki na szczeblu państwa, regionu oraz gminy, lepiej śledzić przepływ pieniędzy, kontrolować poziom zatrudnienia, świadczyć więcej usług dla ludności, a następnie oszczędzić czas i pieniądze. Te działania mają z czasem ułatwić życie pracobiorcom i pracodawcom. Pracownik ma mieć w przyszłości większą kontrolę nad tym, czy proces opłacania jego pracy odbywa się zgodnie z przepisami. Nie stanie się to jednak w tydzień ani w miesiąc. Podobny system przed Norwegią wprowadziła Dania. Duńskie doświadczenia z e-raportowaniem nie były łatwe. Przez pierwsze miesiące wiele firm miało problemy z przesyłem danych, bowiem nowy system wymaga wysokich kompetencji informatycznych.

Będą kłopoty?

Twórcy norweskiej e-reformy już wiedzą, że nie obejdzie się bez kłopotów. Testy nowego systemu wykazały, iż wystarczy, by jeden z departamentów firmy lub innego podmiotu podlegającego raportowaniu zawiódł, a system odrzuci cały przesłany meldunek. Już sam okres testowy dla systemu jest za krótki, zatem zdaniem ekspertów, e-reforma będzie stanowić spore wyzwanie dla każdej ze stron – i tych, co przesyłają, i tych, co odbierają dane. Potwierdzają to urzędnicy gminy Oslo, którzy brali udział w testach nowego narzędzia. Ich zdaniem nie obejdzie się bez szkoleń i wykwalifikowanego personelu.

Wiadomo też, że początkowo pracodawcy, a dokładnie osoby uprawnione przez nich do raportowania, będą musiały poświęcić czas, aby nauczyć się obsługiwać nowy system. W założeniu po okresie nauki i wdrażania się przesyłanie danych ma zająć nie więcej niż 2-3 godziny w miesiącu, jednak w pierwszych miesiącach na pewno będzie to wymagało więcej czasu.

Diagnosta w zegarku i inteligentna toaleta

Jednym z wykładowców podczas tegorocznej NOKIOS jest Jørund Leknes reprezentujący firmę IT z Trondheim o nazwie Kantega. Leknes to jeden z bardziej znanych programistów w Norwegii, kilkukrotny finalista mistrzostw kraju w programowaniu, doradca polityczny do spraw IT, a także parlamentarzysta z ramienia partii SV w kadencjach 2001-2005 i 2005-2009.
Myślę, że dziś obserwujemy początek kolejnej rewolucji technologicznej, która za kilka-kilkanaście lat zmieni świat – powiedział dla NPORTAL.no Leknes. – Coraz więcej użytecznych usług będzie można uzyskać bez wychodzenia z domu i będzie się to działo automatycznie, bez naszego udziału. Podam przykład: za dekadę lub dwie będziemy rzadziej odwiedzać lekarza, bo jakieś niewielkie urządzenie, np. wbudowany w telefono-zegarek biomiernik, będzie stale przesyłać dane o naszej kondycji, w tym ciśnieniu krwi, do aplikacji, która przekaże je do lekarza rodzinnego. Proste teksty diagnostyczne wykonamy w domu i to nawet nie myśląc o tym, bo możliwe, że toaleta sama pobierze próbki do badania i prześle dane do naszej przychodni zdrowia. Być może inteligentna lodówka przeanalizuje dane o diecie domowników i sama podpowie, jak powinniśmy ją uzupełnić, aby dłużej zachować zdrowie. Co jeszcze? Na pewno więcej, niż dzisiaj możemy sobie wyobrazić.
Specjaliści w cenie

Za kilka lat bardziej efektywne gromadzenie i analizowanie danych ma zrewolucjonizować e-usługi tak, by dostosować je do faktycznych potrzeb ludzi. Cennym narzędziem mają się stać informacje z wyszukiwarek internetowych, bo istotne jest, co najczęściej z ich pomocą chcemy się dowiedzieć. Inteligentne systemy będą też sprawdzać, jak radzimy sobie w sieci, a e-designerzy modyfikować narzędzia tak, aby nie nastręczały nam problemów. Tak było np. z nowym narzędziem oferowanym przez Altinn, które po serii testów uproszczono tak, by nawet słabo zaawansowani informatycznie użytkownicy mogli samodzielnie dodawać kolejne usługi oraz cedować uprawnienia elektroniczne.

Zdaniem Jørunda Leknesa Norwegia musi wykształcić lub sprowadzić z zagranicy więcej specjalistów z branży ICT, w tym programistów, inżynierów i analityków, aby pozostać na topie. Bo konkurencja na światowym rynku będzie coraz większa, gdy między innymi Chiny i Indie, no i też Polska w pełni rozwiną swoje możliwości. W jego opinii pokolenie dzisiejszych przedszkolaków będzie żyło w świecie jednocześnie zaawansowanym elektronicznie, ale też prostszym i dającym więcej możliwości niż dzisiaj. Czy my dotrzymamy im kroku, zależy tylko od nas.

Sylwia Skorstad | POLMEDIA (sylwia@nportal.no

Copyright © 2014 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

Komentarze

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Odśwież komentarze
×